Alelluja Byle Taniej!

2011-10-22 02:18:46

Pani Minister Ewa Kopacz - Marszałek Sejmu in spe, zapowiada twardy kurs kontyunuacji dotychczasowej koncepcji zmian w ochronie zdrowia. Tylko patrzeć,  jak ustawa refundacyjna zlikwiduje możliwości rabatowania refundowanych produktów leczniczych, i jak wzrosną ceny leków, które były oferowane pacjentom po bardzo niskich cenach dzięki rabatom i upustom. Wzrost cen będzie jeszcze bardziej odczuwalny w przypadku tych chorych, którzy stosowali droższe leki oryginalne. Ustawa bowiem wprowadzi zasadę łączenia leków w tym samym wskazaniu w grupę terapeutyczną objętą wspólnym limitem ceny. W jednej grupie mogą znaleźć się leki oryginalne i ich generyczne odpowiedniki, o ile mają podobne działanie terapeutyczne, zbliżony mechanizm działania i takie same wskazania. Najtańszy z leków będzie wskazywał limit, do którego dopłaca NFZ. Jeśli pacjent kupi lek powyżej limitu, z własnej kieszeni pokryje różnicę w cenie.

Dyrektor Departamnetu Leków w Ministerstwie Zdrowia Artur Fałek powiada dumnie w wywiadzie dla "Rynku Zdrowia", ze zna zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa stosowania generyków. Jeśli budujemy system medycyny opartej na faktach, to nie ma faktów, które by potwierdzały, że lekiem generycznym - z tą samą substancją, w tej samej dawce - nie można zastąpić innego - wyjaśnia dyrektor.

Zdaniem Fałka, są one w pełni zastępowalne i tożsame co do właściwości farmakokinetycznych i farmakodynamicznych. Zachodzę w głowę, dlaczego tak doświadczony urzędnik i znawca leków, brnie w niedorzeczności. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Pacjent nie potrzebuje dopłaty do taniego leku, na który go stać, tylko właśnie do drogiego. Po co refundować tanie produkty? Potrzebna jest refundacja tych leków, które są drogie, jeśli oczywiście są wskazane i wykazują korzyści nad innymi, starszej generacji lekami, aby stały się bardziej dostępne. A tak, dalej będziemy inwestować w refundowanie antybiotyków, które są stosowane przez pacjentów sporadycznie, przepisywane przez lekarzy "na odczep się".

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a nawet leżenia. Nie chciałabym tu obsobaczać tylko tych "wypróbowanych kandydatów na Kontynuatorów". Powiem więcej i tylko tyle: nie zazdroszczę im tych wszystkich "tajemnic do rozwiązania", jakie stają im na ich drodze do ministerialnych rozkoszy. Nastawiony przez politynych dysponentów na rozwiązywanie zadań i poszukiwanie raczej praktyczne rozwiązań, urzędnik, któremu własniez wczoraj udało się nie wylecieć ze lukratywnego stanowiska zabiera się z konieczności i obowiązku do rzeczy według własnych "schematów konstrukcyjnych" i zadziwiony odkrywa, że żadnej w tym logiki i żadnego wzorca. On nawet nie ma czasu na porządne spotkanie z 12-letnim Jonhny Walkerem, Ale zawsze stara się obarczyć swoimi niepowodzeniami ustępującego ministra i jego politycznych lub partyjnych halabardników. To pozwala mu przetrwać i szkodzić postępowi przez wiele, wiele lat .....

Nie zapominajmy, że należy postulować, aby ustawa z dnia 12 maja 2011 r. została niezwłocznie znowelizowana w zakresie jednoznacznego określenia podstaw prawnych dochodzenia roszczeń przez NFZ od lekarzy, którzy niezgodnie z prawem wystawią receptę na lek refundowany. Postulat ten jest o tyle właściwy, iż ustawa o refundacji leków obowiązuje nie w pełnym zakresie na dzień dzisiejszy, a jej wejście w życie (wszystkich rozwiązań i definicji) przewidziane jest na dzień 1 stycznia 2012 r.



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza