wytchnienie
2009-03-16 17:47:06
Trzeci dzień urlopu : ) Cudownie jest obudzić się rankiem z własnej nieprzymuszonej woli, a nie przez szkrzeczący o 5. 40 budzik i z jeszcze cudowniejszą opcją tego, że nie trzeba w pośpiechu wykonać porannej toalety, w biegu pochłonąć śniadania, a można jeszcze przez kilkanaście minut powylegiwać się w łóżku. Tego mi brakowało. Pierwsze słoneczne dni spędziliśmy w samej Krynicy. To naprawdę urokliwe miejsce i cieszę się że po latach poruszania sie utartymi schematami, tylko do Zakopanego jako stolicy polskich gór, gdzie w sezonie człowiek na człowieku stoi, trafiłem tu po raz pierwszy (straszne !). Krynica ma inny klimat, myślę że bardziej przyjazny, spokojniejszy i o tej porze roku ma jeszcze jeden (dla mnie zasadniczy) plus, brak kłębiacych sie wszędzie turystów. Ja jako jednostka aspołeczna : ) wolę tu spokojnie powedrować po okolicy niż tłoczyć się w kolumnie drogą do Morskiego Oka albo na Krupówkach. I żeby nie było, że faworyzuję jakieś miejsce, uwielbiam całe nasze góry (ulubione miejsce mojego wypoczynku), tylko chyba się starzeję i bardziej niż dotąd potrzebuję ucieczki od zgiełku życia codziennego. Zatem przez pierwsze dni, korzystając z pięknej pogody połaziliśmy po okolicy, zahaczyliśmy o piekną Górę Parkową. A dzisiaj klops, załamanie pogody, za oknem biało - szaro i cały czas pada śnieg z deszczem. To zapowiadało przymusowe siedzenie w pokoju i nuuudy : (. Ale na szczęscie tak sie nie stało i tuż po sniadaniu podjeliśmy decyzję, żeby zapakować cztery litery i ruszyć autkiem odwiedzając co piękniejsze miejsca regionu. I to był strzał w dziesiatkę, nie przeszkadzała nam pogoda i wszechogarniąjący ziąb by docierać do cieszących oczy i duszę miasteczek, zabytkowych cerkwi, opuszconych domostw w typowym podhalańskim stylu. Szczególnie polecam Stary Sącz, to naprawdę klimatyczne miasteczko, które urzekło mnie od razu swoim charakterem. I ta myśl, kiedy go opusczałem, że kiedyś chcialbym tu wrócić i zamieszkać, chyba mówi wszystko. Zmęczeni ale szczęśliwi, po pokonaniu ponad setki kilometrów, wróciliśmy na kwaterę. I to by było na tyle z news - ów, ale żeby nie być gołosłownym i nie pobudzać zanadto Waszej wyobraźni postaram się wkrótce dołaczyć parę fotek, bo dzisiaj mam jakieś kłopoty techniczne.
Pozdrawiam serdecznie : )


No i w końcu po długich staraniach udało się umieścić chociaż dwie fotki, pierwsza przedstawia panoramę Krynicy, a druga najstarszą zachowaną na terenie Polski cerkiew. Pozdrawiam serdecznie : ) Aaaaaaa i żeby rozwiać wszelkie wątpliwości i uprzedzić komentarze zamieściłem zdjęcie kościoła nie dlatego, że mam doła tylko dlatego, że naprawdę robi wrażenie ; )
