koronkowa robota
2009-09-21 19:01:57
Od dziś jestem oficjalnie doktorantką naszego szacownego WUMu :) Pozostaje tylko czekanie na łaskawe ogłoszenie przez panią minister ilości miejsc specjalizacyjnych i nadzieja, że będą pozarezydenckie z kardiologii... Większość moich przyjaciół i znajomych, którzy wybierają się na rezydentury, a zwłaszcza Ci zainteresowani bardziej obleganymi specjalizacjami, dzieli czas pomiędzy naukę do lepu a sprawdzanie w internecie/wydzwanianie do MZ z pytaniem KIEDY? Najczęściej odpowiedź brzmi: "może jutro..." i następnego dnia wszystko od początku. Echhh....
W sobotę byłam na dyżurze na kardio. Roboty było sporo, komórka lekarza dyżurnego się urywała i co rusz nowy pacjent wjeżdżał do pracowni hemodynamiki. Trzy razy zamknięta prawa tętnica wieńcowa, dwa razy gałąź przednia zstępująca, jedna choroba wielonaczyniowa - pełna różnorodność. Przyjęłam więc dawkę promieni asystując do tych wszystkich koronek i angioplastyk. Kardiologia inwazyjna jest fascynująca... Cierpliwość i precyzja :) Marzenie do spełnienia, choć kobiecie lekko nie będzie, ale czy ktoś obiecywał, że będzie łatwo??? :)
A muzycznie? Dziś Lou Reed i spółka :)
