Ochrona zdrowia czy kasy?

2012-07-06 17:01:03

W Polsce nie ma już służby zdrowia. Po tych wszystkich pseudoreformach, nic porządnie nie funkcjonuje. Panstwo jest tak słabe, że obywatelskie protesty nawet w sprawach oczywistych, są nieskuteczne, a ich organizatorzy muszą szybko salwować się podkuleniem ogona, lub w najlepszym razie mediacją Business Center Club.

Tusk, w kolejnej wojnie z lekarzami zastosował swoją ulubioną metodę rozpoznania bojem. Potrzebował zaledwie kilka dni, aby zagonić w kozi róg rozpalonych w emocjach i nadziejach lekarzy, na których przy okazji pacjenci wylali morze pomyj, inwektyw i wyzwisk. Do Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło 165 doniesień i skarg na lekarzy. Nie udało się więć władzy zrobić z Polaków donosicieli i kapusiów. Brawo pacjenci!

Szkoda jednak, że tak niewiele osób wie o co chodzi i nie dostrzega niebezpieczeństwa nie tyle dla lekarzy, co dla chorych. Lekarze protestują ponieważ uległy zmianie charakterystyki leków. Lekarz przepisywał przez lata pacjentowi lek np. na astmę a teraz tego nie może zrobić bo nie ma w dokumentacji medycznej potwierdzenia na ta chorobę- badań, konsulatcji specjalistycznej i wypisuje lek na sto procent cena leku 60 zł, a do tej pory kosztował na receptę ok. 5 zł. Cały ten spór to jest o to, żeby lekarze jak najmniej pisali leków na refundację, tylko na 100%, niech za wszystko zapłaca pacjenci! Pieniądze zostaną na premie w NFZ.    

Nigdzie za granicą lekarze nie są urzednikami i nie określają uprawnień ubezpieczeniowych pacjentów, z wyjątkiem naszego postkomunistycznego bałaganu, który nie umie nawet zorganizowac rejestru ubezpiecznych. Lekarz ma leczyć, a nie być charytatywnym urzędnikiem dla NFZ, na którego mają być jeszcze nakładane kary jeśli to własnie medyk popełni błąd. Gdyby lekarze w POZ-ach przyjmowali po 24 pacjentów, czyli wg obowiązujących standardów, a nie po 40 to wtedy można by jeszcze oczekiwać, że mogliby sprawdzać poziom odpłatności za leki. Lekarze w POZach przyjmują jednak po 40 pacjentnów i jeszcze mają bawić się w urzędników. To jest chore. Lekarz ma leczyć, a nie decydować o poziomie ubezpieczenia.

wielu się marzy komunistyczny rygor, nakazy, zakazy byleby tylko ich nie dotyczyło, wymogi NFZ są przejawem niewydolności sytemu i trzeba zwalić na kogoś odpowiedzialność. Ja nie zalecam obżarstwa grillowego, cudownego piwka do tego i papieroska na przekąskę, nie zalecam drinków wieczorami w knajpach czy tez chipsów i popcornu do filmu. Tylko potem nie miejcie pretensji że leki drogie że trzeba stać w kolejce. Sami wybieracie swoją drogę, a tym co w zazdrości i zawiści o lekarskie portfele żyją, proponuję : idźcie na studia lekarskie i zażyjcie tego raju na ziemi, jeśli uważącie, ze to praca tak jak każda inna i reguluje ją popyt.

Lekarze sa tylko ludźmi, z ich przywarami i wadami. Sukin..yn górnik, hutnik, tramwajarz nie wywołuje oburzenia, lekarz tak, bo mamy wobec niego inne standardy. Większe wymagania, to większe obowiązki lekarza. Lekarz nigdy nie kończy nauki. Uczy się w czasie studiów, praktyki, w czasie wykonywania zawodu. Pacjenci najczęsciej o tym zapominają. Większośc z nas ciągle żyje w matriksie zwanym socjalizm. Wtedy słusznym było, że górnik, hutnik czy inny ciołek po skończeniu szkoły zawodowej, zarabiał dwa razy więcej od lekarza. Tak zadecydowała socjalistyczna władza a społeczeństwo górników, hutników i tramwajarzy to zaakceptowało. Wyjątkowo ciężka była praca górnika machającego kilofem, nawalonego jak stodoła, a wyjątkowo lekka była praca lekarza. Skacowany górnik wydobywał polskie złoto i trzeba go było odpowiednio wynagrodzić. A lekarz, siedział za biurkiem i często ratował tylko życie czy zdrowie. Życie i zdrowie w socjaliźmie było niewiele warte. Spity hydraulik to była sól ziemi, zdrowa tkanka. Dobry lekarz musi dobrze zarabiać i wreszcie społeczeństwo ciagle żyjące w oparach socjalizmu, musi to zrozumieć. A jak nie zrozumie, to niech je leczzą skacowani robole.

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 1 , zobacz komentarze

Dzisiaj szlag trafi protest receptowy

2012-07-06 01:41:47

Kto to powiedział: Bo lekarz ma leczyć, a nie grzebać się w milionie wierszy charakterystyk leków refundowanych. Albo co więcej, wierzyć w wydrukowane z Photoshopa zaświadczenie o wpłacie na ZUS i później za to wszystko odpowiadać swoim majątkiem.

Można wygrać milion dolarów, ale ....

 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

List otwarty młodych lekarzy ze Śląska

2012-07-04 12:51:01

„Od 40 lat nie widziałem podobnego chaosu w Służbie Zdrowia”; „Boję się i nie mogę już tak pracować”; „Zamiast leczyć wypełniam druki, nie potrafię już  przychodzić do takiej pracy” - to niektóre cytaty zebrane obecnie wśród lekarzy.

Tak dłużej być nie może. Jako młodzi lekarze zrzeszeni w Śląskiej Izbie Lekarskiej protestujemy i apelujemy o zakończenie polityki pogarszającej  opiekę medyczną i niszczącej etos pracy lekarza. Śląska Izba Lekarska z prezesem Jackiem Kozakiewiczem od wielu miesięcy apeluje o dialog z decydentami, w tym celu organizuje kampanię informacyjną i konferencje, jak ta z udziałem przedstawicieli pacjentów, zorganizowana pod hasłem  „NIE dla dyskryminacji pacjentów i lekarzy”. W kampanii tej biorą udział także inne organizacje lekarskie .Głosy naszego środowiska są jednak lekceważone. Ostatnio rozpętana akcja karania finansowego lekarzy za niewłaściwe  zapisywanie leków to kolejny niezrozumiały cios  w nas i naszych pacjentów. Kary nakładane przez NFZ na lekarzy sięgają  nawet 700 tysięcy złotych.

„Gdyby takich lekarzy uzurpujących sobie prawo bycia ponad prawem było więcej, to jestem pewien, że 8,5 mld zł na refundację leków rozeszłoby się nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy” mówią przedstawiciele NFZ  w uzasadnieniu kilkusetysiecznej kary dla lekarza. Czy lekarze uzurpują sobie by być ponad prawem czy też prawo uzurpuje sobie bycie ponad zdrowiem naszego pacjenta? Czy bezprawnie, nieuczciwie, podstępnie chcemy wydawać pieniądze NFZ?  Czy rozdajemy leki „nie wiadomo gdzie i nie wiadomo kiedy”? A może, po prostu, dramatyczny brak pieniędzy w budżecie zmusza urzędników do polowania na nie w każdy możliwy sposób?

Naszym zdaniem stworzono system terroru lekowego  a nie oszczędności. System refundacji leków specjalnie oparto na tak wielu obostrzeniach, by nie tyle uszczelnić system, ale wręcz uniemożliwić pacjentom skorzystanie z pełni przysługujących im praw, przerzucając przy tym winę za taki stan rzeczy na lekarzy.  Przepisy absurdalnie skomplikowano i utrudniono działanie zgodne ze sztuką  medyczną. Na co dzień stajemy teraz przed dylematem: leczyć według naszej najlepszej wiedzy  czy paragrafu?  Leczyć dobrze czy zgodnie z życzeniem urzędników? Zastraszeni  i zdezorientowani lekarze boją się zapisywać leki refundowane. Jest to  igranie z losem chorych, naszych podopiecznych na co nie możemy się zgodzić!

Sytuacja w służbie zdrowia jest według naszej oceny dramatyczna. Profilaktyka zdrowotna została zredukowana, brakuje leków onkologicznych, medyczna opieka szkolna praktycznie nie istnieje, szpitale upadają, pacjenci czekają w wielomiesięcznych kolejkach. Brakuje specjalistów. Powstałą lukę pokoleniową próbuje się naprędce zapełnić „podszkolonymi” a nie wyszkolonymi lekarzami, czemu maja służyć coraz to nowsze pomysły na reformy kształcenia specjalizacyjnego.

W zaistniałej sytuacji szczególnie oburzające jest konfliktowanie lekarzy  z pacjentami, poprzez bezpodstawne oskarżanie nas, a nie osób odpowiedzialnych, za powstały chaos. Oburza nas ciągłe głoszenie frazesów o „dobru chorego” podczas gdy dobro to nieustannie narażane jest na szkodę.

