koszmar

2009-04-22 21:41:46

Koszmar to jedyne słowo, które kołacze mi sie w głowie po dzisiejszym dniu spędzonym w pracy : ) Wszystko było nie tak, dosłownie wszystko. I dobrze, że nie mam siły już nawet pisać, bo takiej ilości moich narzekań byście nie wytrzymali. A wiecie co jest najgorsze, że nie przewiduje żeby było lepiej i nie niedobrze mi na samą myśl o tym. 




Komentarze: 26

kaeri 24.04.2009 r., 08:14
A najlepiej kino offowe ;)
przenitek 23.04.2009 r., 19:47
Ciekawe czy występ dojdzie do skutku, jeśli tak, to uprzejmie uprasza się o relację ; )
misiek 22.04.2009 r., 22:43
Jutro please. Weź na dyżur boa!
przenitek 22.04.2009 r., 22:34
Przyłączam się i i dopinguję ; ))))))
mumina 22.04.2009 r., 22:34
odgrażam się, że zaśpiewam!
misiek 22.04.2009 r., 22:31
Ni mogę komentować, bo staram się wykombinować jakiś post. A Muminę z chęcią zobaczyłbym jak śpiewa "Mercedes Benz" na żywca.
przenitek 22.04.2009 r., 22:31
A może by tak cabrio, rozwiane włosy Muminy Alias i jej różowe boa ; )
przenitek 22.04.2009 r., 22:29
A Mercedesa wyklepie się z karetkowego Poloneza ; )
kaeri 22.04.2009 r., 22:28
Mumina, tylko pamiętaj o zimnym łokciu.
mumina 22.04.2009 r., 22:28
a co, że nie... boa siem zgadza wiek tesz przybliżony, nie? Głos także bywa lekko schrypły...
mumina 22.04.2009 r., 22:27
to w moim stylu, decyduję się, że kcem...
misiek 22.04.2009 r., 22:26
Mumina jako Janis! Uhhhhhhhh!
przenitek 22.04.2009 r., 22:18
Oczywiście Mercedesa 500 SL w kolorze ściekły róż ; ) z fioletową skórą w środku : )
kaeri 22.04.2009 r., 22:16
Ciniekupi? Lord?
mumina 22.04.2009 r., 22:13
Ładnie śpiewam w Boa? Kupi mi?
mumina 22.04.2009 r., 22:13
Oh Lord, won’t you buy me a Mercedes Benz ? My friends all drive Porsches, I must make amends. Worked hard all my lifetime, no help from my friends, So Lord, won’t you buy me a Mercedes Benz ?
kaeri 22.04.2009 r., 22:11
On wie, tylko rżnie głupa.
przenitek 22.04.2009 r., 22:09
A przydało by się, niechby się dowiedział jak jest naprawdę ; )
kaeri 22.04.2009 r., 22:03
Ciekawe, czy Lord poczytuje sobie nasze wypociny.
przenitek 22.04.2009 r., 22:01
A cierpliwości brakuje i chyba przydadzą się permanentne wagary od tej pracy.
przenitek 22.04.2009 r., 21:59
A jednak, a myślałem że śmiałe plany zakupu boa to tylko plany. Mordor górą. A jak byście znaleźli pracę dla fordanserki to może i miejsce dla artysty muzyka grającego doskonale na ludzkich nerwach też się znajdzie.
kaeri 22.04.2009 r., 21:59
Idę jutro na wagary. Pojutrze też. Ktoś się przyłączy? Mamy taki ładny skwerek przed szpitalem.
przenitek 22.04.2009 r., 21:56
A wiele by pisać, ale niby nic nowego, bo natłok przyjęć, absurdy biurokracji, czy dziwne przeczucie, że jak sam czegoś nie dopatrzysz to na pewno nie zostanie zrobione, a jak nawet dopatrzysz to i tak dupa. To wszystko dobrze znamy, ale dziś osiągnęło niesamowite natężenie, na tyle duże że się zdekompensowałem .
mumina 22.04.2009 r., 21:54
... nie wiecie czy gdzieś nie szukają początkującej 36-letniej fordanserki? Boa już mam... kupiłam onegdaj w Mordorze...
mumina 22.04.2009 r., 21:53
..badania z piętra na parterze i na odwrót, drugi tydzień brak możliwości USG dla pacjenta z kamicą przewodową i koniecznością kwalifikacji do USG, opisy RTG dziś dostarczone pacjentów sprzed 2 tygodni, których nazwiska zdążyłam już po wypisaniu ich do domu gruntownie zapomnieć, nikt nie odbiera telefonów nigdzie, chirurg obraża się za wezwanie do krwawiącego z angiodysplazji bladego jak ściana z HGB 6.7g/dl 42-letniego porządnego faceta, brakuje nalepek, skierowań na badania,spinaczy, kawy, mleka i cierpliwości do tego miejsca, które niegdyś tak uwielbiałam...
kaeri 22.04.2009 r., 21:45
O rany, co tam się mogło jeszcze wydarzyć? Myslałam, że przerobiliśmy już wszystkie absurdy. Opowiadaj Mały, bo widzę, że wiele straciłam wychodząc o przyzwoitej porze.

Dodawanie komentarza