good times, bad times

2010-07-27 22:00:04

Ostatnio mam nastrój nostalgiczny. Może jest to związane z nadchodzącym (już naprawdę wielkimi krokami) remontem mego mieszkania, może to jednak oddziałowy remont sprowokował wspominki (zacząłem nawet czytać niektóre swoje poprzednie posty!), może starość zasuwa tak szybko (wszak już za chwilę jesień), a może to obecna deszczowa aura tak mnie nastraja?

Słucham staroci z lat dawnych i dawniejszych (jak chociażby na niedawnym dyżurze). Na dodatek niezastąpiony w kwestiach muzycznych niejaki doktor Gajewski zapuścił ostatnio (notabene po swoim dyżurze!) płytkę "Ghost of the dog" Eddie Brickell&New Bohemians. Szerokoustna wokalistka (żona Paula Simona - tego od Simon and Garfunkel) z ciekawym głosem i repertuarem. Słuch mój, jeszcze nie stępiony upływem czasu, pozwolił mi rozpoznać ten głosik po latach...

Bardzo przyjemnie było tego słuchać. I nostalgicznie. Bo remont, bo deszcz, bo zmęczenie, bo starość...

 

Polecam zatem jeden z jej utworów z deszczem w tle na teledysku...

 



Dodane w muzyka

Komentarze: 5

jpl.wawa 07.08.2010 r., 07:18
rzeczywiście materia upływu czasu jest bardzo trudna do obiektywnej oceny. No to może w tyn sposób określmy czy ta piosenka Eddie z Bary Łajcikiem jest stara czy nie.... otóż ta piosenka była "oficiałem" dołączanym do oryginalnej wersji systemu operacyjnego WIN95, trzeba było poszperać w katalogach na płytce i tak erełka siętam znalazła (razem z Weezerem). Ha i co teraz starość czy nie? 5 systemów operacyjnych temu.... Misiu wtedy teżzapuściłem i drugą płytkę, E.B&N.B. z cudnyymi kawałkami Carmelito, Ghost of the Dog, 10,000 Angels, Times like this.... jupi!!!! pozdrawiam MIsiu!
misiek 29.07.2010 r., 22:32
Wolałbym jednak te 25 lat. Najlepszy okres w życiu człowieka. Już nie siusiumajtek, własny rozum i jakie takie doświadczenie mający, rozkwit sił witalnych (sic!), a jeszcze nie stetryczały. Trzydziestka na karku to już powolny spadek na równi pochyłej :)))
Anek 29.07.2010 r., 19:54
Co tu liczyć- przecież masz 25 lat, no 30 - pacjenci mają zaufanie do starszych lekarzy ;-)))) A jeśli sie upierasz to...no ....max 32!- i przy tej wersji zostaniemy ;-))) Będąc raz klientką szpitala, w charakterze pacjentki, na sali leżała cudowna babuleńka- taki kruchy gołąbek. Naprawdę było z nią kiepsko ale wszystkich pocieszała mając niesamowite poczucie humoru. Mawiała: ”wiecie dziewczynki co tak naprawdę mi dokucz? Nie te choróbska zatracone. Pesel dziewczynki, pesel” :))))) Pozdrawiam
misiek 28.07.2010 r., 22:43
To już VAT i oprocentowanie mam liczyć? Słaby jestem z rachunków, ale biorąc 18 za podstawę, to mój podatek VAT musiałby wynieść 100 a nie 22%, a oprocentowanie od uzyskanej wartości (stanowczo zmienne - z każdym kolejnym przeżytym dniem wyższe) przekroczyłoby już zapewne 1/10 wartości produktu. Wypada raczej kiepski rachunek. Nie licząc kosztów utrzymania :)))
Anek 28.07.2010 r., 20:10
Jaka starość!!! Kwiecie wieku chyba !!! Stary to jest dziadek po 90-tce!!! że starocie sie podobają??? - to nie zbrodnia. Sama ostatnio, z wyraźną przyjemnością, czytałam "Dzieci z Bulerbyn" a ma się się w końcu to 18-cie + VAT i zmienne oprocentowanie ;-))))) Pozdrawiam

Dodawanie komentarza