carpe diem po raz wtóry

2010-04-12 23:16:59

Wydarzenia takie jak katastrofa samolotu prezydenckiego w Smoleńsku zmusza człowieka do refleksji. Do refleksji takiej jak przed kilkoma miesiącami. I choć obecna tragedia niewątpliwie dotyka wszystkich Polaków, tamta raptem kilkudziesięciu (może kilkuset?) osób, to tak naprawdę dla najbliższych ofiar cierpienie jest identyczne.

 

Refleksja jest ciągle ta sama, myślę nawet że spotęgowana przez nazwiska tragicznie zmarłych osób - CARPE DIEM, CARPE DIEM, CARPE DIEM. Nie znamy dnia ani godziny. Nie wiemy czy stanie się to w domu, czy na ulicy, w łóżku czy na chodniku, w powietrzu czy w wodzie. Nie znamy daty swojej śmierci. I dobrze. Dlatego chwytajmy dzień, żyjmy chwilą, czerpmy z życia pełnymi łychami, bo druga taka okazja może nam się nie przydarzyć. I róbmy to tak, by ludzie o nas pamiętali, bo jedynie w ten sposób przetrwamy.  

 

I czy to w wykonaniu Czesława Wydrzyckiego, czy w wykonaniu Janusza Radka sens utworu pozostaje niezmienny i ponadczasowy. Mam taką nadzieję...

 

 

Ale pytam także kto umieścił wszystkich w jednym samolocie?! 

Polska bez głowy, wojsko bez ręki...

Jak zwykle Polak okaże się mądry dopiero po szkodzie...

 



Dodane w varia , muzyka

Komentarze: 2

misiek 13.04.2010 r., 22:21
"Polak przypowieść chce zmienić i myśli że los przekupi, Przed szkodą jest bardzo mądry, po szkodzie też głupi"
13.04.2010 r., 09:50
,, Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi."

Dodawanie komentarza