Szczęścia w zdrowiu!

2012-01-01 22:59:20

Nadciąga nowa wojna rządu z lekarzami. Od 1 stycznia lekarze mają obowiązek pod groźba odpowiedzialności karnej określić poziom refundacji leku na wystawianych receptach. Gestem Kozakiewicza ze strony rozgoryczonej braci lekarskiej ma byc pieczątka "Refundacja do decyzji NFZ. Sprzeciwiają się też wymogowi wpisywania na recepcie kodów uprawnień pacjenta do refundacji leków. Sam Donald Tusk straszy konsekwencjami tych, którzy beda utrudniać życie pacjentom, niegodziwym sianiem paniki. Opozycja zaciera ręce. Ministerstwo po fali krytyki ze strony różnych środowisk i mediów uzupełniło listę o raptem 14 leków stosowanych u pacjentów po przeszczepach, w leczeniu astmy oskrzelowej dzieci, w łagodzeniu bólu towarzyszącego chorobom nowotworowym i paski do glukometrów. Chociaż paski ACCU CHEK Active, których ja używam, wyrzucono poza listę, bo sa podobno ... stare. Właśnie miesiąc temu wymieniłem sobie glukometr.

Wiele aptek wolało nie ryzykować rychłej utraty interesu, zamykając swoje sklepy z lekami, zasłoniwszy się remanentami. Money makes the world go round!

Miedzy młotem a kowadłem znalazła się Naczelna Rada Lekarska, która 16 grudnia zawiesiła protest, naiwnie wierząc w swój wpływ na zmianę stanowionego prawa w drodze negocjacji. Tak jakby dopiero po raz pierwszy próbowano ją wystrychnąć na dudka. Co więcej, naczelne gremium lekarskie zgodziło sie na powołanie zespołów samorządowo-ministerialnych do monitorowania ... implementacji ustawy refundacyjnej. Skuteczność takiego zespołu moze być porównywana do finezji z jaka hasała w latach stanu wojennego inspekcja robotniczo-chłopska. 30 grudnia w Sejmie, przed kamerami minister Arłukowicz przypomniał całej Polsce o swoim szacunku i uznaniu dla prezesa NRL Macieja Hamankiewicza. Szczerze mówiąc, ani troche się dr. Arłukowiczowi nie dziwię. Jeszcze przed Nowym Rokiem miał powody, aby zameldowac o wykonaniu zadania.

OZZL będzie nawoływał do protestu, bo taki jest sens jego istnienia. Ciekawe tylko, dokąd odeślą lekarzy najbardziej poobijanych po proteście. Formę protestu, którą wybrały związki zawodowe, a samorzad lekarski zawiesił, rządzący obeszli zmuszając presją aptekarzy do podpisania umów na kształt których nie mieli oni wpływu. W walce politycznej politycy są od nas lepsi – to oni wygrywają wybory i mają do dyspozycji instrumenty władzy. Znam osobiście w MZ, Rządzie i Sejmie osoby, które podzielają lekarski punkt widzenia i szanuja logiczną argumantację, ale w politycznej gorączce i w ostrym konflikcie mogą być zmuszone ulec woli politycznej tzw. nieprzemakalnych. Eskalując konflikt możemy nie dać im szansy na działania zgodne z naszymi postulatami. Ta szansa oczywiście musi mieć określony termin.

Szczęscie w zdrowiu może w nachodzącym roku lekarzom najbardziej sie przydać.



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza