muzyczna gonitwa myśli
2010-07-25 20:36:51
Po dyżurze i przed dyżurem, próbując skończyć pisanie zaległego artykułu, co chwilę przypomina mi się jakaś dawno niesłyszana piosenka, którą natychmiast muszę odnaleźć na youtube i przesłuchać :) Efektywność mojej pracy jest dziś zerowa...
Podzielę się zatem kilkoma piosenkami, które wracają dziś do mnie - taki mały mix:
Porcupine Tree "Trains". Zespół, którego znajomość zawdzięczam młodszemu bratu. Tak jak zresztą kilku innych zespołów.
Air "All I need" - zespół chyba najbardziej znany z piosenki "Cherry blossom girl". Usłyszany dzięki znajomemu chirurgowi, z którym od czasu do czasu wymieniamy się muzycznymi odkryciami.
"Bad love" usłyszana w Tortilla Factory na mojej imprezie urodzinowej :) dobrze się kojarzy :) no i ten dźwięk gitary
Royksopp - przypadkiem wpadło w ucho i zostało :)
I Journey. Piosenka z serialu "Scrubs" tłumaczonego na PL jako "Hoży doktorzy" :)
czytaj resztę »
punkt widzenia robocopa :)
2010-07-01 18:57:24
Pierwszy dzień urlopu. Żeby nie było zbyt różowo - od wczoraj moja noga jest "wbita" w usztywniającą ortezę, która ma za zadanie unieruchomić chore kolano. Wyglądam w niej jak Robocop ;) i wzbudzam powszechne zainteresowanie przechodniów na ulicy... Chyba muszę zacząć się teraz lepiej ubierać, bo chyba nigdy nie skupiałam na sobie uwagi otoczenia tak jak teraz ;)) Swoją drogą współczuję osobom, które na co dzień muszą znosić ciekawski wzrok innych ludzi... Aczkolwiek w autobusie pasażerowie nie zrywają się ochoczo ustępując mi miejsca...dziś uczynił to tylko jakiś pan w średnim wieku, którego z tego miejsca serdecznie pozdrawiam :))
Tak więc urlop zamieniłam na zwolnienie lekarskie... siedzę, czekam na znajomych, z którymi wyruszam na kilka dni.... do Starogardu :) Na Openerze w tym roku niestety nie poskaczę, ale skorzystam z przymusowych wolnych dni i trochę odpocznę :)
...a humor poprawia zawsze najukochańsze U2 :)
czytaj resztę »
sentymentalnie...raz, jeden raz
2010-06-29 21:58:19
Wspomnienia mnie dziś dopadły. Takich starych czasów, kiedy myślałam, że moje życie potoczy się inaczej, że dokonam innych wyborów. Stąd ta pierwsza piosenka.
Ale przecież nie można żyć wspomnieniami. Trzeba je zachować dla siebie gdzieś głęboko, ale nie wolno pozwolić, żeby one rządziły naszym życiem.Nie można ciągle oglądać się za siebie. Stąd piosenka nr 2:
Tak, muzyka zawsze poprawia mi nastrój :)
czytaj resztę »
muzycznie i na temat
2010-05-18 18:36:30
Cóż więcej mogę dodać? wyjątkowo zimny ten maj...
czytaj resztę »
all that I can’t live without
2010-05-12 06:08:43
W poniedziałem były Jego urodziny... Już 10 lat jest ze mną.
Bono, U2.
Zaczęło się od "Beautiful day" i samolotowego teledysku nagranego na paryskim Charles de Gaulle Airport i kupionej przez brata kasety magnetofonowej "All that you can’t leave behind". Potem powoli odkrywałam poprzednie nagrania... muzykę, teksty, brzmienie gitary The Edge’a.
Zespół, który jest moim absolutnym no 1. Magnificent.
czytaj resztę »
zahipnotyzowana...przez Jima Kerra
2010-05-09 15:08:56
Kiedy pierwszy raz uslyszalam Simple Minds miałam jakieś 13-14 lat i dopiero poznawalam świat Prawdziwej Muzyki. Ogladałam listę przebojów i na którymś z kolejnych miejsc znalazł się wlaśnie ten kawałek. Wydał mi się wtedy taki niepokojący, jeszcze do tego ten utrzymany w konwencji snu teledysk... calość zrobila na mnie duże wrażenie...
Uslyszałam go ostatnio w radio i postanowiłam wrzucić.
Dzisiejszy "song of the day":
I jeszcze coś innego z Simple Minds, bardzo energetycznego, piosenka, która zawsze mnie dobrze nastraja:
czytaj resztę »
unfinished sympathy
2010-04-18 22:05:32
Są piosenki, które przesłuchałam już setki razy, a i tak wracają...
Na przykład ta...więcej słów nie potrzeba
czytaj resztę »
refleksyjnie...
2010-04-16 22:30:52
Dawno żadna piosenka mnie tak nie zachwyciła...
