Smuda w pięciu smakach

2012-06-17 01:41:06

Ludzie, co tu chlipać jeden drugiemu w rękaw. Byli lepsi od nas i już! Brawa dla Czechów. Futballowa Eurozabawa dopiero sie rozkręca. Szkoda, że bez Polaków, ale Szwecja, Irlandia i Rosja wracają do domu, a w gronie zagrożónych jest nawet Holandia, Dania, Portugalia, Chorwacha i Ukraina, nie wspominająć o wielokrotnych mistrzach świata Włochach.

 

1. Pogratulujmy Czechom konsekwentnej strategii godnej Napoleona, najpierw zwodzili Polaków, że nie wierzą w zwycięstwo, potem wbijają nam bramkę z fantastycznej kontry godnej Messiego. Czesi, kocham was. Tak trzymać! Nie wiemy z kim w ćwierćfinale zagrają nasi południowi sąsiędzi, ale ,,,,, Postup z prvního místa zaručuje českým fotbalistům jeden základní fakt: postaví se proti druhému týmu skupiny B. Na jakého soupeře narazí? Těžko říct. Může to být kdokoliv: Německo, Portugalsko, Nizozemsko, ale i hratelné Dánsko. (cytat ze sportowego portlau czeskiego)

 

2. Rozpaleni do czerwoności Polacy, z choragiewkami na autach i flagami na balkonach .... wszyscy do korekty ci PiS i ci z PO... Zgubił nas brak respektu i skupianie się  na ruskich kompleksach i mrzonkach jedynie o zwycięstwie w Nowej Bitwie Warszawskiej, a nie na całym turnieju i festiwalu piłkarskim. Najczęściej typowany w sondażach wynik meczu z Czechami 3:1 dla Polski. Pytam, kto miałby strzelić te trzy bramki, skoro w meczu, który trzeba wygrać wystawia się trzech defensywnych pomocników, czyli z bramkarzem ośmiu broniących.

 

3. Pękł starannie nadmuchiwany balonik. Ok, reprezentacja i trzeba kibicować, ale bądźmy realistami, gdyby Polacy mieli dostać sie do rozgrywek w drodze eliminacji to byłby cud prawdziwy. My nie mamy reprezentacji, bylejakość to jedyne określenie na poziom wybrańców Smudy. Ich gra ograniczała się do bicia piłki do przodu i liczenia na to, że coś wpadnie. Środka pola w ogóle nie było, a skrzydło funkcjonowało tylko jedno - prawe (warto zapytać, kto był nominalnie lewym skrzydłowym z Czechami, bo chyba nie Boenisch?). Nie ma co się czarować, na awans do ćwierćfinału nie zasłużyliśmy. Choć zgadzam się, że z tego materiału ludzko-piłakrskiego już więcej chyba się wycisnąć nie dało.



4. Najsłabszym elementem naszego zespolu byl bez wątpienia trener. niesympatyczny facet bez matury i wyobraźni, z warsztatem z II ligi niemieckiej sprzed 20 lat i co gorsza nie majacy zamiaru tego warsztatu "upgradować", reagujący agresją i złością na jakiekolwiek rady i zyczliwą krytykę. Co go już kompletnie dyskwalifikuje uprzedza się do ludzi, którym to i owo w karierez sie nie udało (Boruc, Żewłakow, Peszko, Mila). Nie szlifuje talentów (Wolski), które po Euro łyknie europejski piłkarski biznes za psie pieniądzę. W Danii, bez względu na wyniki, od kilkunastu lat pracuje Morten Olsen. Tam coach reprezentacji nie przygotowuje druzyny. On selekcjonuje zawodników. Zawodnicy sa przygotowywani w swoich klubach. Albo i nie. Siedzą na trybunach lub ławkach jak Brozek. Wprawdzie Rosji nie pomógł Dick Advocaat, któreemu płaco 2 miliony euro za sezon. A Smuda wyselekcjonował sobie zawodników, z którymi pracował wczesniej w Lechu, Wisle i innych zespołach. A polskich zawodników jest o wiele więcej. Smuda zajechał Lecha Poznań, a przedtem i kilka innych świetnych drużyn. On ma jakąś psychiczną blokadę i nie potrafi zrozumieć, że więcej treningów nie zawsze równa się lepszemu przygotowaniu drużyny do meczu. Dwa lata temu obiecywał, że zbuduje reprezentację grającą ofensywnie... A dziś bronił remisu w meczu, który musiał wygrać... 3 mecze u siebie i 2 punkty... Kicha.



5. Z reprezentacją nic się nie zmieni póki nie ulegną gruntownej przebudowie i modernizacji: system szkolenia młodzieży oraz chore relacje w polskiej lidze, oparte na SB-ckim establishmencie, gangsterskich nawykach i pogardzie dla sympatyków tej skądinad fajnej dyscypliny sportu. Żaden kraj, która ma słabą ligę nie ma szans w rozgrywkach międzynarodowych. Trzon reprezentacji narodowych stanowią tam dobrze zgrani zawodnicy z czołowych klubów ligi (Niemcy, Hiszpania, Anglia, Francja). Ale tam domimują pryncypia zdrowego biznesu, a nie układanek pod stołem. My możemy liczyć na zbieraninę piłkarzy z mniej lub bardziej klasowych drużyn zagranicznych. Zbieraninę, bo zespołem tego nijak nazwać nie można. I efekty są takie jak zawsze i takie, jak widać.

 

A zresztą, Adamiakowa też musi odejść ;), choc to jedna z najfajniejszych reklam telewizyjnych, ale dopiero 1 lipca po finale w Kijowie. Ja już teraz spokojnie kibicuję sobie piłce nożnej i trwałym przyjaźniom, które ona nieustannie kreuje.



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza