pierwszy dyżur

2009-11-08 19:19:59

Już za mną :) Szef dyżuru erkowego trafił mi się najlepszy i wyrozumiały, ale trochę stresu przyznaję było, i "mały Szczeklik" czyli kieszonkowe wydanie podręcznika do interny pod ręką, i parę razy google poszło w ruch... I chyba miałam fart, bo udało mi się przespać całe 5 godzin. Żadnych nocnych przyjęć (mimo wolnych miejsc na erce) ani interwencji (mimo 2 pacjentów w ciężkim, ale stabilnym stanie).

A dziś dowód na to, że nigdy nie jest za późno na naukę EKG ;)) :



Dodane w medycyna

Komentarze: 3

mumina 08.11.2009 r., 23:05
Mnie także pomagał Stanke :) Zawdzięczam Mu zdany egzamin testowy EKG z interny :) Leala - gratuluję inicjacji ;)
Dziadzia 08.11.2009 r., 21:09
Lepszy Jest Andrzej Stanke. Z tym ecg, mówię. Ale ponieważ natura lubi równowagę, następny dyżur przetańczysz. Wdzięczna losowi, że masz czas na siusiu. To nie złośliwość, tylko doświadczenie lat... Zimna głowa, pewna ręka i ... powodzenia!
kaeri 08.11.2009 r., 20:34
Genialne :)


Aby dodać komentarz musisz posiaddać bloga, lub zalogować się