Ludzie zdrowi, kraj bogaty ...

2012-03-06 01:07:00

Draństwo, skandal, granda - tymi epitetami określali pacjenci to, co działo się wczoraj rano w holu lubelskiego szpitala przy Kraśnickiej. W poniedziałek rozpoczęły się zapisy na ten rok do lekarzy specjalistów. Żeby zarejestrować się natychmiast po "otwarciu okienek" o godz. 7.30 trzeba było ustawić się w kolejkę... w niedzielę przed północą. Chorzy, którzy przyszli po numerek dziś rano, nie zostali już przyjęci. Klimaty rodem sprzed sklepu z pralkami automatycznymi w stanie wojennym.

Moja sąsiadka pani Wiola, na codzień kompletnie skołowana już to telewizją z Woronicza, już to radiemi z Torunia, wiedziona kobiecym przeczuciem przyszła pod szpital bladym świtem, a i tak dostała bardzo wysoki numerek w kolejce do rejestracji. Ma i tak wiele szczęścia, bo mnóstwo schorowanych ludzi, często poruszających się o kulach, odeszło od numerkomatu, łykając łzy goryczy i złorzecząc na kogo tylko wlezie.

Szpital, który zorganizował zapisy niby przeprasza za zamieszanie, ale nie poczuwa się do odpowiedzialności. Znowu zawiodła informacja, brak wyobraźni menedżerów i ich dobre samopoczucie. A rejestracja zaczyna się dopiero dziś. Ale kto o tym wiedział? Komu przyszło do głowy trąbić o tym przez cały ubiegły tydzień? Chorzy mogą zapisywać się do poradni także jutro, za tydzień i w kolejne dni. Pacjenci mogli rejestrować się do specjalisty także telefonicznie. Z dwóch linii jedna nie wytrzymała przeciążenia i zawiesiła się. Zresztą, szkoda gadać ...



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza