Chroniczny zespół niepozbierania
2009-03-10 20:55:48
Witajcie,
Nie wiem w czym rzecz, ale zaczyna mnie to juz denerwować. Im bardziej się staram tym mniej mi to wychodzi. Dzisiejszy dzień jak każdy inny zaczłem od szybkiego śniadania i biegu na przystanek coby być w pracy około 715. Codziennie zakładam sobie, że czas do odprawy o godz. 800, poświęcę na zrobienie zaległości: na zaległe karty statystyczne, uporzadkowanie histori chorób, zaległych obserwacji. I co, i codziennie zakładam i codziennie mi nie wychodzi. Niewiem czy to brak zorganizowania, niepozbieranie, niewłasciwe podejscie, czy to że sie tak łatwo rozpraszam, a może wszystko po trochu. Czasami latam bez sensu, kręce sie prawie wokół własnej osi zachowujac sie jak dziecko z kwitnacym ADHD. I tak codziennie " wyginam śmiało ciało" a to i tak wszystko mało. I choć codziennie próbuję wyjść o czasie z pracy, żeby mieć troche czasu dla siebie, na załatwienie własnych spraw, to regularnie mi to nie wychodzi. 1700 - 1730 to nienormalna godzina o której opuszczam tą .... robotę. A dyrektor naszego szpitala straszy Nas, że wprowadzi elektroniczne karty czasu pracy, bo jakoby regularnie widzi Nas jak wychodzimi wczesniej z pracy. He, he niech spróbuje to z budżetu nie bedzie miał na wyplacenie chociażby połowy nadgodzin jakie wypracowujemy. Ech szkoda gadać, ciekaw tylko jestem czy macie podobnie, czy tylko ja jestem taki niepozbierany?
P.S. napiszcie że tak to mi ulży : )))))
Pozdrawiam
