ko(s)miczna wyprawa

2009-10-03 01:54:18

Chciałeś - to masz można by powiedzieć. Gdybym wiedział ile różnych spraw będę miał do załatwienia w minionym tygodniu, to nie wiem, czy zdecydowałbym się na ten krótki urlop za granicą. Całe szczęście czas miałem wolny (bowiem urlop już trwa), więc beztrosko w godzinach gdy większość ludzi pracuje (chociaż odniosłem niejakie wrażenie, że jednak pracuje mniejszość) mogłem po kolei załatwić wszystkie związane z wyjazdem rzeczy. Począwszy od paszportu dla małego (dziękuję bardzo za nieocenioną pomoc brata Wacława), przez karty EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego) załatwiane w NFZ, po szereg "koniecznych" i "niezbędnych" według mojej drogiej połowicy sprawunków. 

Zatem po intensywnie spędzonym tygodniu (w tempie niekoniecznie urlopowym) przyszedł czas pakowania. Nie wiedziałem, że tyle rzeczy będzie potrzebnych na wyjeździe. Zwłaszcza, że raptem 7 dni i kraj raczej cywilizowany się jawi. A gabaryty bagażu ograniczone. Całe szczęście spokój zwyciężył i nawet się z zona nie pokłóciłem.

Teraz już czekamy na taksówkę, która powiezie nas na lotnisko.

Reszta wrażeń po powrocie. Mam nadzieję, że uda mi się zobaczyć takie widoczki, no i... zatańczyć razem z Grekami :)

 



Dodane w muzyka , urlop

Komentarze: 2

mumina 04.10.2009 r., 23:18
z Grekami, to i ja bym zatańczyła... tylko uważaj na oliwki ;) kheh, kheh... no chyba, że pragniesz rękoczynu Heimlicha ;)
kaeri 03.10.2009 r., 11:55
Ja też tam chcę! Bawcie się dobrze i wracajcie bezpiecznie z ogromem wrażeń (i zdjęć ;)). Buźka.

Dodawanie komentarza