Rządowy autokar

2012-03-04 22:50:31

 

W nocy katastrofa kolejowa - w dzień wyprawy ministrów od transportu, zdrowia, spraw wewnętrznych i zwyczajowo pierwszego z ministrów.

 

Jaka doskonała szansa dla polityka - można okazywać  empatię, a przynajmniej ją odegrać, obiecać wszystko co wypada obiecać. Pobłyszczeć w świetle fleszy, poudawać kompetencję przed całą Polską - koniecznie z wymiętą twarzą, garniturem. 

 

Wszak wszyscy pamiętają jak podskoczyły notowania Kopacz po Smoleńsku - PR - owo bezcenne. 

 

Jako podatnik proszę o systemowe przygotowanie do tego typu sytuacji. Proponuję zakup autobusu z rządowym kogutem na dachu - jak już trzeba przeszkadzać w ratowaniu ludzi, to niech się to przynajmniej odbywa mniejszym kosztem. Nie wspomnę, że dziennikarze nie będą zmuszeni oczekiwać z niepewnością, kto jeszcze przyjedzie. 

 

Kopia wpisu na blogozakrecie.blox.pl

 

czytaj resztę »

Dodane w różne | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Certyfikowana jakość

2010-12-14 01:18:44

 

Od kilku lat w Służbie Zdrowia zapanowała moda na wyrabianie certyfikatów jakości. Są zatem przychodnie, szpitale, które oferują "jakość". Prawdopodobnie daje to jakieś bonusy w wyszarpywaniu pieniędzy od NFZ, a poza tym świetnie wygląda na dokumentach, czy na stronie internetowej.

 

Miałem przyjemność kilkakrotnego obserwowania wprowadzania "jakości", a może bardziej fikcji niemającej na celu nic przydatnego, a jedynie dającej kasę firmom od "iso". Nie udało mi się zaobserwować poprawy jakości opieki nad pacjentem, a wręcz przeciwnie. Personel zostaje oddelegowany do wypełniania nic nie dających świstków, a czasu na realną opiekę nie starcza. Jakość nie oznacza wcale, że jest odpowiednia ilość pielęgniarek na oddziale, nie oznacza to, że pielęgniarki opiekują się pacjentem. Co zadziwiające nie znaczy to nawet, że w toalecie jest papier toaletowy czy mydło.

 

 

Jedynym pewnikiem jest to, że każda realna czy nierealna czynność zostaje odzwierciedlona w dokumentacji. Przydatne w razie ewentualnych żądań finansowych pacjentów - bo przecież wszystko ładnie w papierach opisane - papier jak wiadomo wszystko przyjmie.

 

 

Zatem słowo "jakość" stało się dla mnie kolejnym pustym hasłem - dołączając do zacnej grupy: promocja, darmowe, najtaniej, najlepiej, profesjonalnie....

 

Kopia z blogozakrecie.blox.pl

 

czytaj resztę »

Dodane w praca | Komentarze 5 , zobacz komentarze

Dopalacze - inna perspektywa

2010-06-26 22:27:36

Sporo ostatnio pisze się na temat problemu sklepów z "dopalaczami". Problem jest dość świeży, wzbudzający duże kontrowersje (i słusznie). Natomiast warto byłoby zwrócić uwagę na zagadnienie "dopalacze a psychiatria". W czasie niezbyt długiego czasu miałem wątpliwą przyjemność widzieć kilka ostrych psychoz u bywalców "coffee shop-ów". Co przyjmowali? Nie wiem - nazwa handlowa nic mi nie mówi, a substancje zawarte w "dopalaczach" raczej nie mają za sobą badań klinicznych. Zatem nigdy nie wiadomo czego można spodziewać się po pacjencie odurzającym się tymi świństwami. Nie wiadomo, czy dopalacze mają związek z psychozą, jeżeli mają to jak długo ona może potrwać, czy celowe jest podawanie leków antypsychotycznych.

 

 

czytaj dalej

 

 

 

czytaj resztę »

Dodane w praca | Komentarze 3 , zobacz komentarze

Kretyn vs Farmaceutka

2010-04-10 14:03:55

Przeczytałem dzisiaj wpis na blogu prowadzonym przez farmaceutkę, która zauważyła, że lekarze to kretyni. Obserwacja ciekawa na tyle, że w pierwszym odruchu pomyślałem sobie, że nie warto tłuc w klawiaturę dla skomentowania tak sformułowanej opinii.

To, że piszę wynika z tego, że tego wpisu nie napisał sfrustrowany, przysłowiowy Kowalski. Autorem jest osoba która powinna mieć świadomość chociażby z tytyłu wykształcenia, że taki sposób prezentowania problemów, nawet ważnych, jest poniżej oczekiwań moich, a pewnie też wielu czytelników blogów. Chociaż może spełnia w ten sposób oczekiwania społeczne, ale dla przypomnienia napiszę, że tak naprawdę jedziemy na tym samym wózku (a od upadku nie uratuje nas nawet defekt mózgu).

Ustosunkuje się w kilku punktach, co by wpis nie był tylko krytykanctwem.

 

czytaj dalej

 

 

czytaj resztę »

Dodane w praca | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Nowe pokolenie

2010-04-05 19:36:35

To, że  moje dziecko będzie skomputeryzowane nie budziło we mnie wątpliwości. Jednak to, że będzie w wieku 4 lat budować komputery przekroczyło najbardziej śmiałe oczekiwania. W ramach absolutnego braku marudzenia i wyżywania się na otaczającym świecie przedstawiam najnowsze dzieło Szkodnika (+legenda):

Komputer

Legenda:

1. Monotor - prawdopodobnie CRT,    przynajmniej 19 cali

2. Myszka komputerowa bezprzewodowa

3. Klawiatura bezprzewodowa

4. Oczywiście słynny wygaszacz Windowsa na monitorze.

czytaj resztę »

Dodane w różne | Komentarze 2 , zobacz komentarze

"Nasz klient, nasz per Pan"

2010-03-13 23:24:40

Przez ostatnie kilka miesięcy nazbierało mi się tyle drobnych spraw, że po zebraniu ich do kupy zrodził się materiał na całkiem przyzwoity wpis. Postanowiłem napisać o prywatnych doświadczeniach związanych z poziomem usług i traktowaniem klienta.

Jak już napisałem wspomnianych spraw było kilka (może raczej kilkanaście?). Gdyby zdarzyło się to raz, no niech nawet 2 razy - stwierdziłbym, że to zbieg okoliczności. Ale w momencie jeżeli moje doświadczenie życiowe zaczyna mi podpowiadać, że nie mogę wierzyć w zapewnienia rozmaitych usługodawców, robi się dziwnie.

Krótki przegląd dziwnego traktowanie klienta, czyli mojej skromnej osoby:

1. Zamawiam sobie Cyfrę+ - przybywa ekipa montująca talerz. Po około 2 tygodniach wszystkie kanały znikają. Na logikę wytłumaczeń jest kilka: zepsuł się dekoder, coś nie tak z anteną, karta przestała być ważna. Po kilkunastu telefonach, mailach - absolutna cisza. Mój pomysł był następujący - wzbudzę zainteresowanie odmawiając płacenia abonamentu. Po 3 miesiącach dzwoni wzburzony pracownik Cyfry+ i informuje, że mam zapłacić - inaczej czeka mnie sroga kara finansowa. Cyfra+ sygnał nadaje, a ich nie interesuje co ja z tym sygnałem robię. Przy próbie rezygnacji z wspomnianej telewizji satelitarnej dowiaduję się, że sygnału nie było -  bo karta przestała być aktualna. Postanowiłem dać im jeszcze jedną szansę. Niestety sygnał zniknął ponownie, bo wadliwa była instalacja talerza, a firma która montując go dawała 2 lata gwarancji, nie odpowiadała na żadne telefony.

Przed upływem końca umowy otrzymałem kilka telefonów namawiających do jej przedłużenia.

W naiwności swojej myślałem, że to tylko bezczelność pracowników jednej firmy.

 

 

czytaj dalej

 

 

 

czytaj resztę »

Dodane w różne | Komentarze 1 , zobacz komentarze

Promocja samobójstwa

2010-01-31 01:12:36

Dzisiaj na forum przeznaczonym dla osób z problemami psychicznymi, które od ponad roku prowadzę, zarejestrował się padalec prowadzący "portal" poświęcony skutecznym metodom odebrania sobie życia. Oczywiście na starcie przystąpił do promowania swojego "dzieła". Na samej stronie - praktyczne porady dotyczące możliwych metod zabicia się. Na całe szczęscie nie zdążył wyrządzić krzywd -  w ciągu kilku minut dostał bana.

Szczerze powiedziawszy w  takiej sytuacji bardzo trudno mi się odnieść bez ładunku emocji. Myśląc o autorze odczuwam obrzydzenie, przerażenie. Próbuję zrozumieć motywację tej persony do robienia tego - nie przychodzi mi do głowy nic innego niż opis osoby zaburzonej w stopniu wymagającym natychmiastowego odizolowania od społeczeństwa.

