senność...
2009-11-03 22:24:23
Senność mnie już ogarnia mimo, że godzina niezbyt późna... Dzień był męczący. Najpierw żmudne oznaczenia wykonywane w ramach prowadzonego w Klinice badania leku. Potem papiery związane ze studiami doktoranckimi. Pani w kadrach oznajmiła mi dziś, że jako doktorantowi przysługuje mi 1/8 etatu (wow !!!!), więc jeszcze podanie do pani dyrektor... A potem zajrzałam jeszcze na erkę, korzystając z możliwości dokształcenia się, bo już tuż tuż mój pierwszy prawdziwy dyżur...
Nie ma wyjścia - idę spać ;)
Nie mogę zapomnieć o kołysance ;)))
Dodane w
music
