Posty z kategorii: "music"


przeprowadzka

2010-11-16 06:41:45

Przeprowadziłam się :) To znaczy przeprowadziłam mojego bloga - jeżeli mielibyście ochotę co jakiś czas zerknąć - serdecznie zapraszam, podajcie tylko namiary, abym mogła przesłać linka :)

http://w776.wrzuta.pl/audio/9Ndcaee781Y/08-grzegorz_turnau___gdziekolwiek

czytaj resztę »

Dodane w music , życie | Komentarze 6 , zobacz komentarze

(przed)wczesna pobudka

2010-11-06 07:21:43

Jak to jest, że kiedy mam wolny weekend, co wcale nie zdarza się często, zamiast spać do oporu mój organizm odmawia snu zaledwie pół godziny po mojej zwykłej porze pobudki ??? Po kilku próbach ponownego zaśnięcia poddałam się i wstałam. Z drugiej strony przecież poranek zawsze był moją ulubioną porą na naukę czy pracę. Kończę kawę i zabieram się za przerzucanie tzw. prasy fachowej, oczywiście w elektronicznym wydaniu i montowanie prezentacji na przyszłotygodniowe posiedzenie. I studentom trzeba też coś przygotować na zajęcia, na koło naukowe... ale uczyć akurat uwielbiam, więc to nie problem, a wręcz przyjemność. 

Co w pracy? ano znów stażuję do specjalizacji. Tym razem hematologia. Bardzo, bardzo ciekawie i w przyjaznym towarzystwie, ale chyba muszę się odrobinę przyzwyczaić do specyfiki oddziału. Ciężko mi chwilami, jak np. wczoraj, kiedy przyszła pacjentka z anemią aplastyczną. Hemoglobina 6 z kawałkiem, płytki 40 tys. Czeka na dawcę szpiku, ale trudno jej go dobrać, lekarze szukają intensywnie. Na wieść, że jeszcze nikogo nie znaleziono tylko pokiwała głową i smutno się uśmiechnęła. Widzę, że stara się robić dobrą minę, pokazać, że się trzyma, ale strach pomyśleć, co dzieje się w środku. Kolejna wizyta za 2 tygodnie, oby do tego czasu się udało...     

Jakoś się tu ostatnio ciszej zrobiło... Myślę powoli o przeprowadzce.  

 

czytaj resztę »


wszyscy święci balują w niebie...

2010-11-01 19:28:39

...ale Budki Suflera wcale nie zamierzam wstawiać. Będzie Coldplay. Dziś bez komentarza :)

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 0 , zobacz komentarze

powrót do przeszłości trójkowym ekspresem

2010-10-05 20:25:40

Cholerne choróbsko, naprawdę się na mnie uwzięło... Mam wrażenie, że zaraz wykaszlę płuca :( W ramach rekonwalescencji przeszukiwałam internet pod kątem ciekawej muzyki i...nagle przypomniałam sobie o tej płycie. "Trójkowy express 19:05 - międzynarodowy skład". I choć inne płyty sygnowane tytułem tej audycji też mi się podobają, to jednak do tej mam największą słabość.

Oto moja playlista na dziś: 

1. The Streets - It’s Too Late
2. Orbital feat David Gray - Illuminate (Short Version)
3. R.E.M. - I’ve Been High
4. Doves - There Goes The Fear (Edit)
5. Idlewild - You Held The World In Your Arms
6. Manic Street Preachers - There By The Grace Of God
7. Six By Seven - I.O.U. Love
8. Archive - Again
9. Black Rebel Motorcycle Club - Love Burns
10. Morcheeba feat. Kurt Wagner - What New York Couples Fight About
11. The Cooper Temple Clause - Who Needs Enemies?
12. The Delgados - Coming In From The Cold
13. DJ Shadow - Six Days
14. The Flaming Lips - Yoshimi Battles The Pink Robots Pt. 1
15. The Notwist - Pick Up The Phone
16. Aqualung - Strange And Beautiful
17. Wilco - Reservations

I jeden z piękniejszych utworów wykorzystany zresztą w kilku filmach...ktoś kojarzy w jakich? ;)

 

czytaj resztę »

Dodane w życie , music | Komentarze 3 , zobacz komentarze

poniedziałkowo podyżurowo

2010-10-04 11:52:43

Los był dla mnie wczoraj mimo wszystko łaskawy. Na dyżurze w ciągu dnia owszem, trochę się działo, ale za to noc był nadzwyczaj spokojna. Doceniłam to tym bardziej, że dopadło mnie jakieś paskudne wirusisko i, choć na dyżur przyszłam jedynie z lekkim bólem gardła, z każdą godziną czułam się gorzej. I jak tu leczyć innych, kiedy po kilku oddechach suchym, ciepłym, klimatyzowanym powietrzem zaczyna męczyć kaszel, oczy łzawią, z nosa się leje...?? I jak tu wyglądać ładnie, schludnie i profesjonalnie z nochalem jak czerwona bańka?? No nie da się. 

Po dyżurze jak najszybciej zmyłam się do domu i teraz siedzę sobie z kubkiem ciepłego mleka z miodem, w domu roznosi się zapach ciasta drożdżowego zmontowanego przeze mnie w ramach podyżurowego odprężenia. Regeneracja :)) 

Aha - wracając na chwilę do dyżuru - Wśród przyjętych chorych jeden był przeniesiony do nas z innego warszawskiego szpitala. Przeglądam dokumentację, a tam...konsultacja Muminy ;))) Mały czasem ten medyczny światek, oj mały :)

Na dobry początek tygodnia jeden z moich (licznych) ulubionych zespołów :)))

czytaj resztę »


jesienne słońce

2010-10-02 20:45:32

Polska złota jesień czasem jednak się pojawia :) I dobrze, bo mogłam spędzić dzisiejszą sobotę, pomiędzy wczorajszym a jutrzejszym dyżurem, na spacerowaniu i relaksie, oczywiście z muzyką :) Zagadki dziś nie będzie, ale coś szykuję - cierpliwości :))

 

czytaj resztę »

Dodane w music , życie | Komentarze 1 , zobacz komentarze

siedem

2010-09-30 19:29:04

...piosenek. Nieprzypadkowo. Ktoś wie dlaczego? ;)))

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 5 , zobacz komentarze

konferencyjna galeria postaci

2010-09-28 22:56:09

Ucichłam trochę, bo jakoś niewiele ostatnio czasu, żeby spokojnie zasiąść do napisania paru słów... W zeszłym tygodniu wybyłam do Poznania na kongres PTK. Lubie Poznań, to całkiem ładne miasto, a konferencja była organizowana już po raz trzeci w tym właśnie mieście. Na szczęście nie miałam w tym roku żadnej ustnej prezentacji, jedynie plakat, więc wyjazd był całkowicie bezstresowy :) 

Bywając już od wczesnych lat studiów na różnych konferencjach, sympozjach i zjazdach naukowych i przyglądając się ludziom stwierdzam, że można zawsze wyróźnić kilka typów "kongresowiczów" (wszelkie podobieństwo z realnymi postaciami jest przypadkowe ;))

- turyści konferencyjni - zbieracze gadżetów. Jeżeli idą na jakiś wykład to tylko dlatego, że jest on sponsorowany przez firmę farmaceutyczną i zaraz po nim będą rozdawane jakieś upominki. Pół biedy jeśli są to książki czy inne dydaktyczne podarunki. Kilka lat temu we Wrocławiu wychodząc z jednej z sesji o mały włos nie zostałam stratowana przez tłumy wyciągające ręce po plecaki. Z konferencji wracają obładowani upominkami od firm farmaceutycznych a zwykle zamiast na wykładach spacerują po stoiskach i rozwiązują głupie quizy.