Niesiony ładunkiem emocji napisałem do "webmajstera" strony, że sprawdzę czy istnieje możliwość wszczęcia postępowania w związku z zachęcaniem do odebrania sobie życia i powiadomię odpowiednie służby. Wspomniany osobnik odpisał, że bardzo chętnie udostępni swoje dane osobowe, aby nie nadwyrężać jego dostawcy internetu.

 

czytaj dalej

 

 

 

czytaj resztę »

Dodane w internet | Komentarze 0 , zobacz komentarze

Pacjent w chmurze

2010-01-23 13:34:13

Wykorzystanie nowoczesnej techniki, w tym internetu, nie jest w medycynie czymś  nowym. Piszę o tym, głownie dlatego, że Polska z poślizgiem, ale na pewno zacznie zdobycze techniki wykorzystywać. Ba, nawet miałem przyjemność czytać o śmiałym projekcie umieszczania danych pacjentów na zdalnych serwerach, do których miałby dostęp każdy medyk i aptekarz. Koniec z papierami, nieczytelnym pismem na receptach, czy brakiem dostępu do dokumentacji z wcześniejszego leczenia.

Pomysł jest świetny, bardzo mi się podoba. Jednak jak zawsze mam kilka "ale". Nie wierzę, w możliwość zapewnienia bezpieczeństwa tych danych. Powód podstawowy:

 

czytaj dalej

 

 

 

czytaj resztę »

Dodane w praca | Komentarze 8 , zobacz komentarze

Halo...peridol

2010-01-08 21:47:23

Może to tylko plotka. Mam przynajmniej taką nadzieję. W każdym razie problem jest wystarczająco dużej rangi, że warto napisać o tym, nawet jeżeli okaże się to nieprawdą.

 

W minionym tygodniu apteka poinformowała, że nie mają haloperidolu w ampułkach - bo... nie będzie już produkowany. Zmroziło mnie, straciłem na kilkanaście długich sekund możliwość powiedzenia czegokolwiek, nawet głupiego.

 

Jak to bez haloperidolu? Taniego, sprawdzonego, niezastąpionego w wielu sytuacjach, haloperidolu w ampułkach? Leku, który jest jednym z najczęściej stosowanych leków u pacjentów agresywnych, odmawiających jakiejkolwiek współpracy. Co podawać u pacjentów majaczących po zabiegach chirurgicznych?

 

A co jak firmy farmaceutyczne przestaną dawać (czyt. sprzewać za symboliczną złotówkę) szpitalom ich drogie i nowoczesne leki? Za co szpitale psychiatryczne je kupią, skoro nie starcza nawet na papier toaletowy?

 

Może sieję tylko niezdrowy ferment. Boję się jednak, że po tym jak zniknęło kilka leków antydepresyjnych, kolej na dobranie się do neuroleptyków. Przecież mamy takie fajne nowoczesne leki. Nierefundowane w niczym poza schizofrenią, kosztujące kilkaset złotych miesięcznie. Nieprzebadane w wielu sytuacjach. Ale nowoczesne, więc posiadające za sobą potężne zaplecze marketingowe (czyt. finansowe).

 

Jeżeli plotka stanie się prawdą... Winnemu życzę nasilonych hemoroidów oraz opryszki narządów płciowych (mogą być też kłykciny kończyste).

czytaj resztę »

Dodane w praca | Komentarze 3 , zobacz komentarze

Być ignorantem

2010-01-01 14:42:15

Od przyszłego roku lekarz rodzinny nie może kierować na "specjalistyczne" badania, czyli tomografię komputerową i rezonans magnetyczny. "Specjalistyczne" są objęte w cudzysłów nie przypadkiem, bo w XXI wieku trudno tak te badania określać. Napiszę nawet, że w wielu krajach są standardowe.

 

Dzisiaj Minister Zrowia udzialając wywiadu w radiu odpierała zarzuty, że powyższy pomysł wydłuży okres oczekiwania na badania. Uznała, że osoby tak twierdzące są ignorantami.

 

Cóż, w ten sposób dołączyłem do grona ignorantów. Bo nie mam wątpliwości, że to ograniczy dostęp i wydłuży okres oczekiwania. A o to przecież chodzi Ministerstwu Zdrowia - zaoszczędzić.

 

Dla przykładu typowa sytuacja:

 

Czytaj dalej

 

 

 

 

czytaj resztę »

Dodane w praca | Komentarze 1 , zobacz komentarze