Ciężkia praca, marne pieniadze - z życia rezydenta

2009-02-16 21:23:59

Ech start bloga i na poczatek niewesoły temat, można by rzec odwieczny, czyli jak się ma praca do płacy? Bo czy rzeczywiscie jest tak, jak mówi dawne porzekadło -" jaka praca taka płaca" ? Jestem rezydentem z chorób wewnętrznych w jednej z warszawskich klinik. To przyznaję z jednej strony powód do dumy i doskonałe pole do zdobywania wiedzy i doświadczenia zawodowego, bo naprawdę na prawdę wydaje mi sie nie ma nic lepszego niż praktyczne stosowanie zdobywanej wiedzy pod okiem bardziej doswiadczonych kolezanek i kolegów. I ta praca  mi to daje, z drugiej strony to ciężka praca, czesto po godzinach i to tylko po to by wypełnić i uporządkować tony papierów; bo tak naprawdę to one zajmują nam co najmniej połowę czasu pracy. A gdzie czas poświęcony dla pacjenta, na stosowanie medycyny holistycznej, gdzie czas na to żeby zastanowić sie nad pełna diagnozą, nad leczeniem pacjenta jak wspomniany już w innym blogu dr House. Nie ma, bo najważniejsza jest papierologia stosowana i  karty statystyczne... Cóż może to tylko mój punkt widzenia i tak naprawdę wynika to z mojego niezorganizowania. Tak czy inaczej w moich oczach to naprawdę praca, która wymaga wiele poświecenia bo i w swą nazwę ma wpisaną przecież służbę. Ale czy mimo to nie powina byc lepiej wynagradzana, doceniana. I od razu zgodzę się z opinią kolegów i kolezanek, że faktycznie rezydent, rezydentowi nie równy i jakość jego pracy żależy od wielu aspektów, chociażby od miejsca pracy; sam mam wiele kolegów i koleżanek, którzy pracując w innych placówkach nie uskarżają się na nadmiar pracy, a wynagrodzenie jest równe dla nas wszystkich. Są i takie osoby którym natłok obowiazków nałozonych przez przełożonych, konieczność prowadzenia samodzielnie kilkunastu pacjentów nie pozwala wychodzić z pracy wcześnie niż 3-4 h po jej teoretycznym jej zakończeniu. A może to kwestja odpowiedzialności, powołania - choć to mocne słowo, często nadużywane, sam nie wiem. Ot taka niesprawiedliwość, ale czy na świecie wszystko jest sprawiedliwe? ...           



Nie dodano kategorii

Komentarze: 1

TenObcy 23.02.2009 r., 21:22
Cześć - przynajmniej macie szansę na specjalizację. Dentyści mogą o rezydenturze najwyżej pomarzyć. A w W-wce to już szczególnie. 2 miejsca na całe mazowiecke ze wszystkich specjalności - to dopiero odjazd ;-). Pozdrowienia.

Dodawanie komentarza