- turyści konferencyjni - smakosze - dla nich najważniejszą częścią konferencji jest lunch/przerwa kawowa. W ekstremalnych przypadkach po zjedzeniu ciastek i wypiciu kawy zgarniają jeszcze jedzenie do reklamówki. Oczywiście należy do tej grupy zaliczyć również miłośników imprez kongresowych :)

- naukowi aktywiści - juz kilka tygodni przed konferencją, kiedy tylko w internecie ukazał się jej program zaczęli wybierać wykłady, na które trzeba będzie koniecznie się wybrać. Narzekają, że zbyt wiele ciekawych sesji odbywa się jednocześnie, nie opuszczają budynku przed zakończeniem ostatniego wykładu. Czasem pilnie notują, ci bardziej nowocześni robią zdjęcia slajdów. W wydaniu profesjonalnym to profesorowie/docenci, którzy prawie na każdej sesji mają wykład, a jeśli nie mają to tylko dlatego, że ją prowadzą :) 

- poszukiwacze - wybierają się na zjazd głównie po to, żeby spotkać starych znajomych. W końcu na takim kongresie można natknąć się na dawno nie widzianego kolegę/koleżankę/byłego szefa i powspominać. Takie spotkania sa też niezłym źródłem nowych ploteczek :)

To tak w dużym skrócie, bo pewnie jeszcze kilka typów dałoby się wyodrębnić :) Ja chyba jestem typem mieszanym ;P - czasem pooglądąm się za ciekawymi gadżetami, czasem siedzę do upadłego na wykładach... Chyba jednak, jak we wszystkim, trzeba zachować złoty środek :) 

 

czytaj resztę »


praca nad sobą

2010-09-13 16:23:37

Przeczytałam kiedyś mądre słowa krążące gdzieś w internecie: "Panie, daj mi pogodę ducha, bym mogła zaakceptować rzeczy, których zmienić nie mogę, odwagę, by zmienić rzeczy, które zmienić mogę i mądrość, by umieć je odróżnić..."

Ostatnio szczególnie mocno zdałam sobie sprawę, że często chciałabym mieć wpływ na rzeczy, których zmienić nie mogę. Jak mała dziewczynka tupię nóżką, a jeśli coś idzie nie po mojej myśli zabieram swoje zabawki i uciekam z piaskownicy. Głupie, co? Strasznie głupie. Muszę nad tym mocno popracować, już od dziś. Jak się tak zaczęłam zastanawiać i analizowac różne sytuacje nie ułatwia mi to życia, a wręcz przeciwnie, powoduje frustrację. Ale jak już rzeczy zostaną nazwane po imieniu łatwiej z nimi walczyć :)

 

 

     

czytaj resztę »

Dodane w życie , music | Komentarze 2 , zobacz komentarze

podyżurowo, sennie...

2010-09-07 18:09:23

Dawno już nie miałam takiego dyżuru jak wczoraj... Kiedy tylko udało się przyłożyć głowę do poduszki - telefon. Kolejne przyjęcie - pacjent z wszczepionym kardiowerterem defibrylatorem i burzą elektryczną - dosłownie co kilka minut na monitorze pojawiał się częstoskurcz komorowy przechodzący w migotanie komór i urządzenie interweniowało powodując dość silny wstrząs u coraz bardziej zdenerwowanego pacjenta. Cale szczęście wlew leku antyarytmicznego opanował zaburzenia rytmu. Uff... Inny chory - diagnoza: zawał, szybka koronarografia i okazuje się, że potrzebna operacja. Jak przekonać pacjenta, że trzeba zaufać lekarzom i poddać się zabiegowi kardiochirurgicznemu? szczególnie, kiedy ból nie nawraca, a pacjent czuje się całkiem dobrze...? całe szczęście z pomocą przyszedł kardiochirurg. Starszy stażem lekarz zwykle cieszy się większym zaufaniem chorego, no cóż...

Potem jeszcze kilku chorych, badania, zlecenia... mimo zmęczenia i prawie całkowicie nieprzespanej nocy wracałam do domu z uczuciem satysfakcji...

W słuchawkach dziś:

czytaj resztę »

Dodane w medycyna , music | Komentarze 0 , zobacz komentarze

muzyczny wieczór

2010-09-05 20:43:42

I znów przerwa w pisaniu...ech, powinnam wreszcie nauczyć się systematyczności ;)

Zbieram dziś myśli i siły po dyżurze (wczoraj) i przed kolejnym (jutro), przeglądam nowy katalog Ikei w poszukiwaniu inspiracji w urządzeniu mieszkania... Zimno trochę, więc grzeję kolana laptopem, a dłonie kubkiem z herbatką ziołową (bo na ulubioną kawę trochę za późno ;)). 

Co dziś u mnie w głośnikach? Robert Palmer :)  

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

muzyczna gonitwa myśli

2010-07-25 20:36:51

Po dyżurze i przed dyżurem, próbując skończyć pisanie zaległego artykułu, co chwilę przypomina mi się jakaś dawno niesłyszana piosenka, którą natychmiast muszę odnaleźć na youtube i przesłuchać :) Efektywność mojej pracy jest dziś zerowa...

Podzielę się zatem kilkoma piosenkami, które wracają dziś do mnie - taki mały mix: 

Porcupine Tree "Trains". Zespół, którego znajomość zawdzięczam młodszemu bratu. Tak jak zresztą kilku innych zespołów.  

Air "All I need" - zespół chyba najbardziej znany z piosenki "Cherry blossom girl". Usłyszany dzięki znajomemu chirurgowi, z którym od czasu do czasu wymieniamy się muzycznymi odkryciami.

 

"Bad love" usłyszana w Tortilla Factory na mojej imprezie urodzinowej :) dobrze się kojarzy :) no i ten dźwięk gitary

 Royksopp - przypadkiem wpadło w ucho i zostało :)

I Journey. Piosenka z serialu "Scrubs" tłumaczonego na PL jako "Hoży doktorzy" :)

 

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

punkt widzenia robocopa :)

2010-07-01 18:57:24

Pierwszy dzień urlopu. Żeby nie było zbyt różowo - od wczoraj moja noga jest "wbita" w usztywniającą ortezę, która ma za zadanie unieruchomić chore kolano. Wyglądam w niej jak Robocop ;) i wzbudzam powszechne zainteresowanie przechodniów na ulicy... Chyba muszę zacząć się teraz lepiej ubierać, bo chyba nigdy nie skupiałam na sobie uwagi otoczenia tak jak teraz ;)) Swoją drogą współczuję osobom, które na co dzień muszą znosić ciekawski wzrok innych ludzi... Aczkolwiek w autobusie pasażerowie nie zrywają się ochoczo ustępując mi miejsca...dziś uczynił to tylko jakiś pan w średnim wieku, którego z tego miejsca serdecznie pozdrawiam :)) 

Tak więc urlop zamieniłam na zwolnienie lekarskie... siedzę, czekam na znajomych, z którymi wyruszam na kilka dni.... do Starogardu :) Na Openerze w tym roku niestety nie poskaczę, ale skorzystam z przymusowych wolnych dni i trochę odpocznę :) 

...a humor poprawia zawsze najukochańsze U2 :) 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 2 , zobacz komentarze

sentymentalnie...raz, jeden raz

2010-06-29 21:58:19

Wspomnienia mnie dziś dopadły. Takich starych czasów, kiedy myślałam, że moje życie potoczy się inaczej, że dokonam innych wyborów. Stąd ta pierwsza piosenka.

 

Ale przecież nie można żyć wspomnieniami. Trzeba je zachować dla siebie gdzieś głęboko, ale nie wolno pozwolić, żeby one rządziły naszym życiem.Nie można ciągle oglądać się za siebie. Stąd piosenka nr 2:

 

Tak, muzyka zawsze poprawia mi nastrój :)

 

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

muzycznie i na temat

2010-05-18 18:36:30

Cóż więcej mogę dodać? wyjątkowo zimny ten maj...

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 2 , zobacz komentarze

all that I can’t live without

2010-05-12 06:08:43

W poniedziałem były Jego urodziny... Już 10 lat jest ze mną. 

Bono, U2.

Zaczęło się od "Beautiful day" i samolotowego teledysku nagranego na paryskim Charles de Gaulle Airport i kupionej przez brata kasety magnetofonowej "All that you can’t leave behind". Potem powoli odkrywałam poprzednie nagrania... muzykę, teksty, brzmienie gitary The Edge’a.

Zespół, który jest moim absolutnym no 1. Magnificent. 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

zahipnotyzowana...przez Jima Kerra

2010-05-09 15:08:56

Kiedy pierwszy raz uslyszalam Simple Minds miałam jakieś 13-14 lat i dopiero poznawalam świat Prawdziwej Muzyki. Ogladałam listę przebojów i na którymś z kolejnych miejsc znalazł się wlaśnie ten kawałek. Wydał mi się wtedy taki niepokojący, jeszcze do tego ten utrzymany w konwencji snu teledysk... calość zrobila na mnie duże wrażenie...

Uslyszałam go ostatnio w radio i postanowiłam wrzucić.

Dzisiejszy "song of the day":

I jeszcze coś innego z Simple Minds, bardzo energetycznego, piosenka, która zawsze mnie dobrze nastraja:

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

unfinished sympathy

2010-04-18 22:05:32

Są piosenki, które przesłuchałam już setki razy, a i tak wracają...   

Na przykład ta...więcej słów nie potrzeba 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 2 , zobacz komentarze

refleksyjnie...

2010-04-16 22:30:52

Dawno żadna piosenka mnie tak nie zachwyciła...

W sam raz na dziś, na ten tydzień...

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

she’s back :)

2010-01-29 15:03:04

Oj, zaniedbałam swojego bloga :( Jaka przyczyna? Czyżby brak czasu, pomysłów, ciekawej muzyki do podzielenia się?? a może złośliwości dwóch kolegów z pracy, mówiących, że chyba muszę być zdrowo walnięta, żeby pisać bloga i wywnętrzać się przed obcymi ludźmi? (gdybym się jakoś strasznie tu otwierała i zwierzała).

Nieważne. Znów jestem :)

Mimo pewnych drobnych przeszkód dziś udało mi się wyjść z pracy nieco wcześniej. Na oddziale trwa w najlepsze remont. Przed południem któryś z panów z ekipy remontowej szybkim ruchem przeciął przypadkowo kabelek i wszystkie drzwi na oddziale, a mamy je na karty magnetyczne, przestały działać. Łącznie z wejściowymi do pokoi lekarskich. Całe szczęście panowie znaleźli i naprawili ów kabelek i nie musiałam wracać do domu w fioletowych crocsach i fartuchu :)

Na ostatnim, sobotnim, najspokojniejszym jak dotąd moim dyżurze, udało mi się obejrzeć film. Nosi tytuł "Once". Widzieliście? Piękna historia o dwóch pokrewnych duszach. Oczywiście moją uwagę zwróciła również świetna muzyka, na czele z piosenką, za którą odtwórcy głównych ról i jednocześnie jej autorzy otrzymali Oscara. 

 

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

sztuka latania

2009-11-26 20:10:38

Czasami skrzydła trochę opadają... Nieważne jak bardzo się starasz - zawsze można przecież więcej, szybciej, lepiej. Kiedyś często porównywałam się do innych, a kiedy już udało mi się od tego odwyknąć, niektórzy robią to za mnie...

Wybaczcie, chwilowa słabość, nie zamierzam zmieniać się w zrzędzącą i wiecznie narzekającą babę ;)

Na poprawę nastroju najpierw stary dobry przebój Toma Petty’ego and The Heartbreakers:

 

I najnowsza piosenka Foo Fighters.

