dzień matki
2009-05-26 22:52:54
Dlaczego sztucznie tworzymy jakieś dni, zamiast obchodzić je codziennie?
Czy potrzebujemy przypomnienia w postaci daty, żeby kogoś uszanować i docenić?
A może jest to w jakiś sposób rozgrzeszenie własnych błędów i forma ogónospołecznych przeprosin?
Jak zwykle za mało zastanawiamy się nad własnym postępowaniem, zbyt często zapominamy że druga osoba też czuje, zbyt często zapominamy że druga osoba istnieje... Traktujemy to jak pewnik do momentu kiedy tej osoby zabraknie... Zwłaszcza Matki...
Zatem postarajmy się z dnia powszedniego stworzyć nieustający Dzień Matki, Dzień Ojca, Baci, Dziadka, Żony, Męża, Listonosza, Hutnika, Młynarza i kogokolwiek tylko zechcemy. Szanujmy się nawzajem, a lepiej nam się będzie działo.
Cholera! Ale refleksyjnie i filozoficznie. Zatem, żeby na koniec było miło dla WSZYSTKICH MAM zamieszczam fotkę jak na razie niokiełznanej twórczości mego syna. Z racji, że niedługo wybieramy się na urlop i jedziemy nad morze - tematyka marynistyczna :)

Starał się bardzo (troszkę z moją pomocą). Ta wielka niebieska plama to wieloryb jakby ktoś nie wiedział (namawiałem na inną kolorystykę, ale się uparł jak osioł). Różnokolorowe muszle na pisaku sobie leżą - to proste do odgadnięcia. Latarnia morska chyba do rozpoznania, a to coś dorównujące jej wielkością to boja (musi być, że jest blisko).
Zaczynam odliczać dni do urlopu :)
