Na froncie bez zmian

2009-04-28 21:17:31

Zgodnie z oczekiwaniami na frontowym, (bo to doskonały przymiotnik okreslający warunki panujace w pracy) odziale chorób wewnetrznych nic sie nie zmienia, żadnych widoków na lepsze jutro. Kiedy już myślisz, że nie może być gorzej, to życie pokazuje Ci, że jednak się mylisz i jednak może być gorzej. Tak było i dzisiaj, już idąc do pracy o poranku wiedziałem że łatwo nie będzie, ale to z czym przyszło mi sie dziś zmagać przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie ogarniam juz natłoku obowiąków gubiąc sie w ferworze pracy. Ilość pacjentów, badań do umówienia, liczba druków do wypełnienia jest bliska nieskończonosci. 

Ech, narzekam i narzekam, a tu nasza kolezanka jutro zgdaje egzamin specjalizacyjny, zatem trzymam mocno kciuki wiedząc, że będzie dobrze. I to jest to swiatełko w tunelu. 

I tak na koniec w woli posumowania jedno jest pewne, to co się dzieje obecnie skłania mnie do tego, żeby nie co inaczej niż dotychczas poukładać priorytety w moim zyciu.    




Komentarze: 13

kaeri 30.04.2009 r., 13:10
PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA, PERFUMA :)))))))))))))
mumina 30.04.2009 r., 00:03
owszem - nie od parady, tylko do bani...zrobię sobie operację zanim zacznę fordanserkę na serio, serio...
misiek 29.04.2009 r., 23:28
A propos snów, czy jawy - to przecież czysty MATRIX. A na sprzedawcę to i ja się nadaję. Mógłbym pracować w sklepie z płytami. Niekoniecznie chodnikowymi :) A nos Mumina ma nie od parady!
mumina 29.04.2009 r., 22:25
wrrrrr... jeszcze jeden raz padnie "perfuma" i wracam do pracy :)
przenitek 29.04.2009 r., 22:17
Mumina na parfumie zna się jak mało kto, praktycznie nie znam osoby która zna się lepiej.
przenitek 29.04.2009 r., 22:16
A ja zostanę sprzedawcą samochodów w salonie, zawsze o tym marzyłem i naprawdę mnie to kręci : ) Choć jest jeden minus do pracy pewnie musiał bym chodzić w gajerku, a tego bym nie zniósł.
kaeri 28.04.2009 r., 23:37
Już myślałam, że nie zauważysz :D
mumina 28.04.2009 r., 23:37
Perfuma... ojezu....
kaeri 28.04.2009 r., 23:11
Ciebie? Na bank. Trudno o większego znawcę tej czy innej perfumy :P
mumina 28.04.2009 r., 23:09
... mnie kiedyś na biochemii, która szła mi jak krew z nosa powiedziano, że jeżeli mam obsesję białego fartucha to i na mięsnym dają... mięsny to może nie, ale do Sephory by mnie przyjęli bez mydła...no nie?
kaeri 28.04.2009 r., 22:16
Ja Wam mówię - trza się zawijać. Kiedyś chciałam być sklepową, może nadszedł czas na realizację marzeń z dzieciństwa. Płaca pewnie podobna, odpowiedzialność ciut mniejsza. Z ostrego jak brzytwa dyżuru nadaje siostra słonica.
przenitek 28.04.2009 r., 22:08
A nie masz wrażenia że to nie sen tylko jawa, coś nam się chyba w głowach już jakiś czas temu porządnie poprzestawiało. Nie może być tak, że umyka nam to co najważniejsze i do istotnych kwestii podchodzimy co raz bardziej machinalnie.
mumina 28.04.2009 r., 21:38
Na ostatnim dyżurze w IP miałam okazję przekimać godzinkę i taki oto sen miałam...że szpital, pacjenci, dyżur, papiery i całe to zmaganie codzienne to moje życie i moja rodzina... a do domu chodzę tylko na obchód i przedłużam zlecenia na dzień następny... też uważam w związku z powyższym, że czas na zmiany i tupnięcie kopytem, bo we łbie mi się p... i nawet sny miewam chore!

Dodawanie komentarza