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

miejsce, gdzie dusza śpiewa

2009-11-19 22:06:46

"Są miejsca gdzie dusza śpiewa" przeczytałam jadąc do domu na plakacie zachęcającym do odwiedzenia Maroko...

Czy macie czasem chęć rzucenia wszystkiego i wybrania się w podróż we wszystkie te miejsca, które chcieliście zobaczyć? Monotonna codzienność potrafi niekiedy przytłoczyć, choć przecież grzechem byłoby w moim przypadku narzekać.    

Na razie wybieram się w muzyczną podróż do Fez:

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 2 , zobacz komentarze

U2 360

2009-11-03 22:27:39

Nie mogę sobie odmówic przyjemności podzielenia się z Wami nagraniem koncertu U2 z 25.10, który był emitowany na żywo przez youtube.

To dla wszystkich, którzy nie mogli zobaczyć ich na żywo w Chorzowie :)

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 0 , zobacz komentarze

senność...

2009-11-03 22:24:23

Senność mnie już ogarnia mimo, że godzina niezbyt późna... Dzień był męczący. Najpierw żmudne oznaczenia wykonywane w ramach prowadzonego w Klinice badania leku. Potem papiery związane ze studiami doktoranckimi. Pani w kadrach oznajmiła mi dziś, że jako doktorantowi przysługuje mi 1/8 etatu (wow !!!!), więc jeszcze podanie do pani dyrektor... A potem zajrzałam jeszcze na erkę, korzystając z możliwości dokształcenia się, bo już tuż tuż mój pierwszy prawdziwy dyżur...

Nie ma wyjścia - idę spać ;)

Nie mogę zapomnieć o kołysance ;)))

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 0 , zobacz komentarze

poranek z kawą i piosenką

2009-10-27 06:27:18

Na dzień dobry, do porannej kawy, chciałam Was poczęstować piosenką, od której nie mogę się ostatnio uwolnić. Towarzyszy jej niesamowity teledysk - zobaczcie sami: 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 3 , zobacz komentarze

w drodze

2009-10-11 23:01:49

Weekend postanowiłam spędzić u rodziców. Całe szczęście szybko wyrobiłam się z piatkowymi wypisami i udałam w kierunku Dworca Zachodniego, by po 3 godzinach odsypiania w autobusie ciężkiego tygodnia znaleźć się w rodzinnym miasteczku, czyli Końskich. To w województwie świętokrzyskim, jakby ktoś pytał ;) Czas płynie tu wolniej i niewiele się zmienia odkąd wyjechalam. Siedziałam więc sobie w domku i odpoczywałam. Mogę się założyć, że w Warszawie znalazłabym sobie milion zajęć i zaległych spraw do pozałatwiania, a tam mogłam się po prostu zrelaksować :)

Dziś w drodze powrotnej, przysypiając w autobusie (uwielbiam spać w czasie podróży), oczywiście ze słuchawkami na uszach, skacząc po stacjach radiowych natknęłam się na to:

   

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 5 , zobacz komentarze

weekend

2009-10-04 23:47:02

...czyli słodkie, zasłużone lenistwo, spotkania z przyjaciółmi, piwo w pubie na Polach Mokotowskich, ploty nad kawą w Coffee Heaven. W pędzie codziennych dni i natłoku obowiązków zapominam czasem jak to jest się dobrze bawić i cieszyć młodością.

a na dzisiejszy wieczór zaserwuję Wam taki kawałek: 

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 2 , zobacz komentarze

Irlandia i Islandia

2009-09-18 23:22:59

W przerwie między nauką i robieniem prezentacji na kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (tak, tak, dzień przed lepem jadę do Poznania...) oglądałam sobie fragmenty koncertu U2 w Chicago. 

