depeche mode

2010-09-04 20:47:22

Dzisiejszy dyżur, choc nie do końca łatwy (mam nadzieję spłodzić na ten temat post w dniu jutrzejszym), wprowadza mnie w coraz bardziej nostalgiczny i liryczny nastrój. Nie, żeby przeszło mi filozoficzne czarnowidztwo, ale...

Mam tak zwaną chwilę wytchnienia, więc dorwawszy się do komputera pobuszowałem nieco w sieci, wrzuciwszy wcześniej na głośniki muzę, tym razem z lat mych młodzieńczych...

I choć nie jestem zagorzałym fanem Depeche Mode, to usłyszany (i odkurzony jednocześnie w pamięci) utwór rozebrał mnie na części pierwsze. Chodzę teraz i nucę go sobie pod nosem, bo nie chce się ode mnie odczepić. Cieszę się tylko, ze nikt tego nie słucha, bo mogłoby to porazić czyjeś wrażliwe uszy :)))

 

Zatem rok 1984 i Depeche Mode...

 



Dodane w dźwięki

Komentarze: 2

michu 04.09.2010 r., 22:30
Cała przyjemność po mojej stronie :))) Cieszę się że muzycznie mamy podobne poglądy :)))
gwóźdź 04.09.2010 r., 21:51
Pan Gore ma fajny make-up. I w ogóle wygląda tak świeżo w pozytywnym słowa znaczeniu. Dziś od razu by mu wyprostowali te zęby. Ale mi takie się podobają. Cieszę się z Twojego powrotu :) !

Dodawanie komentarza