Apelujemy o zasadnicze, konkretne zmiany systemowe i uporządkowanie sytuacji opieki zdrowotnej w Polsce, zamiast rozpętywania agresywnej nagonki i przerzucania odpowiedzialności za organizacje systemu opieki zdrowotnej na środowisko lekarskie.

Jesteśmy wysoko wyspecjalizowanymi pracownikami. Jesteśmy również inteligencją tego kraju. Pracujemy w jednym z najtrudniejszych i najbardziej odpowiedzialnych zawodów na świecie - czy naprawdę jesteśmy Wam niepotrzebni czy wręcz  szkodliwi, jak się to sugeruje?

Chcemy leczyć a nie liczyć: punkty dla NFZ, procenty refundacji za leki, odsetki od kar, którymi nas straszą. Pozwólcie nam spokojnie pracować i  dbać o naszych pacjentów.
Sytuacja niepokoi nas tym bardziej, że od kilku już lat słyszymy narastający język nienawiści wobec naszego zawodu. Cytaty  z ostatnich lat pełne są pogróżek:

Gdy próbujemy stanąć w obronie rozsądku i dobra pacjentów, słyszymy  "lekarze, którzy będą zachowywali się niegodnie, którzy będą utrudniali pacjentom życie, będą podlegali konsekwencjom". – Niegodnie to  bezwstydnie, nędznie, nikczemnie-czy można nas tak obrażać?  Czy raczej „niegodnie”  znaczy niezgodnie z zaleceniem urzędników?... Czy utrudniamy życie pacjentom? Czy to życie ratujemy? Odpowiedź jest jedna-my ratujemy życie naszych pacjentów. Do tego jesteśmy bowiem powołani. Poprzez lata zaniedbań ,spętanie absurdalnymi przepisami ,utrudnia się nam tę misję.

"Jeżeli wystąpi i będzie się nasilać niebezpieczeństwo dla obywateli, istnieje możliwość brania lekarzy w kamasze".. Czy jest to jeszcze wolny, demokratyczny kraj, kiedy  grozi się lekarzom przymusową branką do wojska? Czy w wolnym kraju lekarze mogą być wyciągani siłą przez żandarmerię wojskową ze swoich domów? Czy to lekarze stwarzają niebezpieczeństwo dla obywateli czy też kolejne rządy? Czy można wmawiać pacjentom, że lekarz jest dla nich niebezpieczeństwem?

 „Pokaż lekarzu co masz w garażu”- Nieustannie rozpowszechniane kłamliwe informacje o wielkich dochodach i łapownictwie wśród wszystkich lekarzy oburzają nas - młodych lekarzy. Jeżeli ktoś miał lub ma do czynienia z korupcją w służbie zdrowia powinien sprawę zgłosić do prokuratury i Izby Lekarskiej. Osoby winne powinny zostać wykluczone z naszego grona i osądzone.  Nie zgadzamy się natomiast na oszczercze obwinianie wszystkich nas za  przestępstwa pojedynczych pracowników służby zdrowia.

Zarobki lekarzy to  temat pełen kłamstw i manipulacji. Od lat głoszono hasło „lekarz sobie dorobi”. Było i jest to haniebne. Ograniczano  zarobki, przyzwalano na korupcję. Dzisiaj, wciąż głosi się nieprawdę-jako nasze zarobki podaje się np. kwoty brutto osiągane na kilku etatach, z dyżurami, często bez przerwy w pracy. Tak bowiem pracują w Polsce lekarze: z dyżuru do poradni, z poradni do pogotowia z pogotowia do szpitala itd. Obecnie lekarz w Polsce nie może godnie zarobić – może jedynie DOROBIĆ. Na tym  bazuje system opieki zdrowotnej – lekarzy w Polsce jest za mało więc pozwala się im osiągnąć godne zarobki jedynie poprzez pracę na kilku etatach. Czemu nie mówi się  o bezpieczeństwie pacjenta, organizując leczenie  w oparciu o wyczerpany personel medyczny? Czemu nie mówi się o bezpieczeństwie lekarzy?

Jaka jest tego cena?  Z analizy ŚIL wynika, że średnia wieku zmarłych lekarzy i lekarzy dentystów obliczona z lat 2001 – 2008 dla kobiet to niecałe 70 lat, a średnia długość życia mieszkanki województwa śląskiego to prawie 78 lat Wynika więc z tego, że  lekarka żyje w województwie śląskim krócej od swojej pacjentki o ok. 8 lat!!

Młodzi lekarze emigrują ,średnia wieku tych co pozostali wzrasta, wielu umiera przedwcześnie - kto będzie leczył Polaków za kilka lat?

Przedstawiliśmy powyżej tylko niektóre oburzające nas sytuacje i niesprawiedliwe zarzuty. Prosimy by nasz głos został wysłuchany i przeanalizowany. Prosimy by pacjenci i lekarze nie byli nieustannie narażani na strach i niepewność.

lek. Rafał Sołtysek
lek. Anna Gdula-Dymek
lek. Urszula Zimoń
lek. dent. Rafał Kiełkowski
lek. Paulina Ślosarek
lek. Patrycja Starzak
lek. Sabina Sieroń
lek. Łukasz Otremba
lek. Krzysztof Kopiec



                                                                                                         
     








czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 2 , zobacz komentarze

Wystawiacze recept pilnie poszukiwani

2012-06-30 17:38:34

Trudno sie oprzeć wrażeniu, że rząd robi co może by pacjenci płacili za leki 100%. O proteście wiadomo przynajmniej od kilku miesięcy. Zamiast dyskusji najpierw udaje się, że problemu już nie ma,a jeśli jest to maja go nadmiernie egzaltowane jednostki w białych kitlach. To, że Paszkiewicz złamał prawo, publikując sławetne zarządzenie było wiadomo 30 kwietnia. Dlaczego lekarz w tym kraju zamiast leczyc tak jak go uczono, ma byc urzędasem, trzymającym się sztywno CHPL, a nie standardów leczenia wg Evidence Based Medicine.
 
Nowa prezes NFZ uciekła się do podstępu. Zlikwidowała zapis o obowiązku zwrotu kwoty nienależnej refundacji, a w to miejsce wprowadziła karę 200 złotych za każdy błąd, pomyłkę w oznaczeniu odpłatności za lek.

Tak czy owak, rząd wreszcie trafił na zorganizowanego przeciwnika który wie co chce.

Dlaczego pacjenci mają być zakładnikami tego sporu? Przecież istnieje solidne sprzysiężenie pacjentów, by każdego lekarza, ktory nie wypisal recepty porządne kancelarie prawne puścilyby z torbami. Spójrzcie tylko na komentarze na portalach, ile inwektyw, wyzwisk i slepej zawiści wylewają tam na lekarzy, rozbestwieni do granic przywoitości pacjenci.

Może NFZ wprowadzi całkowicie nowy zawód "WYSTAWIACZ RECEPT" i będzie po problemie. Pacjent pójdzie sobie
do lekarza, a po wyjściu uda się do rejestracji, a tam w specjalnym okienku "Wystawiacz Recept" wystawi i od razu wyłapie wszelkie błędy ..

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Smuda w pięciu smakach

2012-06-17 01:41:06

Ludzie, co tu chlipać jeden drugiemu w rękaw. Byli lepsi od nas i już! Brawa dla Czechów. Futballowa Eurozabawa dopiero sie rozkręca. Szkoda, że bez Polaków, ale Szwecja, Irlandia i Rosja wracają do domu, a w gronie zagrożónych jest nawet Holandia, Dania, Portugalia, Chorwacha i Ukraina, nie wspominająć o wielokrotnych mistrzach świata Włochach.

 

1. Pogratulujmy Czechom konsekwentnej strategii godnej Napoleona, najpierw zwodzili Polaków, że nie wierzą w zwycięstwo, potem wbijają nam bramkę z fantastycznej kontry godnej Messiego. Czesi, kocham was. Tak trzymać! Nie wiemy z kim w ćwierćfinale zagrają nasi południowi sąsiędzi, ale ,,,,, Postup z prvního místa zaručuje českým fotbalistům jeden základní fakt: postaví se proti druhému týmu skupiny B. Na jakého soupeře narazí? Těžko říct. Může to být kdokoliv: Německo, Portugalsko, Nizozemsko, ale i hratelné Dánsko. (cytat ze sportowego portlau czeskiego)

 

2. Rozpaleni do czerwoności Polacy, z choragiewkami na autach i flagami na balkonach .... wszyscy do korekty ci PiS i ci z PO... Zgubił nas brak respektu i skupianie się  na ruskich kompleksach i mrzonkach jedynie o zwycięstwie w Nowej Bitwie Warszawskiej, a nie na całym turnieju i festiwalu piłkarskim. Najczęściej typowany w sondażach wynik meczu z Czechami 3:1 dla Polski. Pytam, kto miałby strzelić te trzy bramki, skoro w meczu, który trzeba wygrać wystawia się trzech defensywnych pomocników, czyli z bramkarzem ośmiu broniących.

 

3. Pękł starannie nadmuchiwany balonik. Ok, reprezentacja i trzeba kibicować, ale bądźmy realistami, gdyby Polacy mieli dostać sie do rozgrywek w drodze eliminacji to byłby cud prawdziwy. My nie mamy reprezentacji, bylejakość to jedyne określenie na poziom wybrańców Smudy. Ich gra ograniczała się do bicia piłki do przodu i liczenia na to, że coś wpadnie. Środka pola w ogóle nie było, a skrzydło funkcjonowało tylko jedno - prawe (warto zapytać, kto był nominalnie lewym skrzydłowym z Czechami, bo chyba nie Boenisch?). Nie ma co się czarować, na awans do ćwierćfinału nie zasłużyliśmy. Choć zgadzam się, że z tego materiału ludzko-piłakrskiego już więcej chyba się wycisnąć nie dało.



4. Najsłabszym elementem naszego zespolu byl bez wątpienia trener. niesympatyczny facet bez matury i wyobraźni, z warsztatem z II ligi niemieckiej sprzed 20 lat i co gorsza nie majacy zamiaru tego warsztatu "upgradować", reagujący agresją i złością na jakiekolwiek rady i zyczliwą krytykę. Co go już kompletnie dyskwalifikuje uprzedza się do ludzi, którym to i owo w karierez sie nie udało (Boruc, Żewłakow, Peszko, Mila). Nie szlifuje talentów (Wolski), które po Euro łyknie europejski piłkarski biznes za psie pieniądzę. W Danii, bez względu na wyniki, od kilkunastu lat pracuje Morten Olsen. Tam coach reprezentacji nie przygotowuje druzyny. On selekcjonuje zawodników. Zawodnicy sa przygotowywani w swoich klubach. Albo i nie. Siedzą na trybunach lub ławkach jak Brozek. Wprawdzie Rosji nie pomógł Dick Advocaat, któreemu płaco 2 miliony euro za sezon. A Smuda wyselekcjonował sobie zawodników, z którymi pracował wczesniej w Lechu, Wisle i innych zespołach. A polskich zawodników jest o wiele więcej. Smuda zajechał Lecha Poznań, a przedtem i kilka innych świetnych drużyn. On ma jakąś psychiczną blokadę i nie potrafi zrozumieć, że więcej treningów nie zawsze równa się lepszemu przygotowaniu drużyny do meczu. Dwa lata temu obiecywał, że zbuduje reprezentację grającą ofensywnie... A dziś bronił remisu w meczu, który musiał wygrać... 3 mecze u siebie i 2 punkty... Kicha.



5. Z reprezentacją nic się nie zmieni póki nie ulegną gruntownej przebudowie i modernizacji: system szkolenia młodzieży oraz chore relacje w polskiej lidze, oparte na SB-ckim establishmencie, gangsterskich nawykach i pogardzie dla sympatyków tej skądinad fajnej dyscypliny sportu. Żaden kraj, która ma słabą ligę nie ma szans w rozgrywkach międzynarodowych. Trzon reprezentacji narodowych stanowią tam dobrze zgrani zawodnicy z czołowych klubów ligi (Niemcy, Hiszpania, Anglia, Francja). Ale tam domimują pryncypia zdrowego biznesu, a nie układanek pod stołem. My możemy liczyć na zbieraninę piłkarzy z mniej lub bardziej klasowych drużyn zagranicznych. Zbieraninę, bo zespołem tego nijak nazwać nie można. I efekty są takie jak zawsze i takie, jak widać.

 

A zresztą, Adamiakowa też musi odejść ;), choc to jedna z najfajniejszych reklam telewizyjnych, ale dopiero 1 lipca po finale w Kijowie. Ja już teraz spokojnie kibicuję sobie piłce nożnej i trwałym przyjaźniom, które ona nieustannie kreuje.

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Słodko-kwaśny smak remisu

2012-06-13 02:27:36

Sportowe pojedynki Polaków z Rosjanami to coś więcej niż mecze. Jeśli już nie wygrywamy, to przynajmniej nie chcemy konczyć meczu na kolanach. W piłce nożnej ani żadnej innej dziedzinie zycia. Polscy kibole znów nie wytrzymali i starli się  z ruskimi zadymioarzami. A gdzie te młoty i sierpy o których wszyscy gadali? Na młotów to wyszli polscy kibole! Po jeszcze mocniejsze wrażenia nastepnym razem proponuje wyjazd do Moskwy i tam zgrywanie chojraków. Media szczuły wytrwale i podżegały jawnie do bitwy - demonizując Rosjan i spychając sport do wymiaru politycznego szamba i gnoju. Bezmózgi kupiły, złapały widły i hajda na nową wojnę polsko-ruską, Wstyd. Wychodzą polskie kompleksy. Ta gówniarzeria reprezentuje wyłącznie siebie,

Mamy juz ładne stadiony, autostrady, ale mentalnie dalej jesteśmy narodem podbitym.

Rosjanie przyjechali się bawić, na nasze zaproszenie. Wielu tych ze starszego pokolenia uczyło się polskiego języka, bo dzięki polszczyźnie, przyjaźni z Polakami mieli kontakt z Europą. Dziś pokazaliśmy twarz troglodyty. Jak długo jeszcze będziemy musieli wstydzić się za kretynów, wspieranych bez słów przez Zbawcę Jarosława? Za zniszenia barierek zapłacimy, ale kto zapłaci za wstyd przed normalnymi Rosjanami, którzy przyjechali na mecze z dziećmi ... Gdzie nasza gościnność? Dlaczego pozwalamy się podpuszczać? Chuligaństwo nie ma narodowości. Życzę policji, aby udało jej się zatrzymać wszystkich chuliganów i tych z polskim paszportem i tych z rosyjskim i jakimkolwiek innym. Liczylismy na wplywy z turystyki , EURO miała być reklama kraju. Straty są nie do oszacowania.

Ale póki co gole Lewandowskiego i Błaszczykowskiego, którzy na codzień szlifują swoje talenty z dala od tej hołoty u boku reprezentantów Niemiec, Japonii, Chorwacji i Paragwaju, dały zaledwie remisy. Do pełni szczęścia brakuje tylko zwycięstwa z Czechami. Tylko i aż.

Narodzie, zejdź na ziemię, ale ciesz się! Kiepska polska piłka nożna jest dopiero u progu przełamania niemożności. Wierzę w mój kraj i kocham go, ale mecze oglądam bez zadęcia. Drużyna polska grała futbol szarpany, nie potrafiła utrzymać się przy piłce. Udało się przeprowadzić tylko parę w miarę udanych kontr. Jedna znich zakończona pięknym strzałem Kuby Błaszczykowskiego + jedna absolutnie genialna akcja z klepki, po której Gienek Polański był na spalonym - to moim zdaniem za mało, by popadać w euforię. Rosja wchodziła środkiem jak chciała, siejąc grozę prostopadłymi podaniam. Generalnie była zespołem lepszym, kontrolowała grę, choć też nie zachwyciła.

Pomijając całą medialną, polityczną i historyczną otoczkę, nie mówiąc już o narodowym kompleksie - mecz był
przeciętny, raczej w ogonie tych Mistrzostw. Nasze miejsce w europejskim rodzinie piłakrskiej pokażą nam już w nadchodzącą sobotę Czesi. Albo my im!

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Wart Pac pałaca

2012-06-01 16:12:22

Jacek Paszkiewicz zasłynął jako autokrata a Bartosz Arłukowicz - jako PR-owiec. Nie tacy ludzie są potrzebni w NFZ i Ministerstwie Zdrowia. Ile trzeba mieć w sobie buty, arogancji, bezczelności i grubiaństwa, nie mówiąc o impertynencji i pyszałkowatości, aby drugiego człowieka nazwać „produktem negatywnej selekcji”. A tak niestety Jacek Paszkiewicz powiedział ostatnio o Macieju Hamankiewiczu. Lekarz o lekarzu! Nie wiem co na to sąd, ja już postanowiłem : dożywotni ostracyzm.

Ni stąd ni zowąd szef NFZ znudził się swoim politycznym mocodawcom. Ale za to nieugięty minister zdrowia w dwójnasób walczy ze Zjednoczonymi Siłami Zła, oddelegowanymi z zachłannych koncernów farmaceutycznych, organizacji lekarskich i aptekarskich oraz z opozycji politycznej. Zmaga się z nielegalnymi naciskami tysięcy anonimowych lobbystów ... Tylko dlaczego przez tyle miesięcy, minister i członkowie rozmaitych komisji nie potrafili odróżnić normalnych opinii i ekspertyz od karalnych prób nacisku?

Autokratyczne rządy Paszkiewicza podparte były znaczną dozą arogancji wobec nie tylko swoich podwładnych, ale - co jest zdumiewające i zupełnie nie do przyjęcia - głównie wobec pacjentów. Właściwie, to niby nie wiadomo w czyim interesie działał - bo jeśli nawet tylko w swoim, to musiał się liczyć, że kiedyś w końcu "przyjdzie kryska na Matyska" i arogancja władzy zostanie ukarana. Inna sprawa, że mówienie o karze, skoro z góry wiadomo, że ma się zapewnione "miękkie lądowanie", jest lekkim słownym nadużyciem. A poza tym, nawet z tego co mówi wynika, że nie poczuwa się do żadnej winy a minister wnioskujący o jego dymisję, również nie ma większych zastrzeżeń do jego prezesowania w NFZ. "Pan minister nie ma żadnych zarzutów w stosunku do mnie" - twierdzi Jacek Paszkiewicz i dodaje: "Przyczyną mojego  odwołania jest zmiana koncepcji funkcjonowania Funduszu."

Z wypowiedzi zarówno prezesa NFZ, jak i ministra zdrowia wynika jednoznacznie, że karanie lekarzy, nawet po odejściu prezesa, nadal pozostanie wpisane w nową koncepcję a wiadomość, że "wszystkie NFZ-ty właśnie przeprowadzają na szeroką skalę nabór ludzi do Działu Kontroli i Windykacji” wskazuje, że zabiegi zmierzające do ograniczania możliwości leczenia Polaków, mają ulec ostremu przyspieszeniu. Ale co się dziwić, skoro pogarda okazywana lekarzom i polityka zastraszania, które towarzyszyły poczynaniom obu panom podczas wdrażania ustawy refundacyjnej i innych przepisów, zamiast zniknąć z repertuaru obu tych najważniejszych instytucji państwa, przybierają jedynie nową formę.

Twierdzenie Bartosza Arłukowicza sprzed kilku miesięcy: "Jeżeli lekarz chce leczyć ludzi, brać udział w obrocie publicznych pieniędzy ... więc musi za to brać odpowiedzialność ..." jest zwykłym prymitywnym chwytem socjotechnicznym i manipulacją, mogącą się zrodzić tylko w umyśle człowieka karmionego przez lata propagandą komunistyczną - a nie w głowie ministra zdrowia! Czyż można przyjąć, że młodzi ludzie idą na studia medyczne nie po to, by po ich ukończeniu leczyć ludzi, ale po to by "brać udział w obrocie publicznych pieniędzy", które nigdy nie były i nie będą ich pieniędzmi!

Przecież ktoś kto powiedział: "Mnie bardzo zależy na tym, byśmy rozpoczęli płacenie za efekt leczenia, a nie za fakt leczenia" tym samym dowiódł, że kompletnie nie wie i nie rozumie na czym polega zarówno sam proces leczenia i jego efekt, jak i proces rozliczeń w systemie opieki zdrowotnej i to bez względu, jaki model byśmy przyjęli!

   A jakie naprawdę i to od lat było i jest ich "kompleksowe" podejście, ujawnił na odchodne prezes Jacek Paszkiewicz: "Kolejki są immanentną cechą tego systemu ..." ……"Pacjent czeka i ma czekać - takie stworzono prawo i system ...".

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Rozgonić NFZ!

2012-05-27 00:00:09

Wniosek o odwołanie szefa NFZ Paszkiewicza złożył minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Obaj odpowiadają za dramatyczną sytuację w polskiej służbie zdrowia i koszmary, jakie musieli i muszą przeżywać pacjenci! Ciekawe, który szybciej wyleci ze stołka? W mnie to zręczna mistyfikacja osrodka decyzyjnego w rządzie, który gra na uspokojenie nastrojów przed EURO 2012. A poxniej będą wakacje .......

Najważniejsze organizacje lekarskie w Polsce powołały w piątek sztab kryzysowy. Wezwał on medyków i świadczeniodawców do niepodpisywania umów z NFZ na wystawianie recept refundowanych. A może tak rozpędzić tę mafię NFZ, podobnie jak dyrekcję od dróg i autostrad. Są to dwie instytucje obracające astronomicznymi wręcz sumami, poza jakakolwiek kontrolą oraz działające na szkodę polskiego społeczeństwa! Premierze zdobądź się na odwagę i wytnij te dwa wrzody, które się przekształcają w tkankę rakową.

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

(Sobie)Państwo NFZ

2012-05-15 00:38:51

„Kuchennymi drzwiami” prezes NFZ Jacek Paszkiewicz wprowadził kary dla lekarzy, które w styczniu usunięto z ustawy refundacyjnej, po proteście pieczątkowym lekarzy. Decyzję parlamentu podjętą z inicjatywy Rady Ministrów lekarze uznali wówczas naiwnie za krok we właściwą stronę.

Zarządzenie 25/2012/DGL z 30 kwietnia dotyczy umów na recepty - od lipca będzie obowiązywać nowy ich wzór. To właśnie do niego superprezes Paszkiewicz wpisał niemal słowo w słowo cały ustęp 8 artykułu 48 ustawy refundacyjnej dotyczący kar dla lekarzy, który parlament usunął z niej po to właśnie, by NFZ nie mógł ich na medyków nakładać.

Kwotą nienależnej refundacji wraz z odsetkami zostanie obciążony lekarz, który wypisze receptę nieuzasadnioną udokumentowanymi względami medycznymi lub niezgodną z uprawnieniami pacjenta. Tu kłaniają się słynne charakterystyki produktów leczniczych.

300 złotych będzie nas każdorazowo kosztować m.in. niechlujstwo w dokumentacji, wykorzystania więcej niż jeden raz unikalnych numerów identyfikujące recepty, niezachowaniu należytej staranności przy przechowywaniu oraz postępowaniu z drukami recept i co najgorsze, wystawienia recepty na rzecz osoby nieubezpieczonej. Ciekawe, że w tym ferworze nowej wojny z lekarzami, zapomniano, że oprócz osób ubezpieczonych, są jeszcze uprawnione ( art. 2 ustawy o świadczeniach). Wypisując receptę bezrobotnemu lub nieubezpieczonemu dziecku albo nieobjętej ubezpieczeniem ciężarnej, a jest ich trochę, lekarze maja teraz szansę „cierpieć za miliony”.

Nieco skromniejszy mandacik (100 złotych), Sobiepaństwo przewiduje dla tego krnąbrnego gagatka, który ośmieli się nie powiadomić Oddziału Funduszu o zmianie danych osobowych oraz danych adresowych, w tym adresu do korespondencji.

Tu nie chodzi o błędy lekarzy tylko weryfikację czy pacjent jest ubezpieczony, czego Sobiepaństwo nie potrafi zrobić. Gdyby nawet powstał ogólnokrajowy system kart z chipami, połączony z bazą danych NFZ, to nic to by nie dało ponieważ to sobiepaństwo nie wie kto jest w nim ubezpieczony. Brzmi jak paradoks? Każdy może się o tym przekonać, prosząc o kartę EKUZ. Urzędnik zażąda, zresztą zgodnie z ich przepisami druku RMUA..., zamiast sprawdzić delikwenta w ich bazie. Szkoda gadać ....

Tekst ukaże się drukiem w numerze 6-7/2012 "MEDICUSA" - miesięcznika Lubelskiej Izby Lekarskiej - www.medicus.lublin.pl

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Nie takie Świat dramaty zna!

2012-05-12 01:32:39

Przekonajcie się na własne oczy, co wam grozi ze strony nowej ustawy refundacyjnej. Warszawski lekarz Maciej Jędrzejowski - email; mjedrzejowski@ozzl.org.pl opracował test przeznaczony do nieodpłatnego udostępnienia w środowisku lekarskim w celach edukacyjnych. Niedozwolone jest komercyjne wykorzystywanie testu w jakiejkolwiek formie.

Koledzy i koleżanki ! No to do dzieła - http://www.nil.org.pl/aktualnosci/test-refundacyjny

Przekonajcie się, czego naprawdę nie wiecie. To nic nie kosztuje!

Naczelna Rada Lekarska zamieszcza test szkoleniowy dla lekarzy wystawiających recepty refundowane, opracowany na podstawie przepisów obowiązujących w dniu 10 maja 2012 roku. Odpowiedzi wraz z podaniem odnośnego aktu prawnego zamieszczono na końcu testu. Test przygotował dr Maciej Jędrzejowski, zaopiniował Zespół Radców Prawnych Naczelnej Izby Lekarskiej.

Usiedliśmy więc w rodzinnym kręgu wraz z moją żoną Ewą, wieloletnim specjalistą neonatologiem i ordynatorem; synem Tomkiem - mam nadzieję, ze za chwilę dyplomowanym laryngologiem, synową Joanną - specjalistą protetyki stomatologicznej oraz szwagrem Antonim, doświadczonym i cenionym od 30 lat chirurgiem. Kibicowali nam w Tescie moi starzy rodzice - lekarz (90) i farmaceutka (86), którzy już nie muszą poważnie przejmować się testami zawodowej doskonałości.

Każdy z nas przedzierał się samotnie przez opłotki Testu Jędrzejowskiego. Polegliśmy wszyscy! Szkoda gadać, jak wiele nam zabrakło, aby całkowicie i bez wieści nie utonąć w przewrotnych przepisach

Na szczęscie na razie wirtualnie - oceniamy straty materialne, jakie ponieslibyśmy z tytułu kar, ktore nam przygotowano. Ale tak czy owak, głowa do góry! Nie takie świat dramaty zna!

 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 0 , zobacz komentarze