wiosna
2009-05-07 21:35:50
Wiem, wiem. Dawno się już zaczęła. Pisali o tym już inni...
Jednakże mając dziś okazję do spacerku z klonem (wykaraskał się już bowiem z choroby) wolnym krokiem (byle się nie spocił i nie złapał czegoś nowego) z całą rodzinką ("połowica" choć niezdrowa też nam towarzyszyła) obszedłem najbliższą okolicę. I stwierdziłem, że chyba zaczęły się matury, bowiem kwitną kasztany. Zaskoczony tym faktem rozglądnąłem się nieco do okoła. No i zobaczyłem wiosnę w pełnym rozkwicie. Bez, którego wokół jest sporo, kwitnie na całego roztaczając wokół przepiękną woń. Lubię ten aromat, zwłaszcza tego najciemniejszego - zaobserwowałem (może raczej zwąchałem) że jest najbardziej intensywna. W przyblokowych "ogródkach" pełno kwiatów - tulipany (w jednym extra kolor - fioletowo-białe), bratki, niezapominajki, drobne konwalie. Cieszą nie tylko oczy. Me nozdrza starały się wyłapać jak najwięcej zapachów, które zmieszawszy się ze sobą dały mi po mózgownicy lekkim zawrotem głowy...
Pod wieczór wyszedłem na balkon i ... usłyszałem trele jakiegoś ptaszka. Nie znam się na ornitologii, ale brzmiały pięknie. Miałem wrażenie, że to kos bo w pewnym momencie brzmiały jak silnik samochodu :)
Chyba przez to ślęczenie nad książkami przytłumiły mi się zmysły. Dziś czuję, że wiosna w pełni. Właściwie za niedługo ma rozpocząć się lato! Ciekawe kiedy je zauważę...
