Dodatkowe ubezpieczenia nie uzdrowią służby zdrowia

2009-05-15 16:53:49

Zdrowie jest wspólnym obszarem odpowiedzialności władz publicznych, placówek medycznych i obywateli. Zgodnie z art.68 ust.2 Konstytucji, jednym z obowiązków władz jest zapewnienie obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, finansowanej ze środków publicznych. Wobec trudności z dostępem do tych właśnie świadczeń, pod koniec lat 90-tych rozwinął się w Polsce system tzw. „abonamentowej opieki medycznej”, stanowiący rozszerzenie zadań z obszaru medycyny pracy. Według aktualnych danych obejmuje on ponad 1,5 mln zatrudnionych. System ten, realizowany w zdecydowanej większości przez podmioty niepubliczne, odciążył w znacznej mierze budżet i publiczną służbę zdrowia.               

W opiekę medyczną zaangażowały się także firmy ubezpieczeniowe, wprowadzając kilku lat temu na rynek ubezpieczenia zdrowotne. Opłacane są one całkowicie z kieszeni pacjentów i także realizowane przez podmioty niepubliczne/prywatne. Dziwi, więc stwierdzenie Ministerstwa Zdrowia, że wprowadzenie ubezpieczeń zdrowotnych od stycznia 2010 r., spowoduje nagle przepływ z niepublicznego do publicznego systemu ochrony zdrowia 7-8 mld. zł. Co ma na celu ten manewr? Zwiększenie kolejek w niewydolnym, publicznym systemie? Ukaranie prywatnych placówek za to, że z własnych wypracowanych środków realizują inwestycje i remonty, w przeciwieństwie do szpitali publicznych, które otrzymują na te cele ogromne kwoty z podatków?

Oczywiście, bardzo pozytywną zapowiedzią jest wprowadzenie ulgi podatkowej przy zakupie indywidualnej polisy zdrowotnej, co wymaga oczywiście zmiany ordynacji podatkowej.
W przypadku polis grupowych dotyczy to głównie zakładów pracy. Zarówno abonamenty jak i ubezpieczenia stanowią dla pracodawcy koszt uzyskania przychodów. Natomiast różnice pojawiają się już przy opodatkowaniu pracownika. Koszt ubezpieczenia zdrowotnego nie stanowi dla nich przychodu, zaś abonamenty, wg interpretacji wielu urzędów skarbowych, już tak. Opodatkowanie przy systemie ubezpieczeniowym i abonamentowym musi być równoważne, gdyż w zakresie opieki medycznej oba systemy spełniają te same funkcje. Przy okazji szkoda, że
projekt ustawy nie zawiera możliwości dofinansowania systemów opieki medycznej z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. W skali kraju to kwota ponad 10 mld. zł. To zakład pracy mógłby decydować czy część środków przeznaczyć na ochronę zdrowia swoich pracowników.

Proponowany system ubezpieczeń to niestety kolejny drenaż kieszeni ubezpieczonych w systemie powszechnym. Zdecydowanie bardziej właściwym rozwiązaniem jest podział obowiązkowej składki i skierowanie jej części do ubezpieczyciela prywatnego. Proporcje podziału winny zapewnić solidaryzm społeczny w zakresie opieki zdrowotnej. Przekierowanie części składki do ubezpieczyciela prywatnego zdecydowanie powiększy skłonność doubezpieczania się i pozwoli na kilka razy większy dopływ środków finansowych do systemu. Urzędnicy zamiast zajmować się „przesuwaniem” środków finansowych z sektora prywatnego do publicznego, powinni uznać, że efektywny i dynamicznie rozwijający się segment prywatnych firm medycznych jest potrzebnym i trwałym elementem systemu opieki zdrowotnej w naszym kraju.

Przekształcenie większości szpitali  publicznych w spółki pozwoli na rozwinięcie uczciwej konkurencji pomiędzy sektorem publicznym i niepublicznym. Jednym z ważnych elementów tej konkurencji są konkursy ofert w Narodowym Funduszu Zdrowia. Aktualnie, niezależnie od sytuacji finansowej szpitala, NFZ kontraktuje usługi z podmiotami, które spełniają kryteria kadrowe i infrastrukturalne. Należałoby sięgnąć do przepisów obowiązujących przy przetargach publicznych, aby preferować jednostki spełniające dotychczasowe kryteria NFZ jak również niezbędne kryterium stabilizacji finansowej. Bezpieczeństwo pacjentów w zadłużonym szpitalu wydaje się wielce wątpliwe.

Jedną z nadal nieuregulowanych spraw, w kontekście rozważań nad dodatkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi,  jest pobieranie przez szpitale publiczne opłat od pacjentów za niektóre usługi medyczne. Nie ma tu jednoznacznej interpretacji czy jest to zgodne z obowiązującym prawem. Po przekształceniu w NZOZ –y, szpitale mają nadzieję na usankcjonowanie tego procederu. Jednak w świetle art.68 Konstytucji, szpitale przekształcone, wybudowane ze środków publicznych, muszą zapewniać równy dostęp obywatelom do świadczeń medycznych finansowanych ze środków publicznych, niezależnie od ich sytuacji materialnej. Jak w takim przypadku pogodzić kolejki pacjentów z powszechnego ubezpieczenia i ubezpieczeń prywatnych bądź pacjentów komercyjnych?

Przekształcenia szpitali są niezbędne. Muszą się jednak odbyć w poczuciu pełnienia funkcji publicznej na zdrowych zasadach ekonomicznych.



Nie dodano kategorii

Komentarze: 0

Nie dodano komentarzy.

Dodawanie komentarza