Nocny dyżur
2009-09-15 18:48:00
Po raz kolejny oddaję się przyjemności dyżurowania. Przyjemność jak można się domyślić jest wątpliwa, ale daje niepowtarzalną okazję do umieszczenia kolejnej notki na blogu. Nawet nie dlatego, że jest dużo czasu, ale z powodu konieczności zajęcia czymś umysłu przez najbliższe kilkanaście godzin. Umysł muszę zająć z powodu nieprzyjemnego uczucia niepokoju - sprawowanie opieki nad kilkuset osobami wywołuje u mnie ciarki.
Dodane w
praca
