a za oknem pada śnieg...

2009-12-16 21:41:01

Dziś krótko, króciutko, bo wolna chwila złapana jest pomiędzy jednym a drugim pacjentem.

Właściwie z całej zimy lubię tylko śnieg. I choć Ludwik Jerzy Kern chciałby widzieć go w innych kolorach, to dla mnie właśnie ta rażąca, niesamowicie wręcz czysta biel świeżo spadniętego sniegu jest taka piękna...

Oto wyzej wspomniana chęć pokolorowania przez LJK śniegu: 

 

Czy wam nie przyszło do głowy, że śnieg powinien być kolorowy?

Albo zielony, albo czerwony, liliowy lub beż.

Śnieg ten lepiłoby się wspaniale, a bałwan biały nie byłby, ale

Albo zielony, albo czerwony, liliowy albo beż.

Śniezki tak samo w zimowej porze byłyby wtedy w jakimś kolorze:

Albo zielone, albo czerwone, liliowe albo beż.

Bardzo kolory by się przydały, a tu tymczasem wciąż pada biały,

biały, bielutki, miękki, mieciutki, świeży, świeżutki śnieg.

 

Jedyny smutek, to jutro niestety czeka mnie (i wszystkich zmotoryzowanych trzymających swe automobile pod chmurką) odśnieżanie i (oby tylko nie) skrobanie zlodziałych szyb. Bo parking szpitalny nie jest zadaszony :)))



Dodane w varia

Komentarze: 4

misiek 20.12.2009 r., 21:36
Z tym dachem to... takie świąteczne życzenie :)))
przenitek 20.12.2009 r., 16:39
Paluszki rączki noski wszystko marznie, ale pięknie jest na świecie warto trochę pocierpieć żeby tym widokiem nacieszyć oczy i duszę. A co do parkingu to wtykając łyżkę dziegciu w ten Puchatkowy miodek, to nie spodziewajmy się, że nam go zadaszą, hi, hi ; ))))
misiek 17.12.2009 r., 00:13
Kubuś Puchatek :) Tak. Piękna bajka. Piękny śnieg. Uroczy miś :)
mumina 16.12.2009 r., 21:51
...a my wczoraj śpiewałyśmy z Jagódką to, co każdej zimy w pierwszy śnieg: Im bardziej pada śnieg, Bim – bom Im bardziej prószy śnieg, Bim – bom Tym bardziej sypie śnieg Bim – bom Jak biały puch z poduszki. I nie wie zwierz ni człek, Bim – bom Choć żyłby cały wiek, Bim – bom kiedy tak pada śnieg, Bim – bom Jak marzną nam paluszki...

Dodawanie komentarza