Sobotnio

2009-12-12 19:16:36


Jutro przyjeżdżają rodzice. A, że pochodzę ze Świecia - miasta Celulozy, szpitala psychiatrycznego i do niedawna drużyny Polpaku, to bywam tam nieczęsto. Strasznie już się za nimi stęskniłam.

Więc czego to ja dzisiaj nie zrobiłam.. Podobno kiedyś istniały "sprzątające soboty". Dobra, przynaję - lubię porządek :) czasem, i z umiarem.
Pycha sobotnie śniadanie, sprzątanie całego mieszkania w rytm ulubionego kuźniarowego poranka w tvn24, zakupy, pranie, po 3 razy, spotkanie z D., zmaganie się ze zmywarką do naczyń, nawet wszystkie buty stojące w szafie wypastowałam, te letnie też.. Byłam w transie. Teraz siadam do pracy i cotygodniowych zobowiązań wobec pewnego polskiego serialu. Będę pisać o ranie ciętej nadgarstka. Choć jeszcze nie wiem co...

Wizyta rodzicieli nie bez powodu. W poniedziałek mamy rozdanie dyplomów i złożenie przysięgi H. w Filharmonii Narodowej. Choć jak skomentował drW (koordynator mego stażu) wieść o tym wydarzeniu: "I po co Pani ten dyplom.. potem są już tylko same problemy"..
Czasem też tak myślę.. ile to już razy ostatnio chciałam by czas się zatrzymał...

Ale jednocześnie tak niesamowicie ciekawi mnie to, co jeszcze może się tutaj wydarzyć...


Za oknem moja - Rosoła, wieczorową porą.

Rosoła (by WK)

Zdjęcie z mego balkonu by WK.



Dodane w życie

Komentarze: 6

Kasia 23.12.2009 r., 19:44
Jeśli bywam w ogóle w stolicy, to właśnie na Kabatach. Znam widok na Rosoła, ale taki bardziej na Świat Książki :) Przyjemne miejsce. Wesołych i rodzinnych Świąt!
zielonka 14.12.2009 r., 08:19
o rany.. widzę ze chyba ktoś się tu przepracował albo jest zmęczony weekendem.. no cóż.. trochę luzu i dystansu proponuje.. szczególnie do siebie i życia..
Dziadzia 13.12.2009 r., 19:47
Ja nie pytałem o pokorę, tylko o odpowiedzialność. Uważaj na używanie określeń, których znaczenia nie znasz do końca. Gratuluję braku poczucia humoru. Tak myślę, że pokorny może być mnich w klasztornej celi, ewent. lekarz zakładowy, co mu już wszystko malowniczo zwisa...
zielonka 13.12.2009 r., 10:06
z tym nożem i trucizną to chyba dość psychopatyczne podejście... gdybym miała ciągle się bać to nie powinnam w ogóle próbować. A czym innym jest umiejętność zachowania w tym wszystkim pokory.. i tego bym chciała..
Dziadzia 13.12.2009 r., 02:29
Do wora ten kolorek tła... Dlatego nie zauważyłem błędu. Przepraszam.
Dziadzia 13.12.2009 r., 02:28
Taaa... Dali papier na bezkarne używanie noża i trucizny... Udźwigniewsz?

Dodawanie komentarza