Konkurs piękności i ściemy

2012-01-28 00:10:57

Znowu Sejm stracił cały dzień na burdy w wykonaniu koalicji PiS-SLD. Te komuchy nie mają niczego do zaproponowania, tylko jęki i pretensje. Brak profesjonalizmu górą. To nie na Arłukowicza powinno się patrzeć. Każde nowe prawo narusza czyjes interesy. Ustawy nie robi się z dnia na dzień, trzeba dłuższego zastanowienia. Dlatego trzeba ludzi przekonywac, wyjasniać, tłumaczyć, nie tylko mówić, ale rozmawiać. Uspokoić nastroje, a pozniej wprowadzić zmiany. Bo jak nie, to ma się to się ma. To poprzedni minister Ewa Kopacz forsowała te ustawę i na niej powinniśmy się skupić. Może na dr. Ewie owszem, ale przede wszystkim na opozycji, która nie zrobiła nic, zeby w ustawie wyeliminowac bzdurne i niedobre zapisy. Polecam stenogramy z posiedzen sejmowej komisji zdrowia z 2010 i 2011, debatujacej nad projektem ustawy, ktorej przewodniczacym był dr Bolesław Piecha, tak ostro krytykujacy obecna ustawę.

Ale szczęście jeszcze raz usmiechnęło się do Donalda Tuska. Znalazł się kozioł ofiarny. Co więcej, sam sie zgłosił i sam ochoczo wziął to wszystko na klatę, jak na farbowanego lisa przystało. Nikt Arłukowicza do zmiany barw partyjnych i poglądów na sprawy ochrony zdrowia nie zmuszał. Ma to, czego bardzo pożądał. Jeszcze rok temu z ław SLD wściekał się, że ustawa jest be, a jak został ministrem to okazała się cacy. Fałszywy karierowicz dla stołka i forsy bez honoru. Ciekawy przykład, jak ambicja i przekonanie o własnej wartości, może nawet doskonałości, zabiły cały rozsądek inteligentnego przecież człowieka. Arłukowicza można traktować jako chodzącą przestrogę przed uleganiem takim słabościom.

Co zawiodło? Niepowazne traktowanie roboty i sztuczna zgoda między kolesiami, ktorą można zasłonić istotę problemu. Ale pamiętajmy, że tych kolesiów wybrał naród. O skali sukcesu niech świadczy zachwyt pacjentów, entuzjazm aptekarzy i wdzięczność lekarzy dla twórców dla "reformy". Zresztą, szkoda gadać.



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza