po oddechu

2009-07-06 19:34:48

No i skończyło się rumakowanie ; ) Po chwilach laby trzeba było powrócić do pracy. Pierwszy dzień po opisanym w poprzednim poście oddechu nie przyniósł zaskoczenia. Pracy i obowiązków jak zwykle dużo i gdyby nie koniecznośc opuszczenia murów szpitala to pewnie znowu siedział bym w nich do 18. Coż nie spodziewałem sie rewolucji i jej nie było, choć zmieniły się m.in. zespoły lekarskie bo sezon wakacyjny w pełni, no  i Misiek wywędrował na izbe przyjęć. A reszta tak jabyby po staremu, nowi pacjenci, nowe przyjecie w ciągu dnia, konsultacje na zaprzyjaźnionym Oddziale Ortopedii, jednym słowem nie nudziłem się. No i byłbym zapomniał mamy nową kanapę w pokoju lekarskim, taką wypasioną z IKEA -  to jakoby prezent od Lorda, he, he : )))))))) A jutro dyżur....., ech jak widac taka sobie perspektywa, zatem żeby poprawić nieco nastrój zamieszcam parę obiecanych fotek ze zlotu zaglowców a Gdyni, a wśród nich zdjęcia największego żaglowca na świece, czyli rosyjskiego Sedova: 

sedov - blog.jpg

Sedov 2 - blog.jpg

Mir - blog.jpg

ster - blog.jpg

maszty 2 - blog.jpg

maszty - blog.jpg

Ech, było pięknie .....




Komentarze: 8

przenitek 08.07.2009 r., 20:02
A umiejętności nazywania każdego żagla Żyrafko naprawdę pozazdrościć : ))))
przenitek 08.07.2009 r., 20:00
Jak widać po Sedovie i megalomania potrafi być piękna ; ))))
http://zyrafowo.blox.pl/html 07.07.2009 r., 22:26
Piękne!!!! I pomyśleć, że kiedyś umiałabym nazwać chyba każdy żagiel... Dziękuję, Przenitku, za zdjęcia i życzenia. Nie wiem jednak kiedy uda mi się popłynąć gdziekolwiek i nie wiem, czy ktoś będzie ze mną chciał popłynąć, bo ponoć rejsy, na których jestem, zawsze są wyjątkowo obfite w przygody...
misiek 06.07.2009 r., 21:34
tu wpisz komentarz...Można było wejść na reje i bocianie gniazdo? Ale ekstra. Niestety następny raz w Gdyni (lub gdzieś w Polsce) będzie za jakieś 6-7 lat. Szkoda!
misiek 06.07.2009 r., 21:32
Wielkość "Sedova" wynika z rosyjskiej megalomanii. Ale żaglowiec ten pięknym jest i tyle.
przenitek 06.07.2009 r., 20:52
Ale dla podziwiania piękna widoku z "bocianiego gniazda" mógłbym się nawet poświęcić ; )))))
przenitek 06.07.2009 r., 20:46
A mój lęk wysokości, chcesz mnie zabić ; )))))
inerka 06.07.2009 r., 20:45
było, było :) a następnym razem obowiązkowo wizyta w "bocianim gnieździe" na Sedovie ;) lub chociaż na którejś z rej :)

Dodawanie komentarza