prowokacja

2009-07-28 22:50:28

Wiadomo że najłatwiej jest kopać leżącego. Tym razem dostało się nam od telewizji TVN, która korzystając z okazji (bo tak to trzeba po prostu nazwać) jaką jest szerząca się wszem i wobec w Polsce (poodno potwierdzonych jest już 71 przypadków, a kilkanaście nowych osób jest mocno podejrzanych o zachorowanie) świńska grypa, a fachowo rzecz ujmująć jaką jest wzrost liczby osób zainfekowanych wirusem grypy AH1N1 postanowiła urządzić małą prowokację. Wielokrotnie w pracy śmialiśmy się, narzekając na warunki w niej panujące i pewne związane z tym absurdy, że zaraz przyjedzie Ryszard Cebula z programu TVN "Uwaga" i nakręci mrożący krew w żyłach reportaż. My tu sobie śmichy chichy, a tu stało się. Padliśmy jak i bodajże dwa inne szpitale warszawskie ofiarą  jak zwykle starannie wyreżyserowanej prowokacji. Na izbie przyjęć pojawił się bowiem praciownik w/w stacji (zresztą nie poraz pierwszy) uzbrojony w ukrytą kamerę podając sie za turystę, który wrócił właśnie z Hiszpanii i że ma objawy pseudogrypowe, zatem żeby wykluczyć wirusa AH1N1 został natychmiast skierowany do Szpitala Zakaźnego. No niby nic się takiego się nie stało, normalna rzecz, ale w telewizorni wielkie larum, że jak to tak można, żeby pacjent z odejrzeniem "świńskiej grypy" nie otrzymał właściwej pomocy, że nie podjęto działań mających na celu izolację chorego itd, itp.... Oczywiście na szklanym ekranie wypowiadała się też szanowna Pani Minister, która pod natłokiem pytać zapowiedziała, że wyciągnie daleko idące konsekwencje, bo lekarze w szpitalach nie stosują się jakoby do jej zarządzenia. 

Śmiać mi się trochę chce, bo wiadomo sezon ogórkowy, dobrze podłapać jakąś sensację, którą naród łatwo kupi i uzna za prawdę, a że politycy na wakacjach niewiele się dzieje to padło znowu na służbę zdrowia. A cała ta sytuacja ma miejsce w chiwli, kiedy rzeczywiście jest kilkadziesiąt nowych zachorowań wywołanych wirusem grypy AH1N1, ale jak wszyscy dobrze wiemy wszystkie osoby obecnie chore przechodzą tę infekcje łagodnie, bez powikłań. Część z nich jast rzeczywiście hospitalizaowana w szpitalach, ale to bardziej celem wykonania badań i ewentulanej izolacj niż leczenia, bo jak można przyczynowo leczyć infekcję wirusową ?????? Nawet Główny Inspektor Sanitarny, który wypowiadał się dzisiaj rano w mediach powiedział, że osoby zakazone wirusem "świńskiej grypy" nie zagrażają otoczeniu, nie wymagają szcególnej izolacji, a jedynie leczenia takiego jak przy zwykłej grypie. O co zatem tyle hałasu, jątrzenia, nie wiem. Ale cóż medialny temat sie pojawił i pewnie długo jeszce bedzie się odbijał szerokim echem.

Szkoda, że w naszym kraju jednymi z najbardziej popularnych programów są te z serii "Uwaga", a jednymi z najbardziej poczytnych (choć to stanowczo za duże słowo, bo więcej tam do oglądania, niż do czytania, a i ta niewielka ilość treści jest zazwyczaj marnej jakości) gazet są tabloidy i szeroko pojęte brukowce. To właśnie media tego typu kształtują świadomość naszego społeczeństwa, często świadomość spaczoną lub mocno zniekształconą. Choć przyznaję, że internet również pozwala na pisanie wszystkiego i publikowanie gdzie bądz,czego bądź, zatem pewnie i ja z racji swojego zawodu nie jestem w opisanej dzisiaj prowokacji obiektywny. 

 




