Archiwum: Grudzień 2009


Pasztet z renifera... oraz lista brezentów gwizdkowych :)

2009-12-19 22:47:27

No żesz jasny gwint... znów w tym roku czekałam do końca z brezentami dla bliskich... i znów jak co roku wpakowałam Rodzinę w sam środek tłumu zakupowiczów :(

 

 

Wyjechanie już z opłotków Warszawy graniczyło z cudem, następnie dojazd do rogatek ślizgiem, bo Puławska nie odśnieżona a jakoś na złość samo nie chce stopnieć...parkowanie w Arkadii było jak dopychanie walizki dziecięcej na wyjazd miesięczny na Syberię - kolanem i kopa, może się jeszcze jedno BMW zmieści... na szczęście opel Corsa parkuje w pionie na krawężniku, więc jakoś się udało... potem pogoń za brezentem marzeń - najlepiej pięknym, tanim i chcianym... nieosiągalne... wyszliśmy pobici po twarzy i zadzie, z podeptanymi butami, zaciśniętymi na twarzosino szalikami na szyi i zmierzwionym włosem (tu jedynie 2/3 rodziny :D)

 

...no niezły pasztet z renifera...

 

...jeśli dodam, że z brezentów kupiliśmy jedynie potrzebne od 2 tygodni ocieplane T-shirty i 1 parę long-dżonów, to czy powinnam uważać wyprawę za udaną?

 

 

Jakie macie marzenia gwiazdkowe? Dali-mi-jazda... się przyznawać mi tu..., bo Wam nie złożę życzeń!!!!

 

Ja bym chciała świeżą Le Feu D`Issey najlepiej 75ml x 2 lub x 3... nieosiągalne, bo zaprzestali produkcji w 2000r i wszystkie dostępne na e-bay śmierdzą... a tak poważnie, to cokolwiek, byle darowane od serca :)

 

 

 

...żadna ze świątecznych piosenek, tak mi nie wlazła nigdy w głowę jak Band Aid "Do They Know It`s Christmas Time"... i Sting taki młody :P

 

 

 

 

czytaj resztę »

Nie dodano kategorii | Komentarze 10 , zobacz komentarze