W czepkach powabniej
2011-03-18 18:37:56
Pusty śmiech mnie ogarnia za każdym razem, kiedy oglądam w telewizji pielęgniarki biegające po sejmowych kuluarach w czepkach na głowach. Przecież one tak nie chodzą ubrane w szpitalach. Tradycyjnego nakrycia głowy pozbyły się już dawno. Teraz chodzą w gustownych białych garsonkach ze stetoskopem przewieszonym na szyi i wreszcie wyglądają jak lekarki. Może i wyglądają, ale przepaść intelektualną już nie tylko widać nawet gołym okiem, ale często i słychać.
A szkoda, bo niejednej mniej urodziwej pannie, czepek uformowany i spięty w specjalny sposób, nawet taki z plastiku, dodawał czaru i powabu. Posiadał ono znaczenie: symboliczne – czyli pokora i chęć służenia innym ludziom; funkcjonalne - jako ochrona, zabezpieczenie nierzadko długich włosów. W Polsce do roku 1990 czepek pielęgniarski był obowiązkowym elementem stroju pielęgniarki; obecnie obowiązkowy już nie jest. Przyjęło się, że słuchaczki liceum lub studium pielęgniarskiego przez pierwszy rok nauki chodziły bez czepka, a po pierwszym roku nauki przechodziły rodzaj inicjacji zwanej "czepkowaniem", podczas którego otrzymywały swój pierwszy czepek. Był on początkowo cały biały, dopiero w kolejnym roku nauki słuchaczki umieszczały na nim (nieco z boku, nad prawą skronią) jeden wąski pionowy pasek z aksamitnej wstążki koloru czarnego (moment ten wiązał się z tradycyjnym rytuałem "paskowania" posiadaczki czepka), a w kolejnym roku obok niego umieszczały drugi W niektórych szkołach pielęgniarskich w Polsce słuchaczki II roku umieszczają zamiast pionowego – jeden poziomy wąski pasek na czepku.
Czepek pielęgniarski jest prawie na całym świecie uniwersalnym symbolem pielęgniarek pozwalającym pacjentom szybko odróżnić pielęgniarki od lekarzy i innych pracowników szpitala. Ale już nie w Polsce. Bo po co?