Komentarze: 16

przenitek 03.08.2009 r., 18:07
Firmy które teraz w milionach sztuk produkują szczepionki przeciwwko "świńskiej grypie" zarobią na tym całym zamieszaniu mimo teoretycznego kryzysu miliardy złotych. A ich lobbyści tylko zacierają ręce słysząc o nowych zachorowaniach i podsycają w mediach panikę.
gość 31.07.2009 r., 22:00
witam, podaję link do witryny odsłąniającej "kulisy": http://otworz-oczy.org/?page=1 oczywiście nie do końca poważnie, ale chodzi o to, że robi się generalnie o tym głośno, a koncerny liczą na MLD $.
przenitek 31.07.2009 r., 14:36
Michu i koniecznie wydrukuj ten artykuł czcionką co najmniej 16, żeby wszyscy mogli się wczytać ...... ; ))))
przenitek 31.07.2009 r., 14:35
Bo państwowa służba zdrowia, to jedna wielka improwizacja, "łatamy" tym czym mamy jej niedoskonałości. Ale jak Pani Minister coś obiecała, to tak ma być, mimo że nie zdaje sobie sprawy, że nie ma to co politycznie uda jej się zadeklarować dostatecznych sił i środków.
drakulisz@kulisz.com 30.07.2009 r., 21:17
Provokacja to najnizsza cecha. Brakuje mi polskich slow do wyrazenia obrzydzenia. Komunistyczne pozostalosci. Polskie i europejskie szpitale panstwowe sa przepelnione i personel przepracowany. Dokladanie udawanych problemow dodatkowo obciaza system i ujmuje z opieki tych co naprawde tego potrzebuja. Ukaralbym dziennikarzy. To jest to samo jakby krzyknac ze jest bomba w budynku i spowodowac panike. Proponuje nie kupowac artykulow tych ktorzy sie reklamuja w tym kanale. To nauczy kanal natychmiast roszadku.
misiek 29.07.2009 r., 23:30
Prześlij mi to na mail’a. Wydrukuję, powiększę i wywieszę na drzwiach gabinetu internistycznego :)
MSI 29.07.2009 r., 23:25
Jak trafi się komuś z Was jakiś kolejny Cebula czy inna TVN Uwaga, to pamiętajcie o art. 36 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi ... 1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków. 2. O zastosowaniu bądź zaprzestaniu stosowania środka przymusu bezpośredniego decyduje lekarz lub felczer udzielający pomocy osobie, o której mowa w ust. 1. Każdy przypadek zastosowania środka przymusu bezpośredniego odnotowuje się w dokumentacji medycznej. 3. Lekarz lub felczer może zwrócić się do Policji, Straży Granicznej lub Żandarmerii Wojskowej o pomoc w zastosowaniu środka przymusu bezpośredniego. Udzielenie pomocy następuje pod warunkiem wyposażenia funkcjonariuszy lub żołnierzy w środki chroniące przed chorobami zakaźnymi przez tego lekarza lub felczera. 4. Przed zastosowaniem środka przymusu bezpośredniego uprzedza się o tym osobę, wobec której środek przymusu bezpośredniego ma być zastosowany, i fakt ten odnotowuje się w dokumentacji medycznej. Przy wyborze środka przymusu bezpośredniego należy wybierać środek możliwie dla tej osoby najmniej uciążliwy, a przy stosowaniu środka przymusu bezpośredniego należy zachować szczególną ostrożność i dbałość o dobro tej osoby. 5. Przymus bezpośredni polegający na unieruchomieniu może być stosowany nie dłużej niż 4 godziny. W razie potrzeby stosowanie tego przymusu może być przedłużone na następne okresy 6-godzinne, przy czym nie dłużej niż 24 godziny łącznie. 6. Przytrzymywanie jest doraźnym, krótkotrwałym unieruchomieniem osoby z użyciem siły fizycznej. 7. Unieruchomienie jest dłużej trwającym obezwładnieniem osoby z użyciem pasów, uchwytów, prześcieradeł lub kaftana bezpieczeństwa. 8. Przymusowe podanie leku jest doraźnym lub przewidzianym w planie postępowania leczniczego wprowadzeniem leków do organizmu osoby - bez jej zgody.
przenitek 29.07.2009 r., 23:03
A i niech nas zwalniają, bo od dłuższego czasu ta deklaracja wywołuję ironiczny uśmiech na mojej twarzy......
przenitek 29.07.2009 r., 22:59
Czwarta władza to siła, która z uwagi na możliwość wpływania na społeczeństwo ma też ogromną władzę, którą często używa do manipulacji i zmieniania otaczającej rzeczywistości. O niektórych przedstawicielach masmediów wolałbym się nie wypowiadać..... bo szkoda słów. Sezon ogórkowy trwa, chwytliwych tematów brak,a trzeba jakoś publikę do szklanego ekrany przyciągnąć, no to najlepiej udać się na IP....... Skwituję to mottem, które wisi na tablicy korkowej w naszej pracy: "Niepuszczone bąki wędrują do głowy i stąd rodzą się posrane pomysły"
przenitek 29.07.2009 r., 22:52
I myślę Michu , że masz rację.Teraz izby przyjęć będą szturmowane przez tysiące pseudo chorych hipochondryków, którzy są przekonani o tym, że zainfekowali się wirusem AH1N1 bo przecież w nocy trzy razy kaszleli, są wewnętrznie rozedrgani, a poza tym będąc na podwarszawskich ogródkach działkowych mieli kontakt z zaziębioną panią Zdzisławą, która dopiero co powróciła z zagranicy (z za granicy Warszawy oczywiście) czyli z sanatorium w Ciechocinku ; )))
misiek 29.07.2009 r., 22:40
Spojrzałem w tej chwili na motto Przenitkowego bloga. "Nie można niczego uchronić przed idiotyzmem, ponieważ idioci są pomysłowi". Nic dodać, nic ująć. A niestety władza idiotom wierzy!
misiek 29.07.2009 r., 22:36
Daleko idące konsekwencje minister Kopacz to obecnie 400 000 złotych kary dla naszego szpitala, ponad milion MSWiA. Jakieś jeszcze krzyki o zwalnianiu winnych. Znaczy się kogo? Lekarzy, czy może winnego całej sytuacji dziennikarzyny? Cholera mnie bierze na myśl o tym, ze jemu podobni kretyni zaczną szukać sensacji tego typu w placówkach służby zdrowia. Ponadto nikt nie liczy się z faktem, że wrośnie w Izbach Przyjęć ilość hipochondryków, których ból głowy i stan podgorączkowy przerazi na tyle, by się w niej znaleźć! Chory kraj z chorą minister od zdrowia!
mumina 29.07.2009 r., 21:33
...darcie twarzy przez NFZ o sprawdzaniu wywiązywania się z kontraktu szpitali, które odesłały z IP chorych z podejrzeniem AH1N1 są śmieszne... właśnie wróciłam z grupera wpisawszy siebie jako pacjenta w dniach 13-29.07.2009 przyjętego jako przypadek nagły bez skierowania, do Oddziału wewnętrznego z wykonaną procedurą RTG klp, nebulizacja, infuzji płynów i elektrolitów, tlenoterapią a jako rozpoznanie wpisałam grypę wywołaną zidentyfikowanym wirusem (patrz jakim), z powikłaniem w postaci zapalenia płuc i co? I DUPA!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie ma takiej procedury, się kurna nie punktuje!!!!!!!!!! więc pytam o co chodzi? To prawda, że powinien być zbadany na IP ale na pewno nie przyjęty, co sugerują przedstawiciele NFZ...
pati360@interia.pl 29.07.2009 r., 14:05
Dajcie spokój co nie którym sie nudzi mam na myśli tych dzienniakarzy po jaką cholerę takie coś ale akurat wasz szpital wypadł najlepiej z 3 ponieważ pani z rejestracji powiedziała krótko że nie macie oddziału zakażnego i trzeba udać sie na wolską.A na solcu udający pacjent dostał długopis dalej to nie będe pisała bo sami widzieliście..Ten nasz kraj aż brak mi słów trzeba sie na każdym kroku pilnować bo nie wiadomo co teraz ludziom odbije......
MSI 29.07.2009 r., 11:10
Działalność śledcza czwartej władzy, objawiająca się najczęściej w udawanym świętym oburzeniu, powoduje u mnie co najmniej niesmak, a na odruchach wiadomych skończywszy. "Bezinteresowność" światka dziennikarskiego (stacji państwowych i prywatnych) miałem nieprzyjemność zauważyć, a może nawet odczuć, kiedy przed laty samolotem rządowym leciały dary - najbardziej potrzebne rzeczy dla ofiar tsunami na Sri Lance. W terminalu rządowym na Okęciu pojawił się kwiat dziennikarski, z czego duża grupa rozpoczęła od zlustrowania barku w poczekalni (z procentami włącznie). Na wieść, że mogą niektórzy nie polecieć, bo brakuje miejsc dla wszystkich, ktoś rzucił ku uciesze reszty, że trzeba koce, lekarstwa i środki do oczyszczania wody czy inne dary wywalić, bo dziennikarze są bardziej ofiarom tsunami potrzebni. Żenada... pikanterii dodaje fakt, że jak już dolecieli na Sri Lankę, to nie opuścili terenu lotniska w Kolombo ... co najwyżej zwiedzili sklepy w strefie bezcłowej.
kaeri 29.07.2009 r., 06:08
Jako że jestem z racji dyżuru w centrum wyżej wymienionych wydarzeń, mam jako taką orientację na temat scenki rodzajowej, która odbyła się w naszym szpitalu. Lekarz dyżurny z IP nie miał szans spotkać się z pacjentem, gdyż ten został "odbity" z poczekalni przez Lorda F. Z tego co widziałam na www.tvn24.pl, podobna sytuacja miała miejsce w innym szpitalu (tu za wypędzacza robiła rejestratorka). Nie pochwalam oczywiście takich zachowań, ale rzygać mi się chce, jak po raz kolejny ktoś organizuje nagonkę na lekarzy-samo-zło. A Kopaczowa niech zacznie od rzetelnego wywiadu i badania środowiska, bo zdaje się, że zapomniała kogo reprezentuje i z automatu przyjęła stronę zapraszającej ją stacji TV.

Dodawanie komentarza