test
2009-03-11 20:37:49
Jeżeli ktokolwiek słyszał dziś ogromny łoskot - był to spadający z mojego ramienia ogromny ciężar. Z mojego, z ramion współcięrpiętniczki niedoli nauki (pozdrawiam serdecznie!) oraz siedmiuset innych zdających dziś test. Tuż po jego zakończeniu minę nie do końca miałem jednak tęgą. Niby pytania łatwiejsze niż te z lat poprzednich, ale... No właśnie. Nigdy nie ma tej pewności, co do prawidłowego wyboru odpowiedzi, zwłaszcza że sporo pytań budziło moje wątpliwości. Tak, czy siak udało się! Jeden etap zmagań egzaminowych za mną. Kolejny czeka mnie pewno za jakieś 3-4 tygodnie. Znowu wkuwanie! Zabawne jest to, że nauka do testu i egzaminu ustnego różni się diametralnie. Praktycznie trzeba zacząć wszystko od nowa. Już się na to cieszę!
Dziś nic więcej nie wymodzę, więc kończę.
Ważna wiadomość! Z Miłkiem trochę lepiej. Nie gorączkuje, jeszcze sobie dwa razy srutnął, raz zwymiotował, ale ogólnie jego stan poprawił się. Jutro jadę do Niego. Kupię Mu coś.
Aha! Rodzinie i znajomym dziękuję za trzymanie kciuków (mało im nie poodpadały!).
No i współczuję tym nieszczęśnikom, którzy niestety nie zdali.
Chciałem dodać jakąś zabawną zagadkę radiologiczną, ale ten program nie chce dziś ze mną współpracować. Może następnym razem :)
No coś się ruszyło. Zgadnijcie co to? I gdzie to? PA i bok (znalezione w sieci)


Wybaczcie, jeżeli kogoś uraziłem. Ale humor mam dzisiaj jak nigdy.
