wielka majówka
2010-05-02 22:50:29
Miałem napisać post na temat Święta Pracy - jako dziecko bardzo ten dzień lubiłem.
Miałem napisać o głupocie tworzenia "długich weekendów", ale ten wcale nie był tak długi.
Miałem napisać o tym jak spędziłem ten majowy weekend - zwięźle brzmi: było rodzinnie i spacerowo.
Miałem także napisać wiele mądrych w moim mniemaniu rzeczy, ale niestety tak zwana wena wzięła i odeszła.
Może to objaw starości (niestety) lub zdziecinnienia (jeszcze gorzej), ale coraz częściej wspominam różne rzeczy, fakty i wydarzenia z życia mojego, moich bliskich i znajomych. I te wspomnienia, choć obarczone bardzo dużą (z różnych względów) dozą goryczy, jawią mi się o wiele milej niż czasy obecne. Choć posiadam kochającą rodzinę (tak przynajmniej mnie zapewniają), choć starcza mi do "pierwszego" z pewną nawiązką (niestety zbyt małą jak na me oczekiwania), choć każdy artykuł mogę nabyć w sklepie lub przez internet (oczywiście ten, na który mnie stać), choć żyję w kraju wolnym i demokratycznym (sprawia takie wrażenie), choć nie muszę w dzień wolny od pracy iść na obowiązkowy pochód (a propos Święta Pracy), choć wiele innych rzeczy wydaje się być bardziej pozytywna niż kiedyś to jednak czegoś mi brakuje.
I za Chiny Ludowe nie wiem co to jest!
Z majem skojarzenia mam różne, nie tylko pochodowe, ale w pamięci utkwiła mi (może przez muzykę zespołu Maanam) jedna z całkiem niezłych polskich produkcji filmowych. Jej tytuł - "Wielka majówka". A to jeden z utworów wykorzystanych na ścieżce dźwiękowej tego filmu.
