Którędy na godną emeryturę

2012-04-07 16:18:42

Nie od dziś wiadomo, że polityków nie obowiązuje siódme przykazanie, ale czy ktoś zastanawiał się ile kradną zwykli szarzy ludzie, których widujemy codziennie? Co więcej, my solidarnie z nimi walczymy o to, by mogli kraść dalej.

Któż to wymyślił, że oddając państwu przez 40 lat, znaczną część moich zarobków, nie uzbieram nawet na pozostałe parę lat nędznego życia? Emeryci z mundurówki w wieku 35 lat, albo górnicy w wieku 40 lat, albo ci, co zamiast podatku płacą jakąś archaiczną daninę obliczoną według średniej ceny żyta, to tylko pierwsi z brzegu reprezentanci ponad stu grup zawodowych, których przywileje kosztują budżet państwa krocie - 27,8 mld zł. Oznacza to, że każdy pracujący Polak dopłaca do nich 210 zł miesięcznie. Najsprytniejsi są ci emeryci, którzy przeszli na wcześniejsze emerytury wcześniejsze. Zatrudniają się w spółkach i pracują oficjalnie za najniższe wynagrodzenie, a rozliczają ich trochę z ZUS-em, a resztę dostają pod stołem.

O ile pielęgniarkom i położnym nie podobają się proponowane zmiany w systemie emerytalnym, o tyle lekarze i lekarze dentyści na chwilę jakby zamilkli. Czy celowo schodzą z linii strzału? Odpowiedzi poszukajmy w strukturze demograficznej. W przypadku 95.023 kobiet wykonujących aktualnie zawód lekarza lub lekarza dentysty 30.018 jest w wieku powyżej 60.lat, w tym 15.970 ma więcej, niż 71 lat. Mężczyzn lekarzy jest w Polsce 61.619. W wieku powyżej 65 lat jest 12.446, w tym 71 lat i powyżej ma 9.235 lekarzy. Gdyby lekarze rozstawali się z zawodem w wieku emerytalnym (chodzi w sumie o 42.464 osoby), doszłoby do katastrofy w ochronie zdrowia, przy której zamieszanie wywołane protestem pieczątkowym byłoby jedynie drobną niedogodnością.

Czy w kulcie lekarskiej młodości, sukcesu i pieniądza jest myślenie o starości? Mnie moja starość (1953) póki co nie przeraża. Mocno jednak czuję ciśnienie czasu. Eksperci nie pozostawiają wątpliwości. Wzrost wieku emerytalnego do 67. roku życia może nie wystarczyć, żeby system emerytalny przetrwał. Aby zapobiec drastycznemu spadkowi naszych standardów życia są tylko trzy opcje: więcej pracy, większa produktywność i wyższe oszczędności. Ale zanim dzisiejszy 40-latek dożyje emerytury, oportuniści nie raz zdominują fachowców i zdążą jeszcze zrobić parę "reform emerytalnych" i przewrócić wszystko do góry nogami.

Medicus 4/2012



Nie dodano kategorii

Komentarze: 1

JERZY 16.05.2012 r., 07:44
TAK naprawdęw życiu zawodowym są tylko 2 możliwości albo Ty "robisz" na pieniądze albo pieniądze "robią" na Ciebie (jest jeszcze trzecia ale nielagalna możliwość czyli sam "robisz" pieniądze ;)) w pierwszym przypadku wybierasz wariant 40/40/40 tzn 40 godzin tygodniowo (conajmniej) 40 lat pracy (albo i dłużej) za 40% emerytury (albo i mniej) a w drugim .... hmm a czy w ogóle interesuje cie drugi wariant?! czy naprawdę Chcesz dowiedzieć się: jak zatrudnić pieniądze do pracy na ciebie? by mieć już zawsze 500, 1 000 , 2500 lub jeszcze wiecęj stałej niezależnej od szefa i Państwa "pensji" wypracowywanej przez twoje aktywa? jerzy.openmlm@gmail.com

Dodawanie komentarza