Zagrali tam po raz pierwszy na żywo piosenkę z płyty, którą wydali w 1995 roku jako Passengers, razem z Brianem Eno... właśnie tę:

Na przemian z Passengers słucham dziś Sigur Ros - kolejny zespół, który odkryłam dzięki last.fm... Idealna do słuchania w tle muzyka... ma w sobie coś niesamowitego, no i ten melodyjny język :)

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 1 , zobacz komentarze

letting the days go by

2009-09-10 15:33:57

Dzień pełen biegania i załatwiania resztek stażowych zaległości - podpisów, pieczątek, itp. Prawie wszystko się udało :)

A muzycznie - mała rewolucja... Nie przyszło mi nawet do głowy pójść na koncert Davida Byrne’a, który odbywał się w lipcu w warszawskiej Stodole... Bo, choć jestem otwarta na nowe muzyczne doznania i, w przeciwieństwie do inżyniera Mamonia z Rejsu lubie nie tylko te piosenki, które już kiedyś słyszałam, jakoś z początku nie przypadły mi do gustu kawałki Talkin Heads... Wczoraj jednak, kiedy zauważyłam, że mój internetowy znajomy z last.fm słuchał kawałka "Once in a lifetime". Zaciekawiona znalazłam, odpaliłam i... :)

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 2 , zobacz komentarze

pejzaż horyzontalny

2009-09-09 19:33:57

Dziś będzie w nieco zwolnionym tempie...Czyli mój ulubiony polski wykonawca - Grzegorz Turnau... Bo jakoś tak melancholijnie mi się zrobiło w dzisiejsze przepiękne, letnio - wczesnojesienne popołudnie :)

Tylko raz miałam okazję być na jego koncercie, a właśnie znalazłam informację, że w niedzielę na Kabatach odbędzie się jego "Wieczór sowich piosenek" :) Chyba sobie nie odmówię :)

 

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 0 , zobacz komentarze

nie czytaj, słuchaj :)

2009-08-27 21:29:31

Dziś zamiast tekstu będzie głównie muzyka...miłego słuchania :)

Najpierw Sting...Lubię go, choć nie znajduje się w czołówce mojej top listy ulubionych wykonawców. Ale ta piosenka z niejasnych przyczyn chodzi za mną od 2 dni... I jakoś tak dobrze nastraja :)

Nie byłabym sobą, gdybym nie wstawiła też U2 :) "I’ll go crazy if I don’t go crazy" to najnowszy singiel, którego tytuł zresztą jest czymś w rodzaju motto tego bloga :)  

 

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 7 , zobacz komentarze

powiedzmy, że chill out :)

2009-08-15 21:59:22

Trochę żałuję, że nie poszłam na koncert Madonny. Nie jestem jej fanką, ale mam kilka piosenek, które lubię, na przykład tę:

Przynajmniej nie siedziałabym w domu spędzając upojny wieczór ze Szczeklikiem, a dokładnie rzecz biorąc z tomem I jego podręcznika :) Poduczam się do tego LEPu, na początku było ok, teraz jak krew z nosa...  

Zrobiłam sobie po południu mały spacer po Mokotowie. Tak jak lubię: słuchawki w uszach i czas tylko dla siebie...Zresztą na razie życie towarzyskie lekko zamarło - najbliżsi znajomi i przyjaciele jak nie nad książkami (ci, co uczą się do LEPu) to w rozjazdach (ci, co świeżo skończyli studia lub jeszcze są studentami) albo na dyżurach (ci co już pracują). A ponieważ wiodę żywot człowieka niesparowanego (ręka do góry, kto nie lubi słowa singiel ;)) pozostało mi dziś dobrze znane i wypróbowane własne towarzystwo ;)

Niestety nie zabrałam aparatu, więc fotoprzewodnik po moich ulubionych miejscach zamieszczę innym razem :)

Dźwięk saksofonu zawsze działa na mnie kojąco, więc dorzucam dwie cudowne melodie, które dziś mi towarzyszą :) Ale się muzycznie zrobiło :))) mniam...

 

 

 

 

 

czytaj resztę »

Dodane w music | Komentarze 6 , zobacz komentarze