Szukając wyjścia
2010-03-12 20:01:23
Czy czasem nie lepiej jest spaść na samo dno, bo stamtąd jest tylko jedna droga wyjścia? W górę.
Spaść na dno, by się od niego odbić i zbudować wszystko na nowo.
Czy nie lepiej tak, niż pływać gdzieś pośrodku, i miotać się pomiędzy jednym a drugim biegunem.
Kiedyś, w odpowiedzi na to, przyśniło mi się że wpadłam do basenu. Na samo dno. Płynęłam przy połaczeniu 2 ścian w taki sposób, że nie wiedziałam, która z nich jest dnem, a która ogranicza bok basenu. Okazało się, że ciągle płynę po dnie. Nie w górę.
Wtedy zrozumiałam, że na dnie nie ma tylko jednego wyjścia. Można się zgubić i tam pozostać. Z różnych powodów, a przede wszystkim z czasem bardzo bogatej treści, uczę się z szacunkiem podchodzić do swoich snów i pozwolić sobie na wysłuchanie ich..
Nie trzeba się mordować żeby żyć?
Nie trzeba.
Dezintegruję się pozytywnie.. Mam nadzieję.. :)
Na koniec, wiersz prof.Kazimierza Dąbrowskiego, który swoją teorią o dezintegracji pozytywnej stworzył poczucie, że wszystko jest "po coś".. "bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi"...
a jednak jeszcze nie koniec :)
głowa się kołysze :)))
ps. udało się! od poniedziałku zaczynam psychiatrię dziecięcą :)) póki co, stażowo.. ale niech to będzie dobra wróżba.. :)
