koronkowa robota

2009-09-21 19:01:57

Od dziś jestem oficjalnie doktorantką naszego szacownego WUMu :) Pozostaje tylko czekanie na łaskawe ogłoszenie przez panią minister ilości miejsc specjalizacyjnych i nadzieja, że będą pozarezydenckie z kardiologii... Większość moich przyjaciół i znajomych, którzy wybierają się na rezydentury, a zwłaszcza Ci zainteresowani bardziej obleganymi specjalizacjami, dzieli czas pomiędzy naukę do lepu a sprawdzanie w internecie/wydzwanianie do MZ z pytaniem KIEDY? Najczęściej odpowiedź brzmi: "może jutro..." i następnego dnia wszystko od początku. Echhh....

W sobotę byłam na dyżurze na kardio. Roboty było sporo, komórka lekarza dyżurnego się urywała i co rusz nowy pacjent wjeżdżał do pracowni hemodynamiki. Trzy razy zamknięta prawa tętnica wieńcowa, dwa razy gałąź przednia zstępująca, jedna choroba wielonaczyniowa - pełna różnorodność. Przyjęłam więc dawkę promieni asystując do tych wszystkich koronek i angioplastyk. Kardiologia inwazyjna jest fascynująca... Cierpliwość i precyzja :) Marzenie do spełnienia, choć kobiecie lekko nie będzie, ale czy ktoś obiecywał, że będzie łatwo??? :)  

A muzycznie? Dziś Lou Reed i spółka :) 

 



Dodane w medycyna

Komentarze: 4

przenitek 28.09.2009 r., 20:35
Nitek, a w zasadzie przenitek proszę w to nie wciągać ; ))))))))
misiek 23.09.2009 r., 18:59
Choć dzierganie trzema nitkami na raz fascynujące być może, a jakże!
leala 23.09.2009 r., 18:47
Spokojnie, nie zamierzam być tylko specjalistą od trzech tętnic :)))
misiek 23.09.2009 r., 18:42
Nie ogranicz się tylko do szydełkowania na włóczkach wieńcowych, proszę :)


Aby dodać komentarz musisz posiaddać bloga, lub zalogować się