Być czy mieć?
2010-12-24 14:12:29
Świąteczna kontemplacja sklania nas często do takiej zadumy. Życie jest przecież krótkie i marnotrawstwem byłoby skupić się tylko na sprawach przyziemnych. Ale również jest tak krótkie, że grzechem byłoby nie skorzystać z jego uciech. Tylko trzeba mieć za co. I tak oto koło sie zamyka. Jak mówi polskie powiedzenie „pieniądze szczęścia nie dają” – owszem, ale po to człowiek wymyślił wartość pieniądza aby się mógł nim posługiwać. Pieniądze ułatwiają i umilają życie człowiekowi, ale za pieniądze nie kupimy pamięci ludzi współczesnych i ich potomków aby nas wspominali.
Wg rocznika statystycznego, konsumpcja w krajach europejskich i bogatych państwach świata znacznie przekracza zapotrzebowanie ludności tych krajów. To ona jest przyczyną problemu, który przejawia się zagubieniem wartości intelektualnych, kosztem masowego podporządkowania jednostki wobec „kultu przedmiotu i kultu pieniądza”. Człowiek przyjmuje postawę hedonistyczną, nastawioną na konsumpcyjny model życia w przyjemności i nadmiernego posiadania. Ja tego nie krytykuję ani nie mówię, że to źle. Ja tylko sobie myślę, że to może być za mało.
Być wieć, czy mieć? Powiem tak: trudno jest być nie mając nic, lecz mając wszystko przestajemy być.

Dodawanie komentarza