let the sunshine

2010-08-01 21:26:25

Jak mi jest nie do końca fajno lub nie do końca wiem co się ze mną w szczególe dzieje, lubię sobie wtedy posłuchać muzyki lub obejrzeć film. Najlepiej jak idzie to w parze - w sumie muzyka filmowa należy do jednego z lepszych gatunków twórczych w zakresie dźwięków. I... mam jedno takie dzieło które, choć może wydawać się to bardzo dziwne, nastraja mnie całkiem nieźle do życia. A odnosiłem się do niego w kilku moich poprzednich postach (czyżby źle mi było wtedy?!). Co prawda domyślam się dlaczego jest dla mnie "świeżym powietrzem", lecz nie zdradzę tu szczegółów mych przemyśleń. A myślę ostatnio dużo (o wiele za dużo!!!) :))) 

 

Oto finałowy kawałek filmu wraz z początkiem napisów końcowych :)))

 



Dodane w muzyka , varia

Komentarze: 1

leala 03.08.2010 r., 18:05
Doskonale rozumiem :) Muzyka jest dla mnie zawsze lekarstwem na wszystko (zresztą widać to na facebooku :P). A filmową szczególnie lubię :)

Dodawanie komentarza