grunt to dobra atmosfera

2009-02-26 20:50:44

Witam, dzisiaj po tym morzu żali jakie wylałem w poprzednich wpisach na to jak ciężka jest nasza praca, jak kiepsko opłacana i jak wogóle niedoceniana przyszedł czas na pozytywy. Tak, tak to nie pomyłka, takowe też są tylko nie zawsze je dostrzegamy.

Już parę razy chciałem rzucić te robotę, często było by to działanie w afekcie, bo jak wiadomo sa gorsze dni, które nas cholernie dekompensują, ale było i tak ze po spokojnych przemyśleniach chciałem pisać wymówienie i następego poranka z usmiechem na twarzy wręczyć je dyrekcji. I zdarza się tak nadal, ale coś mnie trzyma w tej pracy. I to nie miejsce, bo szpital jakich wiele do renomowanych nie należy, nie pensja bo jak to pensja rezydencka wszędzie jest taka sama, a ja nie dostaję do niej żadnych dodatków i  nie fakt ze nie miał bym się gdzie zaczepić, bo na brak propozycji pracy nie narzekam. To ludzie, którzy tworzą tę Klinikę i stanowią o jej rzeczywistej wartości: lekarze, pielęgniarki, panie sekretarki, salowe ..., ludzie na których w większości sytuacji naprawdę mozna liczyć. To oni sprawiają że czasem z przyjemnością człowiek zostaje dłużej w pracy i nie klnie, że musiał. Owszem zdarzają sie i konflikty, ale gdzież ich nie ma, to chyba naturalne, w końcu jesteśmy tylko ludzmi. Wydaje się, że jesteśmy dość zgranym zespołem, potrafimy się z siebie śmiać, żartować, ale tez gdy trzeba wspierać i motywować. W tej ciężkiej codziennej pracy, chwila oddechu w roześmianym towarzystwie znajomych ludzi jast bezcenna, za wszystko inne mozemy zapłaćić kartą ..... upsss była by to kryptoreklama. Życzę Wam zatem jak najwięcej takich osób w swoim otoczeniu.      



Nie dodano kategorii

Komentarze: 1

kaeri 26.02.2009 r., 21:25
Chyba wszyscy przeżywamy podobne rozterki. Dziękuję całemu zespołowi za wspaniałą współpracę - zainteresowani wiedzą, o kim mówię :)) Pozdrawiam.

Dodawanie komentarza