Zabawa w lekarza
2010-05-06 16:49:18
Kiedyś przeżyłem miłość prawdziwą
Poznałem ją w piaskownicy
Na imię miała Ania
Lepiliśmy razem babki i kroiliśmy dżdżownice na zjeżdżalni
Bawiliśmy się w mamę i tatę
Skradłem jej za garażem pierwszy pocałunek
Dziś ją spotkałem - jest prawnikiem w kancelarii
Już dawno nie bawilismy się w lekarza - do niej mówię
Mam w domu dużo zabawek – odparła
Nie kłamała
Jak to będzie?
2010-03-01 08:44:44
Masz dziś oczy niespokojne – powiedziała szeptem
Niespokojną mam też duszę – odpowiadam cicho
Mi też, jakoś smutno w środku
Jakby pusto
Chodź przytulmy się
Do chwil minionych
Obejmijmy je tęsknotą
Już mi lepiej, czuję ciepło
Ale, co to znaczy,
Że już razem nie będziecie?
Jak to będzie?
Tato
-----------
To moja premiera w kiczowniku - zatem proszę o wyrozumiałość... i słowa gorące lub jak lód zimne - ciepłych nie lubię
czytaj resztę »