plastelina
2009-03-26 21:18:25
Moja pociecha z racji niedoskonałej jeszcze dyspozycji fizycznej przebywa w domu. Poza tym w przedszkolu panuje epidemia, a nawet dwie - zostało zdziesiątkowane przez rumień zakaźny i szkarlatynę. Stąd dość dużo czasu (choć nie muszę) staram się spędzić z małym - potrzebuje przecież trochę ojcowskiej opieki. Jest to też świetna wymówka przed nauką :) Zatem spędzam z nim sporo czasu. Dziś bawiliśmy się plasteliną. Nie przepadam za tym, tak jak i za ciastoliną (strasznie nie lubię mieć brudnych rąk), ale dzisiaj od rana w "Jedynkowym przedszkolu" dzieci robiły z łupinek orzechów, plasteliny, wykałaczek i papieru kolorowego łódki. Mały zapalił się do pomysłu tak, że nie było rady. Przy okazji dość ładnej pogody był także spacer po rzeczoną plastelinę. A potem robienie łupinkowych łódeczek. Od razu skojarzył mi się wiersz Juliana Tuwima "Pan Maluśkiewicz i wieloryb", który zotał odczytany. A potem składanie łódek z papieru. A potem malowanie tych łodek...
A potem jak zasiadłem przy biurku to obejrzałem sobie moje fotki z łódek. Jak dawno nie byłem na łajbie!
Cholera! Chyba się starzeję! Jak nie wspominki to dziecięce zabawy...
A dla tych co pamiętają - muzyczka z "Domowego przedszkola". Dla tych co nie pamiętają też.
To dopiero było dawno temu...
Nie umieściłem oryginalnej czołówki programu, bo facet który wtedy jako dziecko śpiewał tę pioseneczkę na YouTube umieścił oryginał z reklamą swojej strony, jakimiś napisami itd. Zatem sama tylko muzyczka.
