Krótko
2009-06-02 20:06:58
I ja dzisiaj krótko, bo dosyć już narzekania, na otaczającą rzeczywistość, pracę czy brak podwyżek, mam bowiem nieodparte wrażenie, że im wiecej o tym mówimy tym mniej się w tej materii dzieje. W pracy jak na zachodzie bez zmian. Jak zwykle roboty jest tyle, że jak w przysłowiowym żarcie człowiek biega z pustymi taczkami, bo nawet nie ma czasu załadować : ) Atmosfery pomiędzy zespołem nie nazwał bym gęstą, bo taka nie jest, chociaż poruszenie kwestii podwyżek dla rezydentów i ich zasadności, to rzeczywiście było włozenie kija w mrowisko. Każda ze stron ma swoją racje i jej broni, słusznie, ale cieszy, że z humorem potrafimy o tym dyskutować. Jednostki tradycyjnie obrażone na resztę populacji ludzkiej, nadal podtrzymują swój opór i z wytrwałością walca drogowego niweczą wszelkie próby nawiazania z nimi logicznego kontaktu. Martwi mnie tylko fakt, że projekt założenia w pokoju lekarskim klimatyzacji (bo przecież w upalne lato nie potrzebujemy chodzić na saunę, temperaturka ok. 40 oC, a pot spływa ciurkiem od czubków włosów do dużych palców u stóp) nie dojdzie do skutku. Ech trudno nam sie skrzyknąć i wspólnie zadziałać.
Ale kurcze miało być krótko, a to dlatego, że de novo zapałałem chęcią poszerzania swoich horyzontów i powróciłem do zarzuconego dawno czytania kryminałów. Na początek sięgnąłem po moja ulubioną autorkę utworów z tego gatunku czyli Agathę Christie ..... i mnie wciągnęło. Zatem miłego i relaksujacego wieczoru życzę i zmykam obcować z literaturą : )
