2010 odyseja ko(s)miczna

2010-01-01 22:51:24

Le roi est mort, vive le roi!

 

Stary rok minął jak z bicza strzelił. Dopiero co świętowaliśmy początek 2009, a dziś pierwszy dzień 2010 roku chyli się już ku końcowi. Jakiż będzie ten Nowy Rok? W życzeniach składanych o północy często przewijało się, żeby ten nadchodzący rok nie był gorszy od mijającego. Oczywiście życzymy sobie także zdrowia, spokoju, szczęścia, spełnienia wszystkich marzeń, miłości i radości. I paru innych miłych rzeczy. 

 

A niestety miło się nie zapowiada. W dzisiejszych wiadomościach oprócz relacji z przebiegu nocy sylwestrowej, dominującym tematem były nadchodzące podwyżki cen. OC dla posiadaczy samochodów, papierosy, może zdrożeć cukier i kakao a co za tym idzie słodycze, ale przede wszystkim pójdą w górę ceny paliw i energii elektrycznej, co automatycznie zapewne podniesie ceny wszystkich usług i towarów.

Chodzą słuchy że mogą stanieć kredyty, ceny bananów i telewizorów LCD oraz korzystanie z internetu - to w sumie dobrze. Za tani kredyt zakupimy sobie duży telewizor przed którym zasiądziemy pożerając tony bananów. Tymi samymi bananami będziemy się żywić surfując po necie, choć z racji podwyżek energii elektrycznej nie wiadomo, czy koszty poboru prądu nie będą wyższe niż wartość nowego telewizora i narastającego uzależnienia od sieci.

 

Dodatkowo według któregoś z horoskopów (nie czytuję z zasady, ale żona podetknęła mi pod nos) 2010 rok pełen będzie niespodzianek i radykalnych zmian. A że będzie to rok Plutona i Saturna, to najsilniej odczują tego skutki osoby spod znaku Koziorożca i Wagi (znaczy się moja żona i chyba przez przypadek ja także) - skutki w postaci nawet (jak wieszczy ów horoskop) największych życiowych zmian!

 

Już się boję. Zapowiada się na niezły galimatias. Zwłaszcza, że idąc za noworocznymi życzeniami "nie gorszego" roku 2010 to w Polsce może być w najbliższym czasie całkiem wesoło, przecież zbliżają się wybory prezydenckie :)))



Dodane w varia

Komentarze: 6

misiek 05.01.2010 r., 00:31
Muszę się przyznać do czegoś. Nie jestem tak elokwentny, by ładnie ująć w słowa to co myślę. Zwłaszcza w postaci życzeń (jakichkolwiek, zwłaszcza tych noworocznych). Przekazałem Wam więc życzenia, które sam w okresie świątecznym otrzymałem, a które wydają się być naprawdę mądre. Bo osoba, która mi je przysłała taką się wydaje :)
misiek 05.01.2010 r., 00:27
A za noworoczne życzonka dziękuję serdecznie, za pośrednictwem bloga życząc także Wszystkim czytującym od czasu do czasu moje wypociny, Byście mieli pogodę wobec spraw drobnych i wielkich, a przede wszystkim Byście zawsze mieli ludzi mądrych i serdecznych obok – bo życzliwość od innych i dla innych jest podstawą trwania… A trwanie jest przecież podstawą przetrwania…
misiek 05.01.2010 r., 00:19
Generalnie nie czytam horoskopów. Zwłaszcza tych w prasie lub czasopismach. Nie wierzę w możliwość przewidywania na przyszłość dla wielu osób naraz (np. spod znaku Wagi). To jest po prostu niemożliwe! Więc i moje podejście do tych spraw jest ko(s)miczne :)))
Kasia 02.01.2010 r., 20:09
A ja najpierw czytam swój i myślę sobie: o, fajnie! nieźle!, a potem czytam wszystkie inne i... wszyscy mają fajnie i nieźle. Wszystko prawie na jedno kopytko. Mój ulubiony horoskopowy banał to "powinieneś zadbać o zdrowie". W miarę posuwania się w latach coraz bardziej aktualny :) Po przeczytaniu tony tekstów o nadwykonaniach i kontraktach z NFZ na 2010 r., powiedziałam znajomym: odłóżcie sobie chorowanie na rok następny albo generalnie w zdrowiu dożyjcie do osiemdziesiątki, a potem się przewróćcie i już! Miśkowi i innym miłym gościom tego bloga życzę fajnego, twórczego roku!
zielonka 02.01.2010 r., 16:05
o kurcze, a ja koziorożec. nawet nie wiedziałam co mnie zaraz może spotkać. tak się rozmarzyłam na myśl o tych "największych życiowych zmianach" że chyba usiądę i będę już na nie czekać. żeby nie przegapić.
terenia 01.01.2010 r., 23:20
Ja tez czytam horoskopy...bo ile sie czlowiek moze o sobie z nich dowiedziec! Nawet takich rzeczy, o ktorych nigdy nie mial pojecia :-))))))) Sprawa sie komplikuje, jak kazdy z nich opowiada inna bajke, na temat tego samego znaku zodiaka. Ja zawsze wybieram ten, najbardziej mi odpowiadajacy i tego sie trzymam kurczowo. A od czasu do czasu postawie sobie jeszcze pasjansa, dla rozrywki i wsparcia horoskopowej przepowiedni :-)))))))

Dodawanie komentarza