sauna
2009-06-30 21:29:03
Na warunki termiczne panujące od kilku dni w naszym gabinecie lekarskim można spojrzeć w dwojaki sposób, albo narzekać, że pocimy sie jak myszy, albo dziekować opaczności za darmowa saunę. No dobra żartowałem. Dzięki Lordowi do tej pory nie mamy na internie remontu, a o klimie w przyszlości możemy spokojnie zapomnieć, bo nie ma jej nawet w planach. Cóz na najbliższe dni zamienił bym się z dyrektorem na gabinety, bo w naszym zlokalizoawnym tuż nad kotłownią już po kliku cieplejszych dniach panują iście pustynne temperatury. Sytuacje nie co ratuję przenośny klimatyzator, który z trudem jest w stanie obnizyc temperaturę do 25 oC. W takich warunkach nawet fartuch staje sie przekleństwem. Zatem dzisiaj tuż o obchodzie postanowiłem go z siebie zrzućic i poruszac sie po oddziale incognito. No rewelacji nie bylo, ale a przynajmniej troche chlodniej. A jutro kolejny dzień w trzydziestostopniowym upale i po co tu wyjeżdzać do ciepłych krajów, po co chodzic do sauny ..... no przecież mamy ją na miejscu. Dobra już nie ironizuję ; ))))))))
