siła dedukcji

2009-02-21 21:50:30

Wreszcie upragniony weekend. Nie trzeba gonić do pracy i nad ranem nie budzi nas przeraźliwy dzwięk budzika. Ulga i odprężenie. Jest czas na to żeby zadbać o siebie i swoje otoczenie. Ja zdołałem wreszcie obejrzeć nagrane kilka odcinków nadawanego w czwartek o 20.40 w TVP 2 serialu "Dr House". Musze przyznać, że to jedna z niewielu propozycji publicznej, wciąz abonamentowej telewizji, którą lubię ogladać. Wśród tych wszstkich tasiemcowatych (bez medycznych skojarzeń) seriali typu "M jak coś tam", Plebania", czy dobijajacy chyba do 4000 odcinka "Klan" to naprawdę ciekawa alternatywa. I wiem co chcecie powiedzieć, że to też jak i wyżej wymienione seriale bajka, króra zrodziła sie tylko i wyłącznie w głowach jego reżyserów i scenarzystów. To wszystko prawda, ale gdy się ją ogląda w głowie człowieka rodzi się przemożna chęć pracowania w klinice wzorowanej na tej serialowej, gdzie jest czas na to żeby skupić się nad konkretnym pacjentem, zrobic w zespole przysłowiową burzę mózgów aby rozwikłać jego problem diagnostyczny jednocześnie nie będąc ograniczonym przez braki sprzętowe. Ach marzenia te duże i te malutkie....



Nie dodano kategorii

Komentarze: 1

kaeri 21.02.2009 r., 22:10
A co by na to powiedział Rysio Lubicz? Myjemy rączki!

Dodawanie komentarza