Wikileaks to nowy 11 Września
2010-11-30 02:08:24
Ameryką, jej tolerancyjną filozofią, pionierską rolą w nauce i medycynie, żelazną konsekwencją w obronie praw człowieka, uwielbieniem wolności i prywatnej własności zachwycałem sie od zawsze. Aż do soboty, 28 listopada, uchodziłem za amerykanofila, kiedy nagle do światowej przestrzeni publicznej przeciekło 251.287 poufnych dokumentów, które wszyscy mogą sobie poczytać w Internecie. Są to tajne depesze z amerykańskich ambasad na całym świecie. Operatorzy witryny Wikileaks twierdzą, że niemożliwe jest wyśledzenie, skąd pochodzą wpisy, w związku z czym ich autorzy nie ponoszą ryzyka związanego z ujawnianiem takich informacji. Niby nie ma tam nic takiego, czego byśmy nie wiedzieli i nie wywarcają świata do góry nogami. Ale - na Boga dlaczego wyciekły? Czy my w ogóle jesteśmy bezpieczni? Czy ta nasza pokojowa rewolucja to nie jest tylko jakaś ściema?
Nic mnie nie obchodzą relacje Amerykanów z Europą i odwrotnie, ani spekulacje, że ... coś tam tego. Nie zamierazm spekulować na ten temat.
Przypomina mi się tzw. afera gruntowa z Lepperem. Mało ważne było co to za afera, ale cały aparat państwowy (Kaczyńskiego) był uruchomiony ws. wycieku. Wycieki są widać poważniejszym przestępstwem, niż samo przestępstwo. Prawdziwi politycy zajmą się naprawdę ważnymi dla siebie sprawami i oleją te bzdety! A my? A my normalni ludzie ... również. Poczekamy jakis czas, to w koncu pewnie wyjdzie na jaw, kto na prawde za tym stoi.
Dla mnie to jednak Nowy 11 Września! Może nie taki dramatyczny, ale ... Mam wrażenie, że z tego nic dobrego się nie wylęgnie. Niech się każdy w spokoju zastanowi, jakie korzyści są z tego przecieku, oczywiście poza materialnymi dla paru osób i rzuceniem padliny dla sępów medialnych.
Problem w tym, kto teraz przejmie schedę po Ameryce? Chiny? A może Rosja? Oni nie przejmują się moralnymi rozterkami czy "przecieki szkodzą, czy też pomagają demokracji". Nie martą się, czy świat dowie się, że w jakimś sojuszniczym kraju byli torturowani terroryści.
A wiesz dlaczego? Bo u nich nie ma demokracji!