W sam raz na dziś, na ten tydzień...
czytaj resztę »
she’s back :)
2010-01-29 15:03:04
Oj, zaniedbałam swojego bloga :( Jaka przyczyna? Czyżby brak czasu, pomysłów, ciekawej muzyki do podzielenia się?? a może złośliwości dwóch kolegów z pracy, mówiących, że chyba muszę być zdrowo walnięta, żeby pisać bloga i wywnętrzać się przed obcymi ludźmi? (gdybym się jakoś strasznie tu otwierała i zwierzała).
Nieważne. Znów jestem :)
Mimo pewnych drobnych przeszkód dziś udało mi się wyjść z pracy nieco wcześniej. Na oddziale trwa w najlepsze remont. Przed południem któryś z panów z ekipy remontowej szybkim ruchem przeciął przypadkowo kabelek i wszystkie drzwi na oddziale, a mamy je na karty magnetyczne, przestały działać. Łącznie z wejściowymi do pokoi lekarskich. Całe szczęście panowie znaleźli i naprawili ów kabelek i nie musiałam wracać do domu w fioletowych crocsach i fartuchu :)
Na ostatnim, sobotnim, najspokojniejszym jak dotąd moim dyżurze, udało mi się obejrzeć film. Nosi tytuł "Once". Widzieliście? Piękna historia o dwóch pokrewnych duszach. Oczywiście moją uwagę zwróciła również świetna muzyka, na czele z piosenką, za którą odtwórcy głównych ról i jednocześnie jej autorzy otrzymali Oscara.
czytaj resztę »
sztuka latania
2009-11-26 20:10:38
Czasami skrzydła trochę opadają... Nieważne jak bardzo się starasz - zawsze można przecież więcej, szybciej, lepiej. Kiedyś często porównywałam się do innych, a kiedy już udało mi się od tego odwyknąć, niektórzy robią to za mnie...
Wybaczcie, chwilowa słabość, nie zamierzam zmieniać się w zrzędzącą i wiecznie narzekającą babę ;)
Na poprawę nastroju najpierw stary dobry przebój Toma Petty’ego and The Heartbreakers:
I najnowsza piosenka Foo Fighters.
czytaj resztę »
miejsce, gdzie dusza śpiewa
2009-11-19 22:06:46
"Są miejsca gdzie dusza śpiewa" przeczytałam jadąc do domu na plakacie zachęcającym do odwiedzenia Maroko...
Czy macie czasem chęć rzucenia wszystkiego i wybrania się w podróż we wszystkie te miejsca, które chcieliście zobaczyć? Monotonna codzienność potrafi niekiedy przytłoczyć, choć przecież grzechem byłoby w moim przypadku narzekać.
Na razie wybieram się w muzyczną podróż do Fez:
czytaj resztę »
U2 360
2009-11-03 22:27:39
Nie mogę sobie odmówic przyjemności podzielenia się z Wami nagraniem koncertu U2 z 25.10, który był emitowany na żywo przez youtube.
To dla wszystkich, którzy nie mogli zobaczyć ich na żywo w Chorzowie :)
czytaj resztę »
senność...
2009-11-03 22:24:23
Senność mnie już ogarnia mimo, że godzina niezbyt późna... Dzień był męczący. Najpierw żmudne oznaczenia wykonywane w ramach prowadzonego w Klinice badania leku. Potem papiery związane ze studiami doktoranckimi. Pani w kadrach oznajmiła mi dziś, że jako doktorantowi przysługuje mi 1/8 etatu (wow !!!!), więc jeszcze podanie do pani dyrektor... A potem zajrzałam jeszcze na erkę, korzystając z możliwości dokształcenia się, bo już tuż tuż mój pierwszy prawdziwy dyżur...
Nie ma wyjścia - idę spać ;)
Nie mogę zapomnieć o kołysance ;)))
czytaj resztę »
poranek z kawą i piosenką
2009-10-27 06:27:18
Na dzień dobry, do porannej kawy, chciałam Was poczęstować piosenką, od której nie mogę się ostatnio uwolnić. Towarzyszy jej niesamowity teledysk - zobaczcie sami:
czytaj resztę »
w drodze
2009-10-11 23:01:49
Weekend postanowiłam spędzić u rodziców. Całe szczęście szybko wyrobiłam się z piatkowymi wypisami i udałam w kierunku Dworca Zachodniego, by po 3 godzinach odsypiania w autobusie ciężkiego tygodnia znaleźć się w rodzinnym miasteczku, czyli Końskich. To w województwie świętokrzyskim, jakby ktoś pytał ;) Czas płynie tu wolniej i niewiele się zmienia odkąd wyjechalam. Siedziałam więc sobie w domku i odpoczywałam. Mogę się założyć, że w Warszawie znalazłabym sobie milion zajęć i zaległych spraw do pozałatwiania, a tam mogłam się po prostu zrelaksować :)
Dziś w drodze powrotnej, przysypiając w autobusie (uwielbiam spać w czasie podróży), oczywiście ze słuchawkami na uszach, skacząc po stacjach radiowych natknęłam się na to:
czytaj resztę »
weekend
2009-10-04 23:47:02
...czyli słodkie, zasłużone lenistwo, spotkania z przyjaciółmi, piwo w pubie na Polach Mokotowskich, ploty nad kawą w Coffee Heaven. W pędzie codziennych dni i natłoku obowiązków zapominam czasem jak to jest się dobrze bawić i cieszyć młodością.
a na dzisiejszy wieczór zaserwuję Wam taki kawałek:
czytaj resztę »
Irlandia i Islandia
2009-09-18 23:22:59
W przerwie między nauką i robieniem prezentacji na kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (tak, tak, dzień przed lepem jadę do Poznania...) oglądałam sobie fragmenty koncertu U2 w Chicago.
Zagrali tam po raz pierwszy na żywo piosenkę z płyty, którą wydali w 1995 roku jako Passengers, razem z Brianem Eno... właśnie tę:
Na przemian z Passengers słucham dziś Sigur Ros - kolejny zespół, który odkryłam dzięki last.fm... Idealna do słuchania w tle muzyka... ma w sobie coś niesamowitego, no i ten melodyjny język :)
czytaj resztę »
letting the days go by
2009-09-10 15:33:57
Dzień pełen biegania i załatwiania resztek stażowych zaległości - podpisów, pieczątek, itp. Prawie wszystko się udało :)
A muzycznie - mała rewolucja... Nie przyszło mi nawet do głowy pójść na koncert Davida Byrne’a, który odbywał się w lipcu w warszawskiej Stodole... Bo, choć jestem otwarta na nowe muzyczne doznania i, w przeciwieństwie do inżyniera Mamonia z Rejsu lubie nie tylko te piosenki, które już kiedyś słyszałam, jakoś z początku nie przypadły mi do gustu kawałki Talkin Heads... Wczoraj jednak, kiedy zauważyłam, że mój internetowy znajomy z last.fm słuchał kawałka "Once in a lifetime". Zaciekawiona znalazłam, odpaliłam i... :)
czytaj resztę »
pejzaż horyzontalny
2009-09-09 19:33:57
Dziś będzie w nieco zwolnionym tempie...Czyli mój ulubiony polski wykonawca - Grzegorz Turnau... Bo jakoś tak melancholijnie mi się zrobiło w dzisiejsze przepiękne, letnio - wczesnojesienne popołudnie :)
Tylko raz miałam okazję być na jego koncercie, a właśnie znalazłam informację, że w niedzielę na Kabatach odbędzie się jego "Wieczór sowich piosenek" :) Chyba sobie nie odmówię :)
czytaj resztę »
nie czytaj, słuchaj :)
2009-08-27 21:29:31
Dziś zamiast tekstu będzie głównie muzyka...miłego słuchania :)
Najpierw Sting...Lubię go, choć nie znajduje się w czołówce mojej top listy ulubionych wykonawców. Ale ta piosenka z niejasnych przyczyn chodzi za mną od 2 dni... I jakoś tak dobrze nastraja :)
Nie byłabym sobą, gdybym nie wstawiła też U2 :) "I’ll go crazy if I don’t go crazy" to najnowszy singiel, którego tytuł zresztą jest czymś w rodzaju motto tego bloga :)
czytaj resztę »
powiedzmy, że chill out :)
2009-08-15 21:59:22
Trochę żałuję, że nie poszłam na koncert Madonny. Nie jestem jej fanką, ale mam kilka piosenek, które lubię, na przykład tę:
Przynajmniej nie siedziałabym w domu spędzając upojny wieczór ze Szczeklikiem, a dokładnie rzecz biorąc z tomem I jego podręcznika :) Poduczam się do tego LEPu, na początku było ok, teraz jak krew z nosa...
Zrobiłam sobie po południu mały spacer po Mokotowie. Tak jak lubię: słuchawki w uszach i czas tylko dla siebie...Zresztą na razie życie towarzyskie lekko zamarło - najbliżsi znajomi i przyjaciele jak nie nad książkami (ci, co uczą się do LEPu) to w rozjazdach (ci, co świeżo skończyli studia lub jeszcze są studentami) albo na dyżurach (ci co już pracują). A ponieważ wiodę żywot człowieka niesparowanego (ręka do góry, kto nie lubi słowa singiel ;)) pozostało mi dziś dobrze znane i wypróbowane własne towarzystwo ;)
Niestety nie zabrałam aparatu, więc fotoprzewodnik po moich ulubionych miejscach zamieszczę innym razem :)
Dźwięk saksofonu zawsze działa na mnie kojąco, więc dorzucam dwie cudowne melodie, które dziś mi towarzyszą :) Ale się muzycznie zrobiło :))) mniam...
czytaj resztę »
