klimat z moczarów

2009-10-22 21:42:49

Jak zwykle decyzje zapadają wyżej.

Oczywiście bez naszej wiadomości.

Mamy to podane w formie skróconej dyrektywy.

Po prostu trzeba zrobić tak i tak.

Bo przyjacielskie stosunki, bo grzeczność, bo tak wypada, bo musimy zrozumieć.

 

Cholera! Dlaczego nikt nie chce nas zrozumieć. Nas - niezabiegowców. Nas - internistów. Byle gorsze samopoczucie pacjenta z innego oddziału, a jesteśmy w trybie "pilnym" do niego wzywani. I nie daj Boże nie przyjdź w podskokach! Skarga murowana! Następnego dnia ordynator odpowiedniego oddziału składa "kurtuazyjną" wizytę u naszego szefa, przy okazji oczerniając tego, czy innego konsultanta. BAGNO

W drugą stronę jakoś to nie działa. Perforacja, niedrożność, ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego, krytyczne niedokrwienie kończyny, uraz głowy, złamanie, wywichnięcie, skręcenie... Można by mnożyć przykłady i mierzyć czas w godzinach do przyjścia konsultanta. Tłumaczenie jest zawsze takie samo - wszyscy są na bloku operacyjnym, nikt nie może przyjść. Tere fere kuku! Bujać to my, ale nie nas. Może w okresie wakacyjnym tak było, ale nie teraz w październiku! BAGNO

Nie wiadomo czemu dajemy po sobie jeździć jak po łysej kobyle. A próby rozwiązania problemy zwykle kończą się niczym. Wysuwane są kolejne "żelazne" argumenty - że temu to nie podskoczysz, że ktoś się kogoś boi więc nic nie zdziałasz, że trwa jakaś wojna pomiędzy kimś a kimś, że lepiej nosa nie wychylać... BAGNO

 

Narzekam, mimo że nie mam tego w naturze, ale Buka i moje drzwi sforsowała. Trochę później niż inne, to chyba zasługa krótkiego wypoczynku w cieple, ale jednak dorwała i mnie. Innym chyba już przechodzi, mnie jak zwykle chwyta wtedy gdy nie trzeba.

Mam nadzieję, że szybko minie, bo nie chce mi się nic.

 

Całe szczęście jest muzyka. Usłyszałem dziś w radiu kawałek, który mi się spodobał. Chyba przez duże podobieństwo do, jak często przecież nie tylko przeze mnie słuchanej, Duffy. Oto on:

 

 

Kiepska forma także przez fakt, że czeka mnie bardzo pracowity weekend. Dyżur jutro i w niedzielę. W ten sposób cały tydzień spędzę w pracy. Bossssssssko!



Dodane w praca , muzyka

Komentarze: 5

misiek 24.10.2009 r., 09:20
A Melanie Fiona rzeczywiście OK.
misiek 24.10.2009 r., 09:19
Pierwsza z weekendowych wielka medyczna przygoda już za mną. Czekam teraz na brata Wacława, który jak zwykle się spóźnia :)
kaeri 23.10.2009 r., 16:18
Łeeee, niefajnie. Ale Melanie Fiona na osłodę nadaje się idealnie. Polecam też inne kawałki z płyty.
misiek 22.10.2009 r., 22:47
A na moczarach Józek z bagien :))))) Tylko, że ten pozera internistów :)))))))) http://www.youtube.com/watch?v=v9MTGNaEXGM
przenitek 22.10.2009 r., 22:40
Bagno, to doskonałe słowo, a my brodzimy w nim co raz głębiej ...... a gdy chcemy oczyścić morową atmosferę to dostajemy obuchem w łeb........

Dodawanie komentarza