piękny dzień
2009-06-11 20:43:54
Naprawdę mogę powiedzieć, że to był naprawdę piekny dzień. I nie dla tego, żeby się coś szcególnego wydarzyło, nie po prostu od długiego czasu wreszcie się wyspałem. Świeto w środku tygodnia pracy pozwoliło mi poleniuchować nieco i zalec w łóżku do 11. Wspaniałe uczucie obudzić się nie z wrzaskiem budzika w uszach tylko dźwiękiem łagodnej melodii płynacej z radia. I jeszce jeden ważny aspekt: mimo czwartku nie trzeba było pędzić do pracy, która ostatnimi czasy daje mi naprawde nieźle w kość, a środa z uwagi na zblizający się długi weekend i multum planowanych wypisów też nie należała do najłatwiejszych, po powrocie ze szpitala po prostu wziąłem szybki prysznic i padłem na łózko, a resztę historii która skończyła się dzisiaj o 11 już znacie. Oby takie okazje do poleniuchowania zdarzały sie jak najczęściej. Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.
