W Sekcie bez zmian. Biale jest czarne, a czarne jest biale.

2010-11-07 01:38:21

PiS się sam marginalizuje. Media chyba oszalały, poświęcajac im tyle miejsca na łamach i na antenie. Kaczyński et consortes, zamiast jak przystało na prawdziwą opozycję zająć się tym, co sknocił rząd, tropi wrógów swego chowu i oczywiście sprawców tzw. drugiego mordu katyńskiego.

Myśłałem, że może w pierwszą listopadową, deszczową sobotę obejrzę sobie coś z leniwie założonymi nogami na ławę przed telewizorem. Nic podobnego!

Jeśli mam być szczery, to wcale mi żal Tych Obu Dam, które wyleciały z PiS-u. A dlaczego? Bo omal nie posadziły Jarosława Kaczyńskiego na fotelu prezydenckim. Ich bajerom i babskim sztuczkom, o cudownej przemianie Jarosława, zabrakło do zwycięstwa dosłownie kilka procent. Ale te naiwne damy zapomniały, że gdyby nawet sie im udalo, byłyby niewygodne. Nie udało się, jeszcze gorzej! U nieomylnych wodzów nie ma zasług nad przeciętność, każdy kto się za bardzo stara, będzie w końcu wycięty. W PiS-ie lista, która otwiera nie kto inny jak Trzeci Bliżniak Ludwik Dorn, coraz bardziej się wydłuża.

Polityka przecież nie zna elegancji. Palikot, na swoim sławnym blogu ubolewa dziś, ze "Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, który zamordował Rokitę, wykosił Olechowskiego, Gilowską i Płażyńskiego, a teraz użala się nad losem posłanek PiS-u , to prawdziwa błazenada."

A może ten PiS i PO razem wzięte, to jest nazwyklejsza sekta gdzie jest guru i bezmyślne ofiary. Każda partia wygląda od zewnątrz i wewnątrz inaczej. Każdy o tym wie. Więc po co zakłamywać rzeczywistość. Przecież od dłuższego czasu PiS nie działa jak opozycja sensu stricte, lecz tylko wypełnia okreslone polecenia prezesa. Celem jest "wybielenie" nie żyjącego już brata i przy okazji siebie od odpowiedzialności nawet moralnej za śmierć 96 osób. Każdy zdrowo myślący człowiek wie, że to była wycieczka w kampanii wyborczej prezydenckiej. Miało być z "hukiem" i było z "hukiem" ale nie z takim o jakim marzyli obaj bliżniacy.

To jest syndrom "oblężonej twierdzy". Kaczyński nie liczy już na zdobycie władzy. Natomiast obcinając partyjne skrzydła i wyrzucając odwaznie myślących - zwiera szeregi swoich zwolenników, czego oczekuje od niego Ojciec Dyrektor Radia Maryja z kilkoma milionami wiernych Moherów, którzy karnie i solidarnie wyłączają swe telewizory o godzinie 19:00, kiedy to inni zdrajcy, agenci SB i TVN rozpoczynają swe niewybredne ataki na polskość i Kościół. Widzowie TVN i Polsatu, czytelnicy "Gazety Wyborczej",  to "szatani, którzy wybrali "wygodne życiu, kosztem narodu" ... i stoją "tam gdzie stało ZOMO".

To wcale nie jest takie śmieszne.

Za cały ten sprytnie przemyślany giberes płacą i ... zapłacą podatnicy. Bo wprawdzie zmniejszy się zapewne liczba zwolenników głosujących na PiS w jesiennych wyborach 2011 roku. Ale zostanie 20-25% głosów - to co najmniej setka mandatów poselskich i kosztownych biur w każdym województwie. To pieniądze z budżetu dla partii. Będzie miał więc Kaczyński pieniądze, będzie miał wiernych pretorian całkowicie od jego grymasu zależnych. To mu wystarczy dla wyżywania się we władzy. We władzy tylko w swojej wodzowskiej partii, ale zawsze władzy...

Mamy szczęście, że facet sam się wykańcza i nikt nie musi sobie zadawać trudu żeby go ośmieszyć...



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza