Słodko-kwaśny smak remisu

2012-06-13 02:27:36

Sportowe pojedynki Polaków z Rosjanami to coś więcej niż mecze. Jeśli już nie wygrywamy, to przynajmniej nie chcemy konczyć meczu na kolanach. W piłce nożnej ani żadnej innej dziedzinie zycia. Polscy kibole znów nie wytrzymali i starli się  z ruskimi zadymioarzami. A gdzie te młoty i sierpy o których wszyscy gadali? Na młotów to wyszli polscy kibole! Po jeszcze mocniejsze wrażenia nastepnym razem proponuje wyjazd do Moskwy i tam zgrywanie chojraków. Media szczuły wytrwale i podżegały jawnie do bitwy - demonizując Rosjan i spychając sport do wymiaru politycznego szamba i gnoju. Bezmózgi kupiły, złapały widły i hajda na nową wojnę polsko-ruską, Wstyd. Wychodzą polskie kompleksy. Ta gówniarzeria reprezentuje wyłącznie siebie,

Mamy juz ładne stadiony, autostrady, ale mentalnie dalej jesteśmy narodem podbitym.

Rosjanie przyjechali się bawić, na nasze zaproszenie. Wielu tych ze starszego pokolenia uczyło się polskiego języka, bo dzięki polszczyźnie, przyjaźni z Polakami mieli kontakt z Europą. Dziś pokazaliśmy twarz troglodyty. Jak długo jeszcze będziemy musieli wstydzić się za kretynów, wspieranych bez słów przez Zbawcę Jarosława? Za zniszenia barierek zapłacimy, ale kto zapłaci za wstyd przed normalnymi Rosjanami, którzy przyjechali na mecze z dziećmi ... Gdzie nasza gościnność? Dlaczego pozwalamy się podpuszczać? Chuligaństwo nie ma narodowości. Życzę policji, aby udało jej się zatrzymać wszystkich chuliganów i tych z polskim paszportem i tych z rosyjskim i jakimkolwiek innym. Liczylismy na wplywy z turystyki , EURO miała być reklama kraju. Straty są nie do oszacowania.

Ale póki co gole Lewandowskiego i Błaszczykowskiego, którzy na codzień szlifują swoje talenty z dala od tej hołoty u boku reprezentantów Niemiec, Japonii, Chorwacji i Paragwaju, dały zaledwie remisy. Do pełni szczęścia brakuje tylko zwycięstwa z Czechami. Tylko i aż.

Narodzie, zejdź na ziemię, ale ciesz się! Kiepska polska piłka nożna jest dopiero u progu przełamania niemożności. Wierzę w mój kraj i kocham go, ale mecze oglądam bez zadęcia. Drużyna polska grała futbol szarpany, nie potrafiła utrzymać się przy piłce. Udało się przeprowadzić tylko parę w miarę udanych kontr. Jedna znich zakończona pięknym strzałem Kuby Błaszczykowskiego + jedna absolutnie genialna akcja z klepki, po której Gienek Polański był na spalonym - to moim zdaniem za mało, by popadać w euforię. Rosja wchodziła środkiem jak chciała, siejąc grozę prostopadłymi podaniam. Generalnie była zespołem lepszym, kontrolowała grę, choć też nie zachwyciła.

Pomijając całą medialną, polityczną i historyczną otoczkę, nie mówiąc już o narodowym kompleksie - mecz był
przeciętny, raczej w ogonie tych Mistrzostw. Nasze miejsce w europejskim rodzinie piłakrskiej pokażą nam już w nadchodzącą sobotę Czesi. Albo my im!



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza