data

2009-03-17 20:36:39

7 kwietnia. To data egzaminu ustnego i praktycznego. Całe szczęście w miejscu, które patrząc na poprzednie lata wydaje się być przyjazne dla zdających. Współcierpiętniczka niedoli nauki miała trochę mniejszy fart. Co prawda ma termin na 15-ego, ale komisja do której trafiła może nieźle namieszać.

Zatem jeszcze 3 tygodnie nauki. Aż tyle i tylko tyle. Muszę się wziąć do roboty, bo wiedza przyswojona do testu nijak się ma do ustnej formy odpowiedzi. Właściwie trzeba wszystko wywrócić do góry nogami, przetrzepać z niepotrzebnych nawisów i pozostawić to co najważniejsze. No i ugruntować wiedzę :) Jeśli się ją ma :) Jeszcze 3 tygodnie... Boże! Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce!

Chibroxin okazuje się być skuteczny. Oko powraca do normy. I nie tylko oko. Spokojne w trakcie choroby i grzeczne dziecko nabiera wigoru. Hałas, biegi, sprzeczki, krzyki! Wszystko wraca do normy. Cieszę się! Cieszę się, mimo że powoli zaczyna mnie to na nowo denerwować. A skupić się trzeba, choć serce i dusza rwą się do zabawy.

 

Ktoś dzisiaj nieźle nabałaganił na blogu. Pewno Administrator. Fajno, że naprawiona jest opcja dodawania obrazków, ale nie wszystko jest OK. Zniknęły wszystkie komentarze ludzi niezalogowanych na stronie. Nie do odtworzenia! To przykre, bowiem ktoś (Administrator?) po prostu spieprzył sprawę. Albo nacisnęło się nie ten przycisk co trzeba, albo najnormalniej w świecie zastosowano cenzurę! Na pohybel!

 

No dobra. Wpadka Administratora nie powinna w niczym przeszkodzić, choć jeżeli się będzie powtarzało, to ja zmieniam lokalizację bloga (spodobało mi się to pisanie). Dam Wam wszystkim oczywiście namiary, jakby co.

Ostatnio nie udało się z zagadką. Będzie dziś. Ale najpierw podpowiedź do poprzedniej - obraz z kolonoskopii.

 

colon - foreign body.jpg

 

Zatem prawidłowa odpowiedź brzmi - woreczki wypełnione narkotykami - na radiogramie były prezerwatywy :)

A teraz nowa zgadywanka. Co to jest? Zdjęcie znalezione oczywiście w sieci :)

 

coś.jpg

 




