powrót
2009-03-14 21:28:12
Home sweet home.
Jedyne miejsce, do którego jak na razie chce się wracać. I to z Miłkiem na pokładzie. Schudł biedaczyna 1,5 kg - tak go wirusicho przetrzepało. Skóra i kości. Oczy i uszy. Najważniejsze, że zaczął pić i jeść. I uśmiechać się. Bo w szpitalu... Szkoda gadać. Płakać się chciało. Trochę pobędzie w domu zanim do końca się pozbiera. Nigdy więcej! Ale nie ode mnie to zależy...
No dobra. Na dzisiaj koniec. Trochę jestem padnięty a jutro trzeba zapomnieć o wszystkim i wziąć się dalej do roboty.
Dzięki za zainteresowanie zagadką. Miejsce było trafione w 100%. Ale dlaczego ze zwykłego deo zrobiliście od razu sprey do graffiti? Kształt może i podobny, ale rozmiar? :))))
Dziś trochę trudniej. Co to? Chodzi o te obłe cienie w miednicy :) (fotki z sieci)