Komentarze: 34

http://zyrafowo.blox.pl/html 18.03.2009 r., 23:54
Bardzo dziękuję za wszystkie wskazówki, już będę wiedzieć co i jak... Bo- jak widzę- ja coś na odwrót robię. Jutro popróbuję powciągać kurz z monitora nosem... :-) Do prób połknięcia go jakoś nie jestem przekonana...
misiek 18.03.2009 r., 21:35
Nie jestem specjalistą w tej sferze, ale prochy to chyba się wciąga nosem a nie dmucha :) No można jeszcze łyknąć, zapalić jointa, dać w żyłę...
przenitek 18.03.2009 r., 18:50
Ciekawy sposób konserwacji sprzętu komputerowego, ciekawy ; ) A tymi niewinnymi żarcikami medycznymi sie nie przejmuj, to już skrzywienie zawodowe, a najlepszym dowodem że piszesz w temacie jest to, że wlaśnie w taki sposób to komentujemy.
http://zyrafowo.blox.pl/html 18.03.2009 r., 17:45
A, tak tematycznie chciałam się wypowiedzieć... Jednak słabo mi to wprawianie się poszło... Może nie napiszę na ten temat już nic więcej, bo już wczoraj zostałam ocenzurowana bo bardzo niewinnych -jak się wydawało- wpisach ;-), więc teraz dmucham na zimne...tzn. na wszelki wypadek dmucham na klawiaturę i trochę też w ekran... :-))))
przenitek 18.03.2009 r., 16:40
No prosze jakie niektórzy mają zaiteresowania, od małego wprawiać się jako diler prochów, no, no, no ; )))))))
zyraf-a@wp.pl 17.03.2009 r., 23:26
Żyrafa do Misia: Nie wiem, czy przyzwyczaiłabym się... Może. To zresztą osobny temat, który jeszcze kiedyś chciałabym poruszyć, zwłaszcza że już wyszedł sam z siebie :-). Co do medycznych "fascynacji" to w wieku lat czterech układałam -pod dozorem oczywiście- leki dla wszystkich dzieci na Oddziale Dializy Nerkowej, gdzie dwa miesiące leżałam. Doskonale wiedziałam kto i co bierze, a po powrocie do domu wstawałam o 4:30 i zaczynałam dzień od przygotowania tabletek... Żałowałam, że już tylko dla siebie i nie mogłam się wprost doczekać, kiedy będę je mogła połknąć...
zyraf-a@wp.pl 17.03.2009 r., 23:20
Wywodzę się z branży prawniczo-administracyjnej, ale tylko z racji ukończonych studiów, bo tak naprawdę zawsze chciałam iść na polonistykę... z różnych przyczyn nie mogłam, no i wciąż jakoś tego żałuję. Prawo też bywa ciekawe (byle nie podatkowe......), szczególnie cywilne, ale niekoniecznie trzeba je kończyć, by móc to odkryć ;-).
misiek 17.03.2009 r., 23:05
Każdy z Nas ma inną wrażliwość. Medycy zniosą prawie wszystkie "obrzydliwości". Spotykamy tyle tego na co dzień, że uniewrażliwiamy się na większość okropieństw tego świata. Do wszystkiego można się przyzwyczaić :)
przenitek 17.03.2009 r., 22:55
Ja pasuję i do miłego jutro : )
przenitek 17.03.2009 r., 22:54
A to nie można mieć dwóch typów ? Ale ja chcę buuuu ; )
kaeri 17.03.2009 r., 22:54
Giraffe, a Ty z jakiej "branży" się wywodzisz?
zyraf-a@wp.pl 17.03.2009 r., 22:54
I witam serdecznie :-) Tutaj po raz pierwszy się wpisywałam...tzn. tak, że wpis został....
zyraf-a@wp.pl 17.03.2009 r., 22:52
...więc problem powstał, gdy pokazano filmy...nie bardzo mogę patrzeć...nie patrzeć starałam się w miarę dyskretnie, a przede wszystkim starałam się nie zemdleć ;-). Siedziałam akurat tak na widoku... Sztuka zaś była tak beznadziejna, że z trudem dotrwałyśmy do przerwy i obie wyszłyśmy. Ale konferencja - fantastyczna! :-)
misiek 17.03.2009 r., 22:49
Witaj Żyrafo u mnie na blogu :) Dokończ tylko zaczętą myśl :) A Wy kombinujcie dalej :)
kaeri 17.03.2009 r., 22:45
Ej, zdecyduj się na coś. Bo jak bezoar wolny, to ja biere.
zyraf-a@wp.pl 17.03.2009 r., 22:45
To się podowiaduję ;-) Raz brałam nawet udział w konferencji medycznej o tematyce kardiologicznej. Piękne to było przeżycie! Poszłam z moją przyjaciółką (lekarką) i zamiast jej koleżanki, która się w ostatniej chwili rozchorowała. Atrakcją miała być sztuka teatralna po konferencji. Musiałam wcześniej przyrzec, że nie wyrwę się z żadnym pytaniem......... Przyjaciółka szeptem tłumaczyła mi terminy i w ogóle, co tylko mogła, wszystko wydawało mi się fascynujące i nie nudziłam się ani przez moment. Problem powstał, gdy
przenitek 17.03.2009 r., 22:44
Na razie bedę sie trzymał tej koncepcji jak i tej o bezoarze ; )
misiek 17.03.2009 r., 22:27
Podoba mi się "faza" z pękniętą prezerwatywą i objawami przedawkowania :)
przenitek 17.03.2009 r., 22:24
Ma nudności i bóle brzucha, ale nie wymiotuje, jeszcze, jest blady jak ściana i spocony jak górnik przodowy przy robocie.
kaeri 17.03.2009 r., 22:21
To ja poproszę o obraz kliniczny :P
przenitek 17.03.2009 r., 22:18
A może pełna narkotyków która zawędrowała tym razem tylko do żołądka i tam pękła uwalnając zawartość : )
kaeri 17.03.2009 r., 22:09
A te farfocle? Bezoar jak nic. Bo chyba nie kolejna prezerwatywa? ;)
przenitek 17.03.2009 r., 22:08
A może to rozdęty gazem żoładek ????
kaeri 17.03.2009 r., 22:07
Dawaj następną.
misiek 17.03.2009 r., 22:06
Cieszę się, że dobrze się bawicie :)
przenitek 17.03.2009 r., 22:04
Człowiek to naprawdę "kopalnia" zagadek i tajemnic.
kaeri 17.03.2009 r., 22:00
Wygląda potworniasto ;)
przenitek 17.03.2009 r., 22:00
Hmmm, tutaj już sie przyzwyczaiłem.
przenitek 17.03.2009 r., 21:56
Bezoar w żołądku, czy jakiś tam inny stwór ????
misiek 17.03.2009 r., 21:54
Przecież nieważne gdzie jest blog. A jak będą trudności, to po co się męczyć? I zagadek nie można wtedy fajnych zadawać :)
przenitek 17.03.2009 r., 21:47
A propos bałaganu na stronie to jak się dowiedziałem u źródeł kwestia przeniesienia stony na nowy serwer i to tylko przejściowe kłopoty. Mam nadzieję, że na dniach będzie już dobrze. A swoją drogą to szkoda tak wielu fajnych wpisów, kurcze może uda sie je odzyskać, specjaliści nad tym pracują : )
kaeri 17.03.2009 r., 21:47
Aaaa! Czy toto siedzi w żołądku? PS. Tylko mi tu bloga nie przenosić, bo tupnę!
przenitek 17.03.2009 r., 21:44
Ocho, pisze Ten co nie ma wiedzy, a który tak dobrze zdał test i mnie osobiscie tak wiele z medycyny nauczył : )
misiek 17.03.2009 r., 21:40
Nie wiedzieć czemu mój post wstawiony o 21.40 ma godzinę 20.39. I pojawił się przed wpisem Siostry?

Dodawanie